Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

violetta

Użytkownicy
  • Postów

    17 665
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    56

Treść opublikowana przez violetta

  1. w samej długiej koszuli pozwalam oczom ogłupieć. piersi jak zalążki róż pod twoją ręką. tę magiczną moc przyciągasz. mrugnę i powiesz, że to łagodny narkotyk.
  2. cieszę się, że wydał się kolorowy;) za otuchę, wzajemnie
  3. cudnie dniejesz kiedy zanurzam się pachnącą lawendą w tobie. jestem wiotka. nie rozerwę się, podlewaj nużącym ciepłem aż do niewidocznego końca. już czekam uśmiechnięta. kto pierwszy wróci do domu, rozcieńcza kolory. i zaczyna;)
  4. świetnie Pan oddał tą chwilę, niesamowite;)
  5. dla mnie jest to takie śmieszne, niezdrowe, trochę erotyczne. nic się takiego nie dzieje, śmieję się, później płaczę z czegoś. a słońce potrafi mnie właśnie rozmieszyć ;) albo łyżka w latte też.
  6. przypominam listki kwiatu pod którym leżałam promienną muzykę kiedy pieścisz zmysłami maków słońce muskające twardość łyżki w dłoni wyzwala spienioną kaskadę nawzajem dla siebie delikatniejsi
  7. ale to nie są bzdury, ani infantylizm.
  8. nie doszukasz się już, jestem sprytniejsza.
  9. zbliżam się do ciebie gorącego z bliska by najmniejszy promień przebił się przez skryte perełki między gałązkami pozuję w śnieżnobiałej bieliźnie z kwitnących drzewek w twoim objęciu obłokiem
  10. jakoś mi nie leży odłamek. odłamek szkła, nie.
  11. jest argument, podoba mi się :)
  12. szczęście jest pocałunkami wtulam twarz w mokre płatki nieodrywające oczy od mojego ciała kiedy padają śnieżynki na ciepłej skórze układasz się jak piasek pod pulsem mruczę miękką pierwiosnką
  13. troszę zmieniony :)
  14. tzn otoczka, brakowało mi słowa
  15. dla mnie bardziej rąbek zachodzącego słońca a skrawek nieba, rąbek to ta jeszczezwidoczna obwoluta :) pewnie może być i to i to.
  16. widzę jeszcze rąbek gorącej kuli wygładzasz w środku złotem wokół dłoni nasłuchujesz dzwoneczków na sznurku odbijam się w twoich oczach dźwięk jak skorupki przejrzystej muszli zatrzaskującej się podczas pocałunku
  17. chyba tak:) dziękuję gorąco:)
  18. oglądam pachnące drzewko koło domu ustami wpijam się w ciebie jesteś wszędzie wykołysany rytm wzbierasz delikatną bielą niczym cudowny ptak w kwieciu płynę na spotkanie
  19. pod krótkim kożuszkiem z białego baranka bluzka z koronką wilgotna wokół błyszczący śnieg widziałeś jak pięknie cicho pada? pieścisz płatki w dłoni mieszasz z subtelnym zapachem tarniny odprowadzę cię
  20. dziękuję :)
  21. pomrukiwaniem płatków podchodzisz nietknięty przecieram zaparowane okno wyglądam z wyciętym dekoltem lśniącymi oczami poruszam powietrze podziwiasz rysujące się jak półksiężyce piersi osuwam się w ramiona
  22. spaceruję mówię w liście chciałabym oczy mieć w czystym błękicie wszczepione jak delikatny księżyc kiedy położę dłoń poczujesz mnie uczucie chmur rozkwitam na czubkach gałązek
  23. ale Pan jest miły, lubię przyrodę. urzeka mnie :)
  24. wędruję w mrugające na mnie gwiazdy które rozświetlasz jasnymi ramionami obejmuję czule delikatną mgiełkę jak pachniesz chłodem ze świerkowych gałązek słyszałaś sowy? pohukiwały nocą pogłaszcz po włosach żebym opadała miękko
×
×
  • Dodaj nową pozycję...