Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Tango172

Użytkownicy
  • Postów

    316
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Tango172

  1. Oda, grota, gila, jaja, majonez, sawanna. Wasze no jama jaja. Aligator gad o!
  2. I kometa bogini wini. Go batem oki.
  3. Aromat orgia i grot Amora.
  4. A dna, a wina tango-pogna tan i Wanda.
  5. O talentu butne lato.
  6. Tango172

    Paru za pasem

    Meta bal oni? komu? I powaga. Lila wali laga w opium o kinol, a batem.
  7. Tango172

    Mama Ina?

    Kokaina ładna parasol i silos, ara panda łania, a kok.
  8. Laga jeża kolce i piec loka, że ja gal?
  9. O cuda zagra tango ta muza. Gazu ma to gna. Targa zadu co?
  10. Madejowe woje dam
  11. Majowa Bogini Rusałeczka księżyc z jawora zrzucał rosę cieniem w świętej koronie z ostępu z gałęzi siedziało nagie dziewczę jak marzenie na wody wokół spoglądając brzegi czesała gęste jasne długie włosy wijące się jak fale aż do ziemi by w tej czynności zanucić melodię z nuty Boskiej muzy z czaru czy z magii kręconym brzegiem i burzanym tworem byłoż księżycu być wpatrzonym zwojem majowe barwy noc tę przepełniały śpiew ptaków echem kołysał manowce na głowie wieniec z kolorowych kwiatów był jej ozdobą nie czystością w cnocie wyszła z wody w nocy aby zatańczyć w świetle księżyca raz w roku zaśpiewać byłoż księżycu mieć w ruczaju działy i stać się niegdyś utopionym chłopcem i dać dziewczęciu usta zzieleniałe sypane dziegciem, smalone łopianem boso po rosie i w tumanie kurzu zwinnymi ruchy wzniosłym majestatem ujrzał tę piękność młodzieniec z przypadku który dla tej strzelby tropił zwierza lasem zwabiło go dziewczę w kuszącym tańcu w rytm poszły serca - zapłonęły ogniem tu znawca by użył żółci i różu bo gdyby tylko zajął się tematem to wiedziałby że róż i żółć pannicy być nie przystoi przy blasku "księżycem" czy to była bajda, a kto odgadnie? w tej ciszy harmonii w zakątku kniei gdzie różne cuda miały swoje miejsce a z licha dziwne rozgrywały sceny w ten obraz malowany lecz nie pędzlem które mogło ujrzeć jednie zwierzę właśnie się spełniało jego pragnienie gdy spijał słodycz z ust truciznę z jadem zapominał się w ten czas o całym świecie z ćmą czar zawładnął jego duszą sercem czyżby ten magnetyzm z jasnej poświaty kierował jego kroki w tej hipnozie będąc w tymże transie szedł jak lunatyk jedynie na śmierć, nie jak na zbawienie odurzony w mirażu stracił zmysły dał się ponieść w tańcu tam ku tej wodzie wręcz go nie ziemskie popychały siły w złudnej wizji wszedł w najgłębszą topiel gdzie nie jeden śmiałek stał się topielcem wszystko ucichło jak przyszło z świtaniem Dnia: 2009-09-19 14:04:52, napisał(a): Kieri-Śmiałek Komentarzy: 272 Quo vadis,Domine{Dokąd idziesz,Panie}? Życie to nie bajka o królewnie i królewiczu? No proszę, a czy to nie przypomina A, Mickiewicza? Widzę tu rym idący- 11sylabowy przez cały wiersz. Forma ogólnie poprawna. Więc jednak, coś w tym jest? Więc Panie i Panowie, jak to pisał... Pozdrawiam
  12. tam gdzie anioł o poranku błądzi z cienia ostępem wieczną knieją puszczy głębią nie znajdziesz śladu prędzej zwierzę niż człowiek tu zajrzy tym lasem, co wiekami żyje własnym prawie bije z tego głosu drzewom starym w poszyciu z krzewiny wyrosłym żebyś musiał rąbać drogę jedynie o ostrym ostrzu tu ślepa topiel w bagnisku się moczy ząb dziejom w tej zzieleniałej kępinie coś zajęczy z echa głosu gdzieniegdzie konwalia oko cieszy raduje kwiatem i dziki lilak w róż po biel zapachnie w różnym zielu czasem i tu wypatrzysz polanę z rajskim motylem bo inaczej tutaj natura bytuje z tego ducha czasu nie jednego ptaka w te pierze zobaczysz gniazdem w nadzwyczajnym w różnorodnym śpiewie z trelu pięknie tutaj gra harmonia, tych dźwięków uchem a wokół bajeczny malowany obraz tworzy dla oczu tam rześki oddech napełnia w tlen wnętrze płucom jak to źródło, co obok płynie dla czystego kryształu nie jedna tutaj bogini się skryła tym dzikim borem gdybyś ją ujrzał kąpiącą się w całej krasie wdzięku jak długie falowane złote włosy czesze grzebieniem i z kwiecia wianek plecie siedząc nago na kamieniu a tego nie wymówisz, nie opiszesz żadnym słowem pragnąłbyś już na zawsze pozostać w tym zakątku a gdybyś zobaczył jedną z tych piękności jeziorem w czarującym śpiewie i w kuszącym z muzy tańcu porwał by cię wówczas idący czarujący magnetyzm utopił byś się w tym spojrzeniu o anielskim wzroku co ciało uniesie w sile kochania dla fali tym wodom ani byś się obejrzał za siebie, ty namiętny kochasiu że w tym pięknie zło dla oka się kryje i igra życiem czerpiąc z natury jakieś potężne moce z magii czaru wiedźma skryta w ostępie z liści z gałęzi szałasem rzadko tu słońce się przebija w gorącym promieniu stare dęby, nie poddawały się rozszalałym wichrom tam nocą i wilk zawyje do pełni księżyca dla strachu a splot konarów związywał owe trującym bluszczem jedynie płoche dzikie zwierze bywało tu w uroczysku w tym sercu dziewiczej czarnej puszczy wodopojem w zewie idące ślepymi ścieżkami z racicy i w porożu jaka prawda w bajdzie ku legendzie wyszła z czasem nie jedna tu wroga stal zgrzytnęła o boskim mieczu co siała z oręża, śmierć, ogień i krew tym miejscom ile dusz zabrała pogańskiej w tym oświeconym znaku pochowały się wszystkie bożki i boginie z oczu lasem w te głuche w odludne dalekie pustkowia dla ratunku tak w europie krzewiła się nowa wiara jedna krzyżem by z ciemności wyjść ku słońcu w Jezusie Zbawicielu
  13. Moje serce pękło dawno temu lecz bije nadal, czy na próżno? Dwa słowa tylko najsłodsze światu biją w uczucia idą do czynów. A myśli błądzą choćby w marzeniu a wyobraźnia maluje obrazy nieba sięga nadir - zenitu żyję nadzieją - Matką głupich. Bo już zatracam resztki rozumu, nie wiem, co myśleć? Otumaniony błagać nie będę, żebrać o miłość. Ja się poddaję, rób ze mną wszystko. Walczyć nie będę - weź do niewoli. ciało i serce, ale dusza Bogu umknie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...