Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

violetta

Użytkownicy
  • Postów

    16 944
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    56

Treść opublikowana przez violetta

  1. @Lidia Maria Concertina na wakacjach fajnie poznać kogoś:)
  2. Brakuje mi takich powrotów:)
  3. Gdzie tego nasycenia szukać, u siebie albo u kogoś:)
  4. @Jacek_Suchowicz piękne przeróbki :)
  5. @Rafael Marius nigdzie nie funkcjonuje dobrze. Gdybys mówił o Bogu w pracy, to by cię od razu zwolnili, a to jest miejsce, gdzie ludzie rozmawiają ze sobą. W Warszawie już jest źle. Ludzie lubią tylko święta od dni wolnych. Ja w pracy nie widuję ludzi pobożnych. Są skrajne przypadki, gdzie mogę powiedzieć, o to dzięku Bogu. Teraz to AI za nas wymyśla piosenki o Bogu i śpiewa.
  6. @andreas jeszcze nie, cierpliwie tylko wyczekuję:)
  7. @Rafael Marius to natura:)
  8. @Rafael Marius te moje są złote :)
  9. @mariusz ziółkowskiWidać, że niedziela dobrze robi ;)
  10. Ach przepiękne, dostojne:)
  11. Cały czas sięga gdzieś tam. Świetny wiersz
  12. @Deonix_ jednak gramatyka jest trudna, gdy ma się wiele znaczeń, coś do określonego powiedzenia:)
  13. @Deonix_ jednak brąz bardziej :) dziękuję pięknie za docenienie:)
  14. @Domysły Monika bardzo mnie to cieszy:)💓 ❄️
  15. @mariusz ziółkowski dziękuję ślicznie:)
  16. @Domysły Monika być może jestem bardzo przenikliwa :)
  17. @Domysły Monika pamiętam krótko, a sny wracają te same:)
  18. @Domysły Monika zimowa kompozycja mi się ułożyła ze snu:)
  19. płomieniem zmiękczasz błękitną mgiełkę rankiem zmieniony w kwiaty i strąki nagimi gałązkami przyciągam spadasz tysiącami kolorów połączonych w szarości i brąz dzwoneczków
  20. @Jacek_Suchowicz cóż innego pozostaje:) u mnie rośnie w łąkach i trawach:)
  21. @andreas to coś fajne i przydatnego.swoje listki i natki:)
  22. @GrimM i po co;)
  23. @Łukasz Jasiński nie wiem, ja pracowałam od maleństwa, miałam 8 lat już miałam swoje pieniążki:) nie wiem co to bieda:) uczułam się, pracowałam i jeszcze zajmowałam się rodzeństwem, do babci jeździłam na wykopki, w szkole prowadziłam szkółki drzew, sadziłam je, prowadziłam czy w podstawówce czy w liceum ogródek i szklarnie. Jadłam wyhodowane rzodkiewki, ogórki, rabarbar. Co roku robiłam słoiki, cała spiżarnia była w jagodach, piklach. Pamiętam koleżankę Anię, z których zajadałyśmy się nowo otworzonym słoiczkiem ze śliwką czy ogórasami.
  24. @Łukasz Jasiński śluby można brać na łonie natury, nie trzeba w synagogach, ani w kościołach. Do małżeństwa nie potrzeba niczego, tylko miłość. Majątki tylko dzielą ludzi. :) cóż moje dzieciństwo opiera się dobrym życiu :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...