Jeśli sie okaże że nie było nieba
i bramy tej złotej Ci nikt nie otworzy
gdy zasypie Ciebie ciezka brudna gleba
gdy płyta się szara na Tobie położy
I kiedy się wyda, że nie było piekła
którego by ogień dosięgnął grzeszników
A dusza by z ciała po prostu uciekła
I nie będzie słychać potępionych krzyków
I jeśli to wszystko co nam pozostało
i już Cię pogrzebią i pod ziemią zgnijesz
i robaki zeżrą i duszę i ciało
to mam nadzieję, że choc teraz żyjesz