kasia652
Użytkownicy-
Postów
50 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kasia652
-
O Ty co się mieścisz w normie Z warsztatem swoim fatalnym Rozlazły w niechlujnej formie Lub z rymem swoim nachalnym z puenta powszekroc durną Przesiąkły nudą wspolczesną Co sztukę tworzysz wtórną A zwiesz ją nowoczesną Metaforami przykrywasz Talentu swojego braki Marne swe wersy wysrywasz Ty aż do boli niejaki Nie wszystkie słowa są warte By je podzielić z publiką Bełkoty z sensu odarte Ciężko jest nazwać liryką O literacki wypierdzie pod białym wierszem ukryty porzuc pisania narzędzie daleko Ci do poety
-
W tym świecie marnym, powszekroc brudnym W tych poprawnościach do bólu nudnych Dla intelektu w tych czasach trudnych Nie jesteś wcale taki paskudny
-
Modlitwa do głupoty
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1 @Marek.zak1 Ta piosenka ma 15mln odsłon : "Wejdę wyjdę Wejdę w Twojej głowie będę bejbe Wejdę wyjdę Wejdę wyjdę Wejdę bejbe Będę w Tobie wszędzie (2 x)" @Charismafilos celna uwaga, zgrabnie ujęte -
Modlitwa do głupoty
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos z głupotą jak ze śmiercią - boli tylko innych -
O głupoto przenajświętsza o godności niezachwiana wpełznij w moje czarne wnętrza obrzydliwie roześmiana wsadź mi tłuste swoje palce na dno gardła aż po płuca połóż kres tej mojej walce niech z rzygami mądrość zwrócę Wypal myśli bełkot żarem zabij smutki i powagi Rozum stał mi się ciężarem dźwigać nie mam go odwagi Nie chcę chodzić do muzeów Nie chcę czytać już Tuwima Chcę w bezmyślnym tańczyć kręgu Do weekendu i skolima O głupoto przenajświętsza w całych swoich milosierdzach wpełznij w czarne moje wnętrza pozwól mi tę walkę przegrać Dziś przeklinam dawne życie stać chcę w rzędzie z Tobą równo widzisz piękno na tym świecie, tam gdzie ja wciąż widzę gówno
-
@Marek.zak1 dziękuję, lubię wielowymiarowość oraz gdy ostatnie słowa mogą zmienić odbiór całej treści
-
Na materacu po lewej stronie gdzie ciało Twoje ciężkie i mokre wbijało w moje mocne swe dłonie Zostały tylko dwie potu krople I na podłodze która skrzypiała gdy wychodziłeś do pracy rano choć wiem że chciałeś żebym wciąż spała Została martwa cisza za ścianą Na prześcieradle zostały ślady wymiany naszych płynów cielesnych i zmyć ich sama nie daję rady toną w powodzi wspomnień doczesnych Łatwo mi było tak razem żyć nie było nic a było wszystko trudno jest dziś ze sobą być kiedy się było z Tobą tak blisko
-
Rebelianckie intelekty
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Papierowy Lis nie ośmieliłabym się na takie mistrzowskie podsumowanie ;) za wariatami co celowo idą pod prąd akurat tęsknię -
Rebelianckie intelekty
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos przeczytałam dopiero po Twoim komentarzu ale rzeczywiście widzę podobną rytmikę, także rozumiem skąd to odniesienie ( szczególnie, że to bardzo dobry wiersz ) -
Wy brzydacy, wy rodacy Wy wyklęci, niepojęci Wy prawdziwi, zapalczywi Wy samotni, wy przewrotni Wy turpiści, nihiliści Buntownicy i lirycy Rozrabiacy i dziwacy Wy nieznani, zapomniani Wy przegrani, pogmatwani Popieprzeni, zagubieni Rebelianckie intelekty na rozdrożu ze światami Tęsknię za Wami
-
@tie-break nie znałam tego wiersza, przeczytałam po Twoim komentarzu, rzeczywiście porusza podobną tematykę choć w stylu zdecydowanie mniej turpistycznym @bazyl_prost oby tylko nie pomylić prostoty z prostactwem
-
@hollow man Dobry utwór. Emocje są ciekawe, wielowymiarowe, niejednoznaczne - tak jak każdy z nas. Ja się staram aby moje były prawdziwe choć czasem sięgnąć do nich nie łatwo.
-
Podałam Ci dłoń gdy tonąłeś w gównie ręce w fekaliach aż po same łokcie i choć ciągnęłam najmocniej jak umiem wbiłeś mi w serce brudne swe paznokcie Po moich ramionach wspiąłeś się do nieba zostawiłeś syf co z Ciebie opadał Brudna moja dusza brudne moje trzewia a Ty kłamiesz że ktoś inny Ciebie tak poskładał Dziś wielkie panisko dziś książę z bajeczki Co w życiu nie rzygał w rynsztoku na bruku I dajesz mi rady mądrości wycieczki mówiąc że we mnie za dużo jest mroku Że to czarcie moce że to już przesada Że tak kobiecie nie przystoi wcale A ja pierdolę to co komu wypada Spowiadaj się ze mnie przy konfesjonale I oby szatan co się go boisz nie przyszedł po Twoją duszę święconą bo piekło jest już tam gdzie stoisz gdy patrzysz w lustro w twarz zakłamaną Ja mam odwagę zajrzeć w swoją duszę nawet jeśli będzie wbrew ludzkiej naturze Ty nie umiesz prawdy znieść gdy się maski kruszą co Ty wiesz o życiu co wiesz o kulturze
-
liryka w kryzysie bezdomności
kasia652 odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MIROSŁAW C. Nieziemsko prawdziwe, ostatni wers jest świetnym zamknięciem, dawno nie poczułam takich emocji czytając wiersz. -
Zdechnij we mnie
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@tie-break Ze względu na pewne dosłowności niełatwo mi przychodzi dzielenie się tym co piszę jednak kieruje mną nadzieja, że odbiorca zobaczy w nich prawdę, nawet brzydką. -
Zdechnij we mnie
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@huzarc to miłe, w pewnym sensie ;) -
Piję alkoholu litry w samotności wypełniam płuca czarnym gęstym dymem Szoruję wnętrzności sadzą aż do kości żeby Cię wyrzygać razem z tanim winem Twój dotyk chodzi po mnie jak jakieś robactwo wpełza mi w duszy zakamarki ciemne Łazisz mi pod skórą i nie mogę zasnąć obrzydliwe ciało bo mu to przyjemne A Ty żyjesz dalej pijesz dobre wina śpisz do południa śmiejesz się do syta inne się ciało pod Tobą ugina garściami czerpiesz z pełnego koryta Gardzę samą sobą że mam wciąż nadzieję próbuję zapomnieć Twój smak nadaremnie Słodka krew mi w żyłach ze wstydu gorzknieje Zdechnij we mnie wreszcie albo wejdź znów we mnie
-
Protokół zniszczenia
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@bazyl_prost jeśli wywołał emocje to dobrze -
Protokół zniszczenia
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Papierowy Lis bardzo to ważne dla mnie, dziękuję, mój najbardziej osobisty wiersz @Amber dziękuję za komentarz, niezmiernie dla mnie ważne, że słowa mogły wzbudzić emocje, bardzo to dla mnie osobiste -
szklankę dnem o stół, niech pryska szkło i lód niech wódka pali krew, niech parzy do kości tylko Ty nie zobacz jaki we mnie chłód jak mi dziś blisko już jest do nicości z powietrzem się miesza w płucach gęsty dym niech się czernią osadzi na dnie mojej duszy na chwilę spowalnia w sercu moim rytm nim się nim zachłysnę, nim się nim zaduszę i niech mnie zalewa ten mrok, mętny śluz niech chemia rozpuści resztki moich wspomnień bo wolę ten rynsztok, ten chemiczny gruz niż myśli o Tobie co palą jak ogień i nikt nie zobaczy, przysięgam na mrok na dno szklanki, na prochy, na wieczność pijaną choć chwieje się ziemia i myli się krok nie dowiesz się że walką jestem już przegraną staczam się w otchłanie, w ten najgorszy ściek gdzie cisza jest ciężka i cuchnie rozpaczą echem się odbija samotności dzwięk puste są oczy co nigdy nie płaczą kiedy przyjdzie szatan we własnej osobie zabrać to co z duszy mojej pozostało I tak się nie dowiesz że wiersz był o Tobie że Ty w swoich rękach trzymałeś mnie całą nawet te słowa, te rymy składane piszę jedynie by zająć czymś dłonie nie szukam iskry, wszystko już przegrane dolewam goryczy, niech świat w wódce tonie
- 7 odpowiedzi
-
11
-
Pdeudointelektualna brać
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nie myślałam o tym w ten sposób, ale pewnie może być i tak. -
Pdeudointelektualna brać
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@hollow man Dzięki za komentarz. Myślę, że to smutna obserwacja społeczności której mózgi parują od myślenia i która na piedestał wynosi takie same zidiociałe bełtoplety, w których może się przejrzeć. -
Pdeudointelektualna brać
kasia652 odpowiedział(a) na kasia652 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@huzarc zgoda, pogarda dla kultury równie niebezpieczna co ignorancja intelektu -
Na salony wlazł chamodziej Wielki mędrzec od wszystkiego W jednej ręce trzymał rację W drugiej brudne swoje ego I po wdechu długim ciężkim Zaczął swe mądrości kłaść Oklaskami wtórowała Pseudoinelektu brać I rozsiedli się wygodnie Ci magicy od ciemnoty I rozdali społeczeństwu Swoje własne podłe cnoty Mordy chamie w pierwszym rzędzie Chołota bez dyscypliny Cieszą się na huczną porcję Elitarnej rzygowiny Kłamstwa niosą jak relikwie Myją ręce w brudnej wodzie Maszerują wartko, równo W rozpasanym korowodzie Jeszcze Polska nie zginęła Ale ma się ku schyłkowi Odkąd ją za mordę wzięli Ignoranci umysłowi
-
Jeśli sie okaże że nie było nieba i bramy tej złotej Ci nikt nie otworzy gdy zasypie Ciebie ciezka brudna gleba gdy płyta się szara na Tobie położy I kiedy się wyda, że nie było piekła którego by ogień dosięgnął grzeszników A dusza by z ciała po prostu uciekła I nie będzie słychać potępionych krzyków I jeśli to wszystko co nam pozostało i już Cię pogrzebią i pod ziemią zgnijesz i robaki zeżrą i duszę i ciało to mam nadzieję, że choc teraz żyjesz