Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

violetta

Użytkownicy
  • Postów

    12 525
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Treść opublikowana przez violetta

  1. pieścisz jakbyś malował kwiat który wnosisz do domu dopóki wiatr nie ustanie uśmiecham się do ciebie ponad wszystko ciepło uderza w policzek kiedy moje biło ratowałeś teraz koralami wędrujemy ukwiecić łąkę
  2. ' italikami
  3. Wymyślamy spacer. Niczego bardziej, gdy jestem boso w pończochach z lawendy. Pierścienie kwiatów na delikatnych nadgarstkach. Nie istnieje język. Twoje serce przy mnie daje moc, by zabrać ciebie. Usta pełne smaku. Całujesz każdą cząstkę, gdzie nie byłam. 'uwalniam zapach robię miejsce dla rosy'
  4. W sekrecie wyobrażam rumieniec na twarzy, wędrówki oczu. Zatrzymuje koronka z gałązek jarzębiny. I jesteś. Natychmiast dotykasz; dłoń wybiega poza granicę ciepła. Pragnąłeś, a ja czekam. Twoje ciało pachnie mrozem. Uśmiechamy się. W milczeniu kocham przypadek.
  5. ' italikami
  6. Otaczasz mnie ramieniem, widzę słoneczniki, które puszczają oczko. Zapragnęłam poczuć, jakie są. Nie sięgam palcami na zewnątrz, wypełniasz całkowicie. Chłód chowa nas w sobie. Zamiast płatka śniegu połykam gwiazdę. 'spraw, żebym się spodobała'
  7. W rozkołysanych objęciach szepczemy błahostki. Zachwycona wślizguję się między kwiaty, które sięgają talii. Czuję ciepło. Uważnie obserwuję błyszczącą na łodydze biedronkę i pozwalam odfrunąć. Gdy patrzę z daleka, przeważa kolor poziomkowy, łączy w splot dłonie. Zostaniesz już na zawsze? Dmuchnęłam i napisałam na tobie znikaj.
  8. całujesz dopieszczasz i wszystko od początku cisza cieszymy się jak dzieci na skórę pada śnieg za nim tęskniły nasze palce płatki zdają się czerwone kiedy patrzę zadowalająco długo wzlatują do nieba dostatecznie poznaję którego mogę pokochać
  9. Podkreślam na bordo oczy a'la "punk". Jestem łagodna i pełna wdzięku w pastelowej jedwabnej koszuli; mitologizuję cię, jak niewidzialny wierzchołek drzewa zmiata z nieba gwiazdę z podmuchem wiatru. Tobie jawi się czerwona, nigdy nie dowiem się, co widzisz naprawdę.
  10. cichnącą konika polnego melodią przejezdny przemykasz jak wiatr a wokół pachnie miłością usta czerwienią się blisko ciebie wymyślasz kwiaty na piersi obejmujesz łagodnie szeptem mówisz klucz do wszystkiego we mnie ziarenko
  11. 'Najmimilszemu poecie' Wykorzystujesz ciszę i całujesz mnie, zdejmujesz od razu wszystko, troszkę mną nasiąkło, pragnieniem, rosą. Jestem podobna, ciepła na wyciągnięcie ręki. Róż prześwituje przez bladą skórę, której dotykasz. Zapachem bzu cię obezwładniam.
  12. pochłaniasz mnie całkowicie deszczem zaprzyjaźniam się spaceruję i sprawdzam gdzie spadają krople uśmiecham się lekko polubiłam kalosze oddechy kwiatów otulają moje wnętrze a ty spływasz po płatkach ledwie dotknę uczepiasz się niczym kolczyk diamentowy
  13. 'dla Piotra' Przytulasz mnie, unosisz ręce, sprawdzasz czy jestem ciepła, jedyna, obok, tutaj, zabawna, poważna. Rzucam ci się na szyję, a pocałunek leci w powietrzu tak, jak całują się motyle, trzepocząc skrzydełkami. Pragnę, aby coś dla ciebie zrobić, wyjmować pestki z czereśni, nie niszcząc owocu, szeptać: "Serduszko". Pokazujesz moje marzenia, którym oddaję się bez reszty.
  14. ' w italikach
  15. rozbieram się tańczę w koronkowej halce i mruczę 'la vie en rose' już w kwiatach choć jeszcze chłodno żywe próbuję unieść stopy jak płatki przewracam i cichnę przyglądam się sobie śpisz na powiekach a kiedy dotknę cię rzęsami nie obudzę
  16. Taki miałam. Mogę wyrzucić "z" tobą, będzie niedopowiedzenie.:) dziękuję.
  17. dziękuję, przemyślę ten szyk, natomiast nad powietrzem rozmyślałam. wyrzuciłam "razem" z tobą:)
  18. ' w italikach
  19. 'dla Piotra' Rysujesz na mojej dłoni żabki. Godzinami oglądam jak zmienia się rysunek przy każdym ruchu. Wypuszczam z siebie powietrze, które wchodzi we mnie z tobą. 'Bardzo pięknie pachniesz'.
  20. 'Najnajnajdroższemu poecie' 'Jesteś obok mnie', nie pamiętamy jak się stało, co było przedtem. Tylko chłodne, spokojne świece, nieznane gwiazdy, a w łóżku jeszcze zimniej. Czarno; za oknami proste dźwięki, szybowiec, wiatr w miękkich liściach kasztana, chmury zakrywają noc, rosną wrzosy. Ulubione. Oddychamy cicho. Ogrzewamy sobą kołdrę, dopóki nie utrzyma ciepła na skórze. Za ciasno, 'jesteś ładna, kiedy cię zaskoczę'.
  21. Jesteś słodki. Przynosisz zapach ciepłych kwiatów, kamyków i przytulasz delikatnie; nie oddychamy. Przez chwilę cisza. Wyobrażam na głos, jak może wyglądać nasze życie, dokąd zanosi, co jest najpiękniejsze, oparte o siebie na łące. Czasem twój oddech pasuje do mojego.
  22. ' w italikach
  23. Nieśmiało obejmuję cię od tyłu, serce bije cicho, moje nadgarstki ciepłe na zimnych rzęsach; pochłaniasz Jestem częścią mgły, kroplą, wilgocią tuloną w pąku, który z piersi rozkwita Przyciągasz mnie, nie powstrzymuję śmiechu i wszystko wymyka się; myśli, róża rysowana 'siedzę wreszcie na twoich kolanach'
  24. Trawa zazieleniła się rankiem, kiedy na chwilę zamknęłam oczy. Mój cień pojawia się pomiędzy drzewami na zaczarowanej ścieżce i znika. Jedne otacza wciąż połyskliwa mgiełka. Zatrzymuje promień, wierzby wypuściły listki; blednę, a moje myśli spokojne, pocałuj mnie.
  25. Częściej się śmieję, kiedy przyciągam kolana na rowerze, żeby nie było widać, czwartek, piątek, co to za kwiatek, "kiss me" wyhaftowane na majtkach. Wpatruję się przed siebie, we mgłę, w wiatr, i tylko dzięki temu wiem, że zauważasz jak kulę się przed chłodem, pozdrawiam możliwie serdecznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...