"Los wspomnień"
Wspomnienia są jak nieoddane książki
do zapomnianej biblioteki
Jak ostygnięta herbata
Raz z miodem, a raz gorzka
Jak nieoczekiwani goście,
czekający aż otworzymy im drzwi
Wspomnieniem jestem ja,
ciągle odwiedzam
kogoś kto mnie zna
Jestem echem,
odbijającym się od ścian
Z mgły,
jak krople rosy
zbieram ludzkie łzy