jest piętnasty dzień lipca upał
skwar można powiedzieć
tymczasem
no nie wiem
nie dość że kurwa
i tak gorąco że normalnie
ciężko wszystkim to jeszcze z oddychaniem problem
bo coraz gorętsze powietrze spod siedzeń
a smród
bo żar
mokre koszule i dupy
lepiące
by nie otrzeć się o czyjeś
nieprzyjemne krocze
podeptane
a może to jakaś próba odporności
w piach łeb chowa
wyższej siły zło
niczego
akurat nie podejrzewam choć mogę
człowiek styka się
z jakimś psycholem
w końcu
sprawdźcież to wreszcie
wspomnienia z 1410 r.
Tak sobie pozwoliłam :))))))