Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    12 328
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. Dzie wuszka mnie już zdążyła opieprzyć. W pierwszej wersji wykorzystałem jej zdanie z gg - ująłem w cudzysłów. Myślałłem, że jej będzie miło, że jest cytowana a jej wypowiedzi inspirują - może kto inny winien to napisać. W tej sytuacji odpowiednio przeredagowałem. pozdrawiam Jacek
  2. Stasiu!! wyrównaj ilość sylab w wersach. Owszem może być pierwsza część ma inną ilość i druga inną. pozdrawiam Jacek
  3. no wiesz, tylko "usta nam do siebie zakwitły, śmiejące pierwiosnki z nieba kapie życie" - materiał dobry na haiku no może miniaturkę. Napisz normalny wiersz, rozgadaj się trochę, przecież jesteś kobietą. pozdrawiam Jacek
  4. Do drzwi i okien proszę nie stukać Ja chcę mieć ciszę i święty spokój. Jestem zmęczona – muzyki słucham Mam stres wiosenny - każdego roku. Więc nie zakłócaj mej samotności, Swoim wywodem o elektronach Nie mów mi o nieoznaczoności... Cała dygocę – ja rozsmucona. Z nauki wyżyn spadaj na ziemię: Plancka, Einsteina zostaw na boku. Zamiast narzekać na ludzkie plemię Swoim ramieniem mnie raczej otul. Pomyśl - zakuta kochana "pało" I wdrap się czule na me wzniesienia. A jeśli tego będzie Ci mało. To może spełnisz nasze pragnienia. dedykuję dzie wuszczce za poczucie humoru
  5. on zapierdziela ona płynie miękko życie: Emanuela z Makową Panienką
  6. Jacek_Suchowicz

    do N

    Toś mnie podsumowała Stasiu. Zdradzę Ci "nie znoszę piaska". Mikołaju - dziękuję za uśmiech Stefek - czemu tak monotematycznie? Wszystkich pozdrawiam Jacek
  7. Dzięki czarodziejskiej różdżce, piasałbym dobre wiersze a złych - mógłbym się ustrzec a tak - piszę palcem po lustrze robie dziurę w puszce i może dam zarobić wróżce z ukłonem Jacek
  8. Wiersz o Mącicach mętną atmosferę oddaje doskonale nie tylko treścią ale i formą pewno efekt zamierzony pozdrawiam Jacek
  9. leżę w górze obłok płynie a mi się nic nie chce przyjdź - tylko legnij przy mnie :) Pozdrawiam Jacek
  10. uroczo - Cię spotkać latem płynąca nad łąką miękko przywdziana w same maki - zwiewna makowa panienko ;)
  11. Jacek_Suchowicz

    Mania Enterowa

    trochę lepiej ale jeszce nie to kolejna iteracja "pierwszy ma pierwszeństwo" drugi ma drugieństwo a trzeci trzecieństwo a ale pierwszego boli głowa drugi się gdzieś zapodział a trzeci został pierwszym powstał o tym - wierszyk
  12. odsyłam do piaskownicy; do N oraz Granatowe Motyle
  13. Jacek_Suchowicz

    do N

    (ballada) Chociaż ja jestem zwykły kiep, „Mocna głowa, i tęgi łeb”. Ja napisać - Panu chcę Tę balladę - Panie N. Drąży mnie myśl oczywista, Czy wolno mi, czy mogę ja? Bo Pan twierdzi:„jam artysta” I prawo do wszystkiego ma. Tak sam o sobie mówi Pan, Że jak drań się zachowuje. Robi to, co największy cham, Z tym Pan, jak wiem, się źle czuje. Dlatego też, co, jakiś czas, W balladzie refren się przewinie: Obudźmy czułość, co jest w nas. Kochajmy, bo życie nam przeminie. Przejechał Pan świata kawał, By na zdradzie żonę złapać, Słów Pan wyrzucił z siebie nawał, Sam, z niczym musiał wracać. Miał być to przecież szach-mat. Jak do trumny gwóźdź dobity? A wyszedł jeden wielki krach, Co wzbudził śmiech nieprzyzwoity. Współczuli wszyscy Pańskiej żonie, Mąż choleryk jest okropny, Że to nie miłość, co, w nim płonie, To zazdrość, a on nie roztropny. Pozwoli Pan, co jakiś czas, W balladzie refren się przewinie, Obudźmy czułość, co jest w nas. Kochajmy, bo życie nam przeminie. „Nieszczęście Pańskie” każdy zna O problemach wiedzą wszyscy. Wyobraźnię Pan olbrzymią ma, I zachowanie też – „artysty”. „Litują się” nad Panem ludzie, - naprawdę myślą inaczej, Pańska żona pracuje w trudzie, Jej praca – to służba raczej. Pan w domu życie prowadzi swe, Sprząta Pan, piecze i pichci, Z córką na zawody mknie Sam pan czasami coś wymyśli. I znowu, jak co jakiś czas, W balladzie refren się przewinie, Obudźmy czułość, co jest w nas. Kochajmy, bo życie nam przeminie. Już koniec widać ballady tej, To są jej ostatnie słowa: Czułości multum daj żonie swej. Zakochaj się Pan w niej od nowa. Nie katem, lecz kochankiem bądź! Każdy jej paluszek pieścij! Przy żoneczce swojej siądź I miłość okaż - jak najczęściej! A wtedy ona wtuli ciało swe W twoje, tak najgoręcej, jak umie. Spełni się to, czego chcesz, To miłość - Ty zrozumiesz. Panowie - refren niech prowadzi nas; Kochajmy, obudźmy w sobie czułość. Nie wolno nam powiedzieć - pas, One muszą myśleć - że są górą.
  14. na temat myśli kobiety Jak przyjdzie lato Założę sukienkę w kwiaty. I co wy na to: Że niemodna, że sprzed laty. Stopy drętwieją Czekając gorącej wiosny, Słowa dygocząc nadziei nie przyniosły. To, że ze słońcem Śnieg topią oraz domysły. Pragnę gorąco Miłość tego lata wyśnić. Sukienka w kwiaty Z jedwabiu uszyta cała, Faluje w tańcu w rytmie wirującego ciała. Cóż, że sumienie, Wiem, żyć powinnam roztropnie. Korci pragnienie Coś raz zrobić - tak pochopnie dedykuję Ewie Kos - zainspirowanuy jej wierszem
  15. Kochani cieszę się z zainteresowania, ale jak narazie brak mi zgody administratora portalu Angelo (wczoraj wysłałem prośbę) a nie wypada mi się szarogęsić lub jak się teraz mówi szarokaczyć bez tej zgody. Mogę jedynie ujawnić, że przewodniczącym jury będzie Roman Bezet. Termin konkursu proponuje skrócić do 26 kwietnia. Ale o szczegółach jeszcze napiszę. Pozdrawiam Jacek
  16. Miła Pani doskonale poczułem. ale ja patrzę z innej perspektywy Rodzice mają "słodką radochę" ale i im się też coś nalezy. pozdrawiam Jacek
  17. poszedł spać puder szminka i pomadka zaśnij moja miła buzia twoja gładka poszedł spać zeus zmęczony całym dniem objął go morfeusz a wenus kochała - przed snem
  18. Stefku! specjalnie dla Ciebie zmieniam ostatnią strofę . . Śnię, że mnie kochasz, w niebo ulatuję, Znów nagle spadam, jak ta ciężka kula, To autobus na drodze podskakuje, Wpadając w wiraże i trzęsie na dziurach.
  19. Wychodzę z pracy, autobus podjeżdźa, Wsiadam, zajmuje przy oknie fotelik Za oknem plucha oraz szary pejzaż, A w sercu lato i Ty się weselisz. Znów patrzysz na mnie piwnymi oczami, Rękę ujmujesz, szepczesz słowa czułe. Jestem speszona, bo my jakby sami, Zapomnieliśmy o świecie w ogóle. I zdaje mi się, jakbyś mnie kołysał, Do snu układał jak dawnymi czasy, A to autobus na zakrętach buja. Głos kierowcy budzi: - "Koniec trasy". Napisałaś super a pozwoliłem sobie dokończyć.
  20. pozwolę sobie pomajstrować: Zobaczę: życie pełne radości, świat wypełniony kwiatem nadziei, w spojrzeniach ludzi iskry dobroci, radość, co niosą mi przyjaciele. Nauczę się żyć czystą miłością, chodzić łatwo po drodze zawiłej, poczuć jak życie w wieczność przechodzi, doznać szczęścia, co w sercu utkwiło. . . . . dalej nie majstruję - ponoć nieetycznie - spróbuj sam przepraszam Jacek
  21. Powiem wprost: forma mi wrzeszczy podreperował ja Eugen De. ale treść super. Zachodzę w głowę jak takie rzeczy mogła zauważyć kobieta toż to wyjątek potwierdzający regułę, że panie z fizyką raczej nie wiele mają wspólnego a szczególnie z nieoznaczonością Schlessingera. Jeśli pozwolisz to tu wrócę i też pomajstruję przy wierszu. Pozdrawiam Jacek
  22. Dziękuję za korektę, ale pisałem z pamięci (lenistwo tomik mam pod ręką). Wszystko do ustalenia terminy i skład jury (na razie jedno zgłoszenie). Proponuję tak długi termin, ponieważ: - wyniki dobrze byłoby ogłosić w wiosenny dzień taki, w którym powietrze ma zapach wiosny i wszystko się chce - wnioskując z czytanych opinii nie liczyłem na tak szybkie poparcie. Przywykliśmy raczej do kpiny z prostych uczuć. Ale wszystko do zmian czekam propozycji. Równolegle mogą odbywać się inne konkursy nie ma przeszkód. Zdaję sobie sprawę ze skromności nagród, ale jeśli partia wiodąca dofinansuje to życzę innym powodzenia. Czekam propozycji Jacek
  23. Witku! Twoje wiersze czytam zawsze nawet jeśli nie komentuję Pozdrawiam Jacek
  24. Szanowni poeci i poetki: „Już wiosna kalendarzowa Niebawem przyjdzie prawdziwa I tylko patrzeć i tylko patrzeć Jak…………………” jak wyznamy naszym ukochanym paniom, panom żeby nie powiedzieć „ukochanej połówce” swoje uczucie. Proponuję rozpisać nowy konkurs na wiersz o miłości, lub wyznający miłość, tym razem, na poważnie. Używamy wszystkich słów (kocham, miłość…… itp.) w ilościach koniecznych i nie psujemy dobrego smaku. Piszemy tak, jak dla naszych ukochanych, może to, co chciałyby usłyszeć. Proponuję termin zamknięcia 3 maja 2006 – zastanie nas wiosna prawdziwa (ilość utworów dowolna). Jeśli można powołać jury minimum trzy osoby. Ja wykładam 100 zł na nagrodę. Jeśli ktoś coś dorzuci to będzie miło. Co wy na to? Czekam na opinie
  25. jak zwykle ładny obrazek. literką "i" rozwlekasz, dajesz czas na pracę wyobraźni czytelnika a tym samym opis wsi staje się pełniejszy. Myślę, że uzywając "i" 10 razy nie przekroczyłeś granicy dobrego opisu, udowodniając jak jedna litera potafi pogłębić i podkolorować opis wsi pod Przasnyszem. Ładne :) pozdrawiam Jacek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...