Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

SłowemOtulona

Użytkownicy
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez SłowemOtulona

  1. Dziś założyłam lato na nagie ramiona, i poszłam przed siebie, gdzie pachnie już sad, a słońce wplatało mi złote korale w rozwiane od śmiechu kosmyki i wiatr. Zrywałam z powietrza czerwone czereśnie, jak gdyby czerwiec rozsypał je sam, i niosłam ich słodycz w dłoniach i oczach, jak dziewczynka, co wierzy, że wszystko się da. Nie umiem być poważna, gdy kwitnie wieczorem jaśmin pod oknami i śpiewa mi zmierzch, gdy światło na skórze układa się miękko i tańczy po sercu jak złocisty deszcz. Najpiękniej mi wtedy, gdy patrzysz tak długo, jakby się zatrzymał na chwilę sam czas, jakby w całym świecie nie było nikogo, tylko ciepło wieczoru i oddech dwóch gwiazd. Najpiękniej mi wtedy, gdy śmiech niespodzianie rozkwita pomiędzy zwyczajnym i snem, i nagle w najprostszej, najcichszej minucie jest więcej miłości, niż można mieć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...