Codziennie modlisz się o zdrowie,
lekarz stawia ci diagnozę,
za niedługo będziesz w grobie,
brak nadzieji, już po tobie.
Inny wiary w sobie nie ma,
zdrów jak ryba, nic nie trzeba.
Czy morderca, czy gwałciciel,
żyje długo i szczęśliwie.
Przykuty do skały,
sam siebie przykułem.
Pożerany codziennie,
choć orła nigdzie nie ma.
Skazany na zmęczenie,
za wyzysk
samego siebie.
Ale przecież jestem wolny,
sam wybrałem swoje łańcuchy.
Uśmiechnij się,
w chwili gdy nie jest ci do śmiechu.
Nie płacz,
w chwili gdy emocje wychodzą spod powiek.
Bądź dobrej myśli,
kiedy sekundy dzielą cię od obłędu.
Poradzisz sobie,
kiedy nie potrafisz powstrzymać napięcia w głowie.
Presja, czy pocieszenie?
Co przynosi pozytywne myślenie?
Żyjemy w obozie optymistów,
skazanych na wypalenie.
Uśmiechnij się,
w chwili gdy nie jest ci do śmiechu.
Nie płacz,
w chwili gdy emocje wychodzą spod powiek.
Bądź dobrej myśli,
kiedy sekundy dzielą cię od obłędu.
Poradzisz sobie,
kiedy nie potrafisz powstrzymać napięcia w głowie.
Presja, czy pocieszenie?
Co przynosi pozytywne myślenie?
Żyjemy w obozie optymistów,
skazanych na wypalenie.