Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

AmatorSztuki

Użytkownicy
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez AmatorSztuki

  1. Wszystko wokół niby jest. Dom, rodzina, przyjaźń i pies, a jednak czegoś w domu mniej... Może mnie? Uciekam od świata, umysł otępiam... Jednak czy droga ma na wieki przeklęta? Nie warto chyba szukać próżności, kiedy czas rozkłada kości. Lepiej życie w salonie gościć, pić z nim kawę, niż tkwić w tym letargu, całe życie pościć. Zbyt cenne jest życie dla mnie, bym non stop myślał o sobie nagannie. Chcę mieć siłę płynąć dalej, przecież nie pochłoną mnie smutku fale. Wiatr w żagle zawieje, wypłynie na morze jeszcze raz statek, kiedyś zwany Zerem, banderę podmuch rozwieje! Chować się wszyscy zawistni złodzieje co ich ręce świerzbią na cudzą nadzieję. Wyruszy kapitan po skarb złoty, nie wiedząc, czy pozna wartość tej nagrody.
  2. Czerwiec – miesiąc zdrowia psychicznego mężczyzn Dzień tak mierny, choć przyjemny, każdy mężczyzna jest dziś wniebowzięty. Zdrowie psychiczne tak ważne, a zapomniane. Od kogo wsparcie przyjdzie? Po słowie „Amen”? Wiarę w siebie wpajają, siłę jak dąb, a tak naprawdę każdy z nas jest ni w ząb. Większość udaje bogów dla chwały. Jakby zależało od tego co najmniej, czy nazwą cię wspaniałym. Ważne by być, nie uciekać donikąd. Pomimo że jest się już górą zdobytą. Nie wątpijmy w nas samych w inne dni niż czerwcowe. Mówię do was mężczyźni: wyciągnijcie do siebie rękę na zgodę.
  3. Majowy dzień pochmurny jak ten ciągnący się cień, smutku życia codziennego, gdy miłości w nim mniej. Jak żyć, gdy najważniejsze zamienia się w pył? O czym śnić? Czy o przyszłości, która miała być wspólna, czy o nadziei, że będzie lepiej? Nie wiem… Życie zbyt krótkie, by rozpaczać przez dni, noce. Trzeba czerpać z niego wszystkie owoce. Więc czasu brak nam, myślę, na to, by rozmyślać, co by było gdyby i co jestem w stanie zaradzić na to. Majowy dzień tak cichy, lecz potargany jak włosy na wietrze w burzliwy dzień. Gdzie to słońce, co rozpogodzi mnie… Czy tak wiele chcę? Po co starania, po co trud, kiedy wszystko to w brud. Jak ten Syzyf, co kamień pcha, idę przez to życie z kamieniem o masie Syzyfa razy dwa. Ciężkie życie ma dusza miła, lecz niepokorna – i kogo to wina? Że natura taka niesforna. Natura jak diabeł kusi i zwodzi, ratunku w Bogu szukać nie zaszkodzi. Ważne, by wnioski wyciągnąć, myślę tak nad tym i pouczam sam siebie: „Weź się ogarnij!!!”.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...