Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

LessLove

Użytkownicy
  • Postów

    1 102
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez LessLove

  1. Co do krotności, wiadomo, są różne teorie :-) Mnie się podoba teoria eonów, bo wolałbym, na zasadzie prawa do błędów i wypaczeń raczej kilka razy niż raz. A póki boli, to daje nam pewność że żyjemy, o co w czasach wszechobecnej podróby made by AI jest coraz trudniej :-)
  2. Żyjemy, i owszem, w transie biofizycznym psychoorganicznym mocno podprogowym niełatwym, nieskładnym Lecz mówią, że ładnym domowym, publicznym nie bardzo toksycznym tym związku rozsądku co z praw, obowiązków Więc może i warto poważniej, bez żartu lub wpół na poważnie żyć troszkę uważniej w tym splocie lirycznym Traf nam się przytrafił A darmo wzięliśmy Lecz drogo oddamy Ten snu abonament trochę używany...
  3. @violetta Jak możesz, przecież dziewczyny są z reguły bardziej ogarnięte. Ups, no tak... poetka. Pozdrawiam.
  4. Ja świat noszę w sobie Bo kluczy zapominam Siebie gubię w Tobie O każdej porze
  5. Uroczy obraz zakątków duszy, w której jest miejsce dla ludzi, zwierzątek, drzew, nieba i zapachów. A w sumie to gościnny Dom Twojej Duszy. Rozmarzyłaś mnie :-)
  6. @Berenika97 Co mam Ci napisać o tym bardzo dobrym wierszu... Ja jestem taką drzazgą, o czym dowiedziałem się kilka lat temu...
  7. Mam ochotę napisać "kocham twoją przemianę-wobec mnie", ale zakładam, że wiesz o mojej skłonności w przesadzie emocjonalnej :-) Poważnie :-( super.
  8. @Berenika97 Jest tak, jak napisałaś, MIŁOŚĆ ma matczyne serce, ona rodzi i płacze nad zamieraniem i znów powołuje do życia, nie potrafi być okrutna w niczym i towarzyszy nam z tą samą matczyną cierpliwością całe życie: tu i tam, a może wielokrotnie tu i tam. Życie nie jest krainą miłości , jeżeli go sami takim nie uczynimy. Człowiek porządny spróbuje. :-) A "Malleus Maleficarum" jest mizoginistycznym łatwym nadużyciem, bo jest prawdą, że kobiety łatwiej wpadają w głębokie stany emocjonalne. Inkwizytorzy to faceci, którzy za cenę cierpienia i śmierci tych ofiar osiągali zbrodnicze korzyści w społecznościach i równie zbrodnicze we własnej chorej psychice niespełnionych kochanków.
  9. Ktoś powiedział: życie jest powolnym umieraniem. Złośliwiec jakiś. Według wielu ksiąg, umieranie jest powrotem do domu. Może nawet chwilowym. Śmierci nie ma, jest żal odchodzenia od tego, co znane w nieznane. Ale tu i tam jesteśmy u siebie, w to wierzę. Piękny i prawdziwy wiersz. Pozdrawiam.
  10. Ja z tobą przeżywam miłosne katusze czy mogę cię pragnąć, czy pragnąć cię muszę czy w niebie zamieszkać na tej białej chmurce czy być ci robaczkiem co kuli się w dziurce i razem, tym razem, się cieszyć obrazem Bo lubię wyjadać twój smak konfitury i patrzeć na związek nie jak obowiązek a wybrać to mogę, no choćby stonogę, kobiety są mnogie i nie są mi wrogie czy mogę, czy muszę, darować ci duszę? Przemyślę to jeszcze, wiadomość ci prześlę że zatem, na razie, nie bądźmy już razem
  11. Ten wiersz wybitnie do mnie przemawia, nie jestem bezstronny. Bardzo ciekawe obrazowanie i konsekwencja przesłania. Gratuluję i pozdrawiam :-)
  12. Bardzo się cieszę, że w tym temacie też myślimy podobnie. Kto kocha ogrody (prace z ziemią) ten kocha życie we wszystkich formach. Obawiam się i akceptuję brak odwagi u kobiet(wobec drugich kobiet) i nie zdziwię się, jak oberwę torebką :-)
  13. Kwantyfikator wielki niósł "skargę" i przyniósł uroczy efekt. Oczywiście nie jesteście takie same. Gdybyście były, nie potrafilibyśmy sobie wybrać tej jednej wyjątkowej. Potrzeba indywidualności jest zazwyczaj słabsza od potrzeby przynależności, identyfikacji z wzorami kulturowymi., bo to daje poczucie bezpieczeństwa, które jest cenione jeszcze wyżej. Zauważ brak kwantyfikatora wielkiego :-)
  14. @Berenika97 Wiersz mówi to, czego nie powie zdjęcie. Zgadzam się z "Proszalnym". Kobiety są uwięzione w konwenansach makijażu i stroju. Jesteście najostrzejszymi sędziami dla siebie, a w dodatku mało sprawiedliwymi. Doceniamy w Was wszystko, ale do tego mamy mylne przeświadczenie, że chcecie być piękne tylko dla nas. Piękna sekwencja filmowa.
  15. Nie jesteśmy bogami nie tworzymy reguł ciążenia i zaciążenia a dyktujemy zasady przypadku i wyboru zabraniamy Duchowi prawa do narodzin człowieka z Człowieka
  16. Dziękuję. Szczerze darzę kobiety kultem.
  17. Wiem, że jesteś kobietą one o tym nie wiedzą kapłani im nie mówią modlą się do Matki jak do ojca plemion i męskim imieniem w językach i księgach piszą Ci biografię a Ty jesteś KOCHAM
  18. @KOBIETA Imperatyw pisania nie jest normalny. Mogłabyś się ograniczyć do rozdawania feromonów, a rodzisz wiersze. Dziękuję. Nie przyłożę serca do śmierci żadnej miłości. Potrafię dobrze strzelać z karabinu i pistoletu, hobbystycznie. W dobrym strzelaniu konieczny jest brak emocji, rutyna. Odwrotnie niż w kobiecych hobby. Piszecie lepsze wiersze o miłości, bo pełniej przeżywacie. Można się wami karmić.
  19. @KOBIETA Dzisiaj nie będę zabijał i nikt mnie nie namówi. Nie byłabyś K. gdybyś nie zapytała o drugą K z uprzejmości/ciekawości. To nie jest głęboki związek pod żadnym względem… lubimy się i znamy od dawna. Moja Miłość zmarła, choć nie we mnie. Lubię z Tobą rozmawiać, bo jesteś zdolna, czyli nienormalna J więc ciekawa i bardzo „kobieca”, co nie jest cechą wszystkich kobiet - a dziwią się, że im się nie układa z mężczyznami. A dramat wojny polega na tym, że nie zabijamy złych, gorszych, wrogich, chociaż instynkt każe nam w to wierzyć. Zabijamy tych, którzy znajdą się na celowniku karabinu.
  20. @KOBIETA Stan ducha, z którym idę dalej... raz za kropkami, raz przed... K 😐 Nie uprzedzałem Cię, ze jestem mężczyzną? Mężczyźni zabijają mężczyzn i chronią swoje K. Na razie mam krótką listę ofiar :-) ale potrafiłbym zabić, dlatego czasem proszę, także w wierszu, żebym nie musiał. Pozdrawiam i biorę Twój uśmiech niewinny(what?!), jak łup wojownika do łóżeczka , bo padam🙃Wybaczasz?
  21. Kobieta „nowoczesna” chce być niezależna ale/i zdobywana. To akceptowalne i cudowne w przypadku żon, a akceptacja sprzeczności to akceptacja kobiecości, której pozostaję fanem.
  22. @Proszalny To dobra definicja, także z perspektywy metafizycznej. "Droga wojownika" to droga mężczyzny. Definicja akceptowalna dla kobiet, jeśli są najważniejszym celem... Żartowałem, nie chcę oberwać :-)
  23. Praca z ziemią jest liturgią, którą warto uprawiać i przypominać sobie regularnie, żeby rozumieć kim jesteśmy w tej „przygodzie”. Dwa wymiary w dwóch częściach wiersza, nierozerwalnie połączone. Piękna przypowieść. P.S. W klimacie ogrodu jestem u siebie: 0,5 ha winnicy, jagodników, sadu, kęp lasu i ogródków Żony. Kocham się ściorać, zarobić, poczuć granicę zawrotu głowy. W niekończącym się pojedynku z dzikimi jeżynami zawsze wychodzę pokrwawiony, ale nie pokonany. Dlatego Żona nazwała mnie „Hamsun” ( „Błogosławieństwo ziemi”), a miejscowi mają dla „miastowego” szacunek za efekty męskiej walki, która nigdy się nie kończy.
  24. Kto wziął wiele ciał ten nie wziął wszystkich to duszę jedną wziął odda swoją za Nowy Dom
×
×
  • Dodaj nową pozycję...