Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    12 641
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. Imienniku - wybacz ale tym razem stworzymy chór. Całkowicie Ciebie popieram. Jestem w transie i jeszcze minimum drugie tyle by się przydało. Też oczekuję dopisania. Autorze jeszcze trochę ....... Pozdrawiam Jacek
  2. miłe i przyjemne - lubię takie pozdrawiam noworocznie Jacek
  3. Michale - dziękuję podane może półwytawnie albo półsłodko a dla niektórych kwaśniak Jerzy dobranoc pozdrawiam Jacek
  4. a czy przynajmniej jesteś słodką wampirzycą?? :))))))))) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, zdrowia spełnienia marzeń .... Pozdrawiam Jacek
  5. No, dzięki za wytwałość Stefanie Leszku - Piaście Basia Raduszkiewicz wykonuje balladę "Przekleństwo Milhaeven" - tłum. Kołakowski Ta piosenka chociaż niesamowita to mnie urzekła - właśnie tekst. Leszku polecam pozdrawiam sylwestrowo z szampanem Jacek
  6. Witaj Leszku! Obrywa mi się od Ciebie ale ja celowo w co trzeciej strofie ostatni wers wydłużyłem o jedną sylabę. Jeśli zgryta to wyrównam. Pozdrawiam Noworocznie z życzeniam i weny Jacek
  7. Dziękuję, że wytwałaś do konca. Do siego Roku...... pozdrawiam Jacek
  8. Wyklęty powstań w orgu poeto, Powstańcie, których dręczą słowa. Wiersz do dyskusji jest podnietą, Lecz mordę w kubeł trzeba schować. :)) Szczęśliwego Nowego...... pozdrawiam Jacek
  9. Dziękuję. nie wiedziałem że jesteś dosłowna jeśli z szowinistą i chamem jest Peelowi dobrze to przepraszam Pozdrawiam Jacek
  10. pobłażliwie z czułością spogląda na kochanka szowinistę i chama czy peel to masochistka? wygnać w cholerę a nie wiersze pisać sylwestrowo pozdrawiam Jacek
  11. Zegar kurantem czas odmierzył, Szampany z hukiem otwierane Obficie leją do wieczerzy Tańcem kończącej się nad ranem. Za oknem z sykiem mkną rakiety By spaść za chwilę feerią barwną. Na paniach modne toalety Podkreślą każdą kibić zgrabną. Panowie także pod krawatem Złożą życzenia swym wybrankom, A oni są zamknięci czasem, On jej kochankiem, ona kochanką. W komnacie, w zamku gdzieś przy wieży, W wygodnym łożu z baldachimem, Chcą słodkie chwile z sobą przeżyć Gasząc pragnienie krwistym winem. Wyszli z obrazów ruchem zwiewnym Postacie bez materii jeszcze. Dziś pokonają ten swój niebyt, Wśród balowiczów wzbudzą dreszcze. Cielesnych szaleństw ciągle mało, Znika materia o poranku. Chociaż na chwile posiąść ciało Zostać kochankiem, zostać kochanką. Słychać muzykę z sal balowych, Ludzie szaleją na parkietach. Komnaty gości są gotowe, Tam na zmęczonych pościel czeka. Zwłaszcza gdy nadmiar dobrych trunków Z hemoglobiną tworzy w parze Miksturę, co na pocałunkach Zamyka miłość w sferze marzeń. Hemoglobina z alkoholem To jest szczyt marzeń na śniadanko. Wessać się w szyję, trochę pojeść, Znów być kochankiem, znów być kochanką. Już do komnaty wiodą parę, Co przedobrzyła ilość wódki. On wykrzykuje ponad miarę. A ona płacze, że nieludzki. Legli na łożu w śnie kamiennym Rozczarowani bo źle żyli, A w ich tętnice bezboleśnie Wbijają kiełki dwa wampiry. I przybierają ludzką postać Tych, co śmierć spotka o poranku. Cielesnych pragną oni doznań; Będąc kochankiem, będąc kochanką. Lampiony drżą na korytarzu W rytm uniesienia słodkich jęków, A ludzie mogą sobie marzyć, Żeby tak szaleć i tak pięknie. Ale zmęczenie szybkim tańcem I wódką, którą pili do dna. Uniemożliwia wspólne harce, Morfeuszowi chcą się oddać. I tylko starsza pani kustosz Co murów tych jest wielką fanką W lochach pochówek zrobi jutro Ciał, które były parą kochanków... Patrzą z obrazów w dość figlarnie Postacie wzrokiem zbyt prawdziwym. Och, ten artysta nie był marny. Te obrazy, czy nie są żywe? Już opuszczają zamek ludzie Z wrażeniem nocy sylwestrowej, A w lochach cicho w ciężkim trudzie, Ktoś dwa pochówki dzisiaj zrobił. Każdego roku, od stuleci, Na zamku czeka dwoje wybranków, By krwią nasycić, żądze wzniecić, Para odwiecznych, wiernych kochanków.
  12. Znakomita treść - gratulacje Pozdrawiam Jacek
  13. ta rechocząca akwarela z mlecznym dymem ziemniaków - bardzo bardzo..... rozglądam się co do chóru ale brak pozdrawiam Jacek
  14. lecz wkrótce on zmartwychwstanie a miasto westchnie głęboko obudzi drzemiącą pamięć otworzy zaspane oko i drugie oko otworzy trzeźwości smutku goryczy idei pozwoli ożyć przeszłość z kłamstw wszelkich rozliczy dojrzeją w tym mieście ludzie z wartości przestaną szydzić ty do speluny nie pójdziesz zapomnisz co to są dziwki spojrzysz w oczy synkowi a żonę przytulisz ochoczo powiesz nastały normalne czasy i żyć teraz jest po co (pozwoliłem sobie rozwinąć) pozdrawiam Jacek
  15. Setę żubrówki z sokiem wiśniowym Do pokoju mi proszę zanieść. Tam wena czeka z wierszem gotowym, Entuzjazm wstanie – drogi pan panie..... Psychikę mam niezbyt skomplikowaną Ale ksywa nie nieprosta Delikatnym wierszem uwiodę panią Chcę drugim Miłoszem zostać
  16. W zachwycie podglądałem pewną panią dostając trzepaczką po plecach. Zapachem sierpnia mamię jak w reklamie ta pani mnie jeszcze podnieca.
  17. Opisuję pragnienia nadlirycznie, stwierdził wesołek ochoczo. Wiersze zaś, tworzę z rozmysłem i śliczne, a jeśli już kocham, to - „kocio”.
  18. Dyć, w przestrzeń wypuszczam wierszy składy, niechaj ku słońcu gnają. A kto ich pojąć nie daje rady, jest jak w kapuście zając.
  19. Imienniku W chórze nie z zasady nie występuję, ale jest wyjątek w sytuacji kiedy sam dyryguję. Z dzie wuchą mam z zasady odmienne zdanie, ale jak ma rację to ma i koniec. I może jej się podobać. Mnie też ująłeś ale czym innym. Uważałem i nadal uważam, że wiersz jest super. Ten Twój wzniosły ton, to zadęcie – to jest przecież Twój dystans i może drwina. Odbierając wiersz z lekkim przymrużeniem oka rzeczywiście „z pochodnią rozumu brniemy w noc i dzień” (to podkreśleni jest fajne – ja nigdy bym tak nie napisał). Jakie to wspaniałe: „Artystę tego poznać Sławić jego dzieło Zapragnąć takiej sztuki Zpragnąć co on” - prawie gloryfikacja. Sądzę, że nabijasz się tzw. fanów przyjmujących wszystko bezkrytycznie – olbrzymi plus. Twója „kość” (dwuznacznik) jak owca – dająca mleko wyobraźni i wełnę symbol ciepła, lub kość dosłowna ale to co innego. Po tych wszystkich wywodach „ stwierdzasz, że zanurzyć ostrze pługa w wypaloną trawę jest trudniej niż ją palić”. Kończysz „ świetlistym spokojem .......” To jest super symbolika. Uważam, że super drwisz ze wszelkiej napuszoności. Niech Bezet pisze co chce, a dla mnie super gratuluje – żart przedni. Pozdrawiam Jacek
  20. nie lubię powtarzać po kimś, ale za dziewuszką powtórzę: pozdrawiam Jacek
  21. Czy nie sądzisz, że dużo tracisz. Czaasem trzeba samemu pitrasić jeśli się nie uda - zawsze inaczej dziękuję pozdrawiam Jacek
  22. czy humor ma brzegi w dół, czy w górę ale paniom zalazłem za skórę tematem delikatnym w rozmowach więc szybko zmykam i się chowam pozdrawiam Jacek
  23. przy tej pracy kilka mięsni się co nieco nadwyręża a kalorie trzeba tracić jak kucharza masz za męża ż. m. dieta doskonała ta poprawi ci figurę jesliś długo seksowała z własnym mężem - gratuluję
  24. "racjonalne wyżywienie dietetyka cuda stwarza" kąpać trzeba się w basenie i działeczkę trza uprawiać trochę ruchu na powietrzu mi pomaga - ja to wiem dieta owszem ta najlepsza lecz pamiętaj o ż.m.
  25. dziękuję napisane w ramach ćwiczeń na poprawę humoru pozdrawiam Jacek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...