Spalam się Boże, ukrzyżowany obok ciebie
Łotrem jestem,a chcę być z tobą w niebie
Już nawet siły nie mam prosić o przebaczenie
Już nawet siły nie mam by płakać nad swym potępieniem.
Nawet srebrników nie mam
Nawet nie czuję nic na chwilę
Nawet nie wiem jak się czuje
Jak umierając artysta,portret martwej duszy
maluje.
Gdy ciemno już przed nami szaty swe zdejmuję
Ubieram się znów w grzech
Znów w policzek cię całuje