Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bacherolette

Użytkownicy
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bacherolette

  1. miałeś piekną twarz której widmo pozostawiło za sobą skutkiem mą wczesną śmierć włosy niemal satynowe których delikatność pamietaja czubki mych palców jakbym je miał wiecznie pod skórą uciekasz, udajesz, że nie znasz zachowasz milczenie grasz postać, w której życiu się nie pojawiłem tak jakby twoja dłoń nigdy nie otarła się o moją jakby moje usta twych nie spotkały jakbym miał byc tylko błędem na twojej długiej liście pragniesz tylko by uciec ode mnie od siebie
  2. czemu mam być w twych oczach psem który skomli bo nie jest karmiony czemu mam byc psem, który z nadzieją czeka do końca na powrót czeka do końca na opiekę
  3. " jest noc, moje truchło leży ociężałe nastaje ranek, moje truchło skomli nieśmiale dalej błagając o ratunek w tej losu puszczy wie żeś nie doczeka bo ma skóra już się łuszczy na głowie coraz większy łoju złóg jak to się stało? już nie mogę wstać, nie czuje nóg nie oczyszcze swej skóry z wielkim żalem by dla oka twego przestała byc ciężarem wiecej nie wstanę, czerepu nie umyję dbale zniknę cicho zniknę tak jakby nie było mnie wcale " Hej, czułem się bardzo źle i wylało się ze mnie to co widzicie wyżej^ Nie piszę zwykle wierszy, pierwszy raz swój smutek przekształciłem w coś takiego, dlatego będę wdzięczny jeżeli ktoś skomentuje i oceni, czy według niego ma to jakąkolwiek wartość i czy jest dobre :) zapraszam do dyskusji i porad, co mogłbym poprawić :) ~M
×
×
  • Dodaj nową pozycję...