Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

_M_arianna_

Użytkownicy
  • Postów

    24 674
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez _M_arianna_

  1. _M_arianna_

    Drobna uwaga

    Dziś znowu... pani XX, w Zlewnicy, wyszła na spacer w mini spódnicy. Napomknęła... znajoma, że błąka się - rzekomo... Potrzeba ruchu tu się nie liczy.
  2. To Kutaisi, a tu kot. Mów dwóm. Tak, a wąsy są - wakat. Dzięki. Proszę wziąść pod uwagę, że na pewno jeszcze nie zaglądałam do książki jw na stronę 23, i nie mam pojęcia, co tam napisano. Zajrzę, obejrzę, poczytam... A kawę z kardamonem popijam ostatnio, bo to dobre połączenie składników.
  3. _M_arianna_

    Iks alkomat

    Iks; alkomaty tam - oklaski.
  4. A to Karel; budżet też dublera kota?
  5. _M_arianna_

    Tuba za but.

    - My to, powiada; - tuba za but, a da Iwo po tym. Taka wymiana dana, i my - wakat. Łap, uwierz; urwała mała w rurze, i w upał. Iks, i cwaniara; i na wciski.
  6. _M_arianna_

    Oczu luz, co?

    Oto ma serwer - wre samo to. Ej, i preparatu nuta - raper pije. BLOKADA KOLB.
  7. Przyszła baba do lekarza z Koszonego Pola, i użala się, że czuje się "z upału chora". Na to doktor podpowiada, by usiadła w cieniu baba... Żeby nie działała w upał, w rytmie rock and rolla.
  8. _M_arianna_

    Sowo, WOS.

    Pomiot; sowa łowi woła, w ostoi mop. A do namiotu - sowo - suto im. Anoda. Julu, myszołap. Upał? O, zsymuluj. Julu, myszojad; o, podaj... Oz... symuluj.
  9. _M_arianna_

    wiśnie

    lipcowy upał zrywam dojrzałe wiśnie furgają szpaki
  10. Musnęło mnie słońce w południe w zenicie i skórę zmieniło w słonecznym prześwicie Złocistym promieniem gorliwie przygrzało i skórę zmieniło lecz jednak nie całą Tu gdzie wzrok nie sięga i słońce nie muska - choć bardzo żałuję - to ciągle mam białą
  11. @sam Hurtownia wózków widłowych... - i kurs - mnie nie dotyczy. Tylko małe roboty do pomocy... w pracy domowej.
  12. Mi.ość - to już było.
  13. @poezja.tanczy Góra - powyżej swojego szczytu być nie może. A turysta na górę... ma za/szczyt... być może. (?)
  14. Gdy już słońce wysoko stanęło na niebie, ja po zupę grzybową pobiegłam... dla ciebie. Przy okazji kupiłam i przekąski słodkie; pączki w lukrze, donuty oraz ciastka z miodkiem. Zakupy się przydały na smaczny obiadek. A że kogoś spotkałam, to... zwykły przypadek.
  15. @Jacek_Suchowicz p o ł u d n i c a, ale tym razem dobrze skupiona, jak...
  16. Dwie gospodynie - wieś Szaławiły - kury na jajkach z a ś nasadziły. Stadko wysiedziane, + kurczątko usrane.. Jak je uleczyć - będą radziły.
  17. Ta kawa z(a) kardamonem, one fenomenom, a drak(a) za wakat. I puk; kawoszka, jak "Z" - sowa kupi. A ta Beduinom, Moniu, debata. Ali, Beduini... ? (palindrom)
  18. Róża przy płocie powita zapachem, za furtką woń rozsiewa maciejka. Lato ubierać się nadto nie każe... Jaśmin odurza, a księżyc dopełnia. Kwitną ogórki, czas grządki dopielić, które po deszczu obrastają w ziele, ale to raczej gdzieś tak po niedzieli, bo teraz czasu nie ma też za wiele. Garstka facelii przywabiła pszczoły, motyle cicho przysiadły na kwiatach. Z oddali słychać wieczorne odgłosy... Kalendarz przyniósł znów początek lata.
  19. _M_arianna_

    kwiat lipy

    upalne lato na miododajnej lipie brzęczenie pszczół słoneczny ranek na miododajnej lipie pracują pszczoły
  20. @sam I zakuka zaraz! A... ku Kazi. I zakukają, jak u Kazi.
  21. A... zdarzyło się raz na spacerze kiedy słońce pełną mocą grzało; cień rzucany był bardzo miernie, nawet szybko iść się nie chciało. Wyszła z łąki w przejrzystej szacie; - może wyszła, może wypłynęła - rój motyli zagarniając zgrabnie, w ciągłym tańcu drogą przemknęła. W głąb ogrodu wtargnęła po chwili, kwiaty i rośliny w wir wprawiając. Nie zważała; byli przy tym, czy nie byli, więc ją chwilą zwiewną podziwiano.
  22. _M_arianna_

    Puk puk

    Mąż emerytki - Bok - odszedł do młodszej, więc myśli sobie, co m ł o d s z a pocznie; będzie u boku babką, albo samotną matką. D u o czas przeminie, zanim się dotrze?
  23. _M_arianna_

    Pelargonie

    upalny wieczór pelargonie w rozkwicie sypią płatkami
  24. Czas poplątane ścieżki wyprostuje, i sam rozsupła się węzeł gordyjski; z kłębka powoli... nić równo się snuje, nim się wysnuje, i będzie po wszystkim. Krajobraz znany, malowany wersem, niejeden szczegół słowem ozdobiony. Z dnia powszedniego dano najważniejsze; udałoby się... coś z niczego zrobić? Przeczekać chwile, co za sprawą losu sprawiają dzisiaj niespodziankę przykrą. Choć zawiłości uniknąć nie sposób, to pewnie z czasem rozpłyną się, znikną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...