Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Clavisa

Użytkownicy
  • Postów

    64
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Clavisa

  1. zachwyca blask gwiazd chłodny milknący w Twych oczach mój umysł Ciebie głodny ogień w moich nocach
  2. Tytuł wywołał u mnie dreszcz duszy - coś co cofnęło na chwilę czas do tego pudełka. Porusza mnie ten moment wyboru - sięgnąć do przeszłości, choć niesie w sobie tyle cichej samotności. Dziękuję Ci za ten wiersz, zrobił mi dzień :)
  3. świat nie dzieli po równo: szarpać się albo godzić
  4. @Charismafilos Czasem to właśnie ta najmniejsza wystarczy, by rozproszyć nawet najgłębszy mrok ;) @Berenika97 Nawet samotna latarnia wie, po co świeci <3
  5. Nie dla siebie nosi światło. Stoi w cudzej nocy, w obcych lękach, przy szybkich krokach które uciekają. Cień przyrasta do niej jak milczenie. A jednak płonie dalej jakby to miało znaczenie, że ktoś, choć na chwilę, zobaczy drogę.
  6. Na salonach nie wypada głośno stukać w cudze uszy. Tu kruszeje wszystko, oprócz sądów. Mydlą oczy manierami, glazurują wszelkie skazy, aż lśnią niewinnością, której nigdy nie było. I jeszcze ci nakażą nie być jak tamten: zbyt prawdziwy, zbyt ciężki, zbyt żywy na ich porcelanę. Ach, biedny on… Na proszek go ścierają, wmieszają w filiżanki i talerze, a potem uczą, że nie pasuje do stołu. Taka oto ironia, tego biednego…
  7. @Charismafilos tajemnym niech pozostanie Hurt-Detal, bo wszystkie cienie się zlecą i iskry przepadną ;) @Berenika97 cieszy mnie fakt, że ktoś poczuł to tak jak ja <3
  8. cień z natury tęskni za iskrą w teatrze uwagi kradnie ją podstępem pośród gestów i szeptów jak złodziej ognia by potem krzesać z cudzego światła własne, drżące przedstawienie
  9. Plansza opustoszała. Kilka figur stoi jak ocaleni po dawnej bitwie. Między polami leży rzucona rękawica. Powietrze gęstnieje. Nad planszą zbierają się ciemne chmury. Król cofa się o krok, wieża spada, as ginie bez znaczenia. Przychodzi burza. Zostawia po sobie jedynie ruinę. ~ ... ;)
  10. @zawierszowana Pozwól sobie pęknąć jak gliniany dzban trzymany zbyt długo w napiętych dłoniach. Gdy wszystko się rozsypie, twoje dłonie będą wolne od dźwigania tego, co nigdy nie było Twoje. I wtedy powoli, z ciszy i okruchów, ułożysz siebie na nowo prawdziwiej.
  11. @hollow man @Charismafilos inspirujecie... niektórzy - znowu ;)
  12. Och, jak mi się to podoba...
  13. Ostrożnie ustawiaj figury, uważnie odsłaniaj karty w tej grze bez zasad. Uśmiech bywa tylko ruchem, słowo lekkim przesunięciem pola, spojrzenie próbą sił. Czasem ktoś poświęca pionka i wygląda to jak odwaga. Lecz gambit często jest tylko sztuczką cieni. ~ dzięki, Syn Łaski ;)
  14. @violetta pozostaje wtedy nuda :)
  15. @Charismafilos inspirujesz
  16. @Charismafilos w grze bez zasad, gambit, to tylko sztuczka cieni ;)
  17. Znak wysłany milczy sam w sobie. Czy widzisz formę, czy cień pomiędzy? Nie szukaj słów, które znikają, ani kształtów, co tylko udają. Spójrz, dotknij, pomyśl: to mówi o Tobie. Gdy ciekawość żywcem Cię pożre, odkryjesz swój świat w pustce.
  18. och, te słowa dotknęły mnie chłodem, a jednak zadrżałam od ciepła.
  19. Ten dźwięk otwiera noc napuchniętą od upału. Siedzimy na parapecie, chłoniemy ciszę przerywaną żarem.
  20. @Migrenazostaje to ze mną, dźwiękiem
  21. Stłoczone jak kołtun myśli rwą się w różne strony, ślepe wektory bez celu, uparte, szorstkie, sen kradnące. Wyrzuć je. Wszystkie. Niech zamilkną. Niech zostanie tylko nic
  22. Dni zlewają się w jedno, szare jak chłód topniejącego śniegu. Przesuwają się po powiekach w biegu za wszystkim, który prowadzi donikąd w dżungli z betonu i szkła. I nagle pęknięcie monotonii. Ciepły promień zachodu jak latarnia w rozszalałym morzu. Chwila zawieszenia. Uśmiech.
  23. @Charismafilos oby nie hocki-klocki :)
  24. Drżą mi ręce, oddech się skraca, wysokie herce piszczą w uszach. Mięśnie drgają, obraz się rwie, komórki krzyczą o rejteradę. A ja, wbrew nim, napieram naprzód po odwagę.
  25. Czasem śnię o wiecznym spoczynku pośród mściwych skał, bezwzględnego mrozu, w oku oceniającej góry. Ból zamarzniętego ciała, biel zasnuwająca oczy, adrenalina w żyłach, samotność z wyboru, strach uchylający się przed pogodzeniem. Gdy budzę się rano, już sama nie wiem... czy to prawda, czy górska łaska, czy lekcja pokory.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...