Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jeremy

Użytkownicy
  • Postów

    126
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez jeremy

  1. @Berenika97 To takie cierpko-humorystyczne w tym właśnie klimacie houellebecqua z założenia miało być. Przy jednoczesnej próbie zdystansowania się od pewnych niewygodnych emocji związanych z tak zwanym życiem społecznym.
  2. @Berenika97 Ja go lubię najbardziej w "Możliwość wyspy" i "Mapa i terytorium" (ten koncept to w ogóle jest materiał na magisterkę). Tak, że świat to absurdalne miejsce i że bezsens, śmierć, niemożność nawiązania sensownej relacji i takie tam jojczenie. Nic tylko się zabić, ale i na to brak energii. I tak 3/4 książki jedzie po bandzie, a na koniec wybucha niemalże oldschoolowym romantyzmem, przywraca nadzieję, że gdzieś na dnie tego bagna czeka perła.
  3. @Berenika97 No, no... Interesujący komentarz. Dziękuję.
  4. @Wochen Ale kto my i kto nas zmusza?
  5. @Berenika97 Tam już (szczególnie męska część widowni złapała rzut hormonalny) wyżej się narozpływano na temat sensualności tego wiersza. Mi podoba się jego prostota. Myślę, że taki erotyzm rezonuje w wielu facetach, szczególnie takich delikatnych jak my tutaj ;)
  6. @tie-break W wielu aspektach zbieżnie z Tymkiem. Dodałbym jeszcze zbytnie zamiłowanie do udopełniaczowienia wiersza. Ale żeby nie było, że jakaś patologia przyszła się znęcać, to przyznam, że są naprawdę interesujące momenty, które mogłyby dźwignąć coś wyjątkowego.
  7. @Wochen No, rzeczywiście - jest tu jakieś przesłanie. Razić w nim może tylko takie normatywne stwierdzenie co wiersz musi czy nie musi. Podmiot liryczny ustawia się w pozycji tego, który wie co wypada, a co jest już gwałtem na poczuciu dobrego smaku. W dłuższym okresie ta fasada się nie utrzyma.
  8. wszystko było po staremu gdybym miał psa pewnie machałby ogonem na powitanie pustki trochę do wypełnienia la ligą i rytualną masturbacją na temat kobiet tych mniej atrakcyjnych a przez to bardziej osiągalnych wracałem jak się wraca do pokojów gdzie mieszkali niespodziewanie umarli koszula na wieszaku szachownica z początkiem królewsko-indyjskiej widok na świątynię opatrzności bożej mapa przykrywała terytorium kiepscy poeci nie przestali wierzyć w moc słowa i prządki które będą im układać głowy do snów
  9. @huzarc Ależ oczywiście. Tu pełna zgoda.
  10. @huzarc No właśnie napisałem, że nie tyle czegoś brakuje ile że jest za dużo. Za dużo - szczególnie, że pod pokrywką ciężkich słów - nic w tym garnku nie ma.
  11. @huzarc Gęsto od wykrzykników. Jeśli ładujesz do wiersza zmartwychwstanie, krew, łożysko, błoto, lawę, kurhany, rany, wieczność, to jeszcze spermy, kosmosu, boga (a nie, bóg już jest) brakuje i mamy naprawdę ciężką artylerię do napieprzania czytelnika. Tylko pozostaje wtedy wrażenie, że fajerwerki przykrywają pustkę przekazu.
  12. podtrzymywała spojrzenie nieco dłużej niż wymagałaby tego konieczność potrafię sobie wyobrazić na ile różnych sposobów osiąga orgazm i jak prowadzić konwersację tak czy inaczej jestem na to zbyt stary i zmęczony później after party w spatifie gęściej się zrobiło pewnie gdy już wyszliśmy z obserwacji imprezowych odnotować należy ponadprzeciętną reprezentację milfów w teście becka umiarkowana depresja czyli jak osiemdziesiąt procent społeczeństwa wejdę chyba na zoloft chociaż do marca a później zobaczymy jak się sprawy potoczą druga w nocy na pustym bulwarze wewnętrzna dyskusja czy to prawda że terapeuta niemal zawsze sprowadzi cię do emocjonalnego przedszkola pokazując jak bardzo nie czujesz oraz ile odcieni ma twoja neuroza
  13. @Berenika97 Dziękuję za komentarz. Niektóre plemiona Ameryki Północnej uznawały, że fotografia narusza duchową integralność osoby fotografowanej. Wyobraź sobie, że tak byłoby w istocie i przepuść kobietę z kawiarni przez ten pryzmat.
  14. @iwonaroma Dziękuję. @Tymek Haczka Interesujące propozycje. Dzięki.
  15. to wszystko jest jeszcze bardziej złożone niż spróbuję tutaj wyrazić więc może zatrzymajmy to w kadrach dwie lufy wyśmienitej marihuany medycznej na parkingu leśnym w okolicach żyrardowa świat upada jak ja w najgorszym roku od lat dziewczęta z tindera z dostawą do domu milion euro obrotu the future was wide open mówili że ciężko będzie lekko żyć i mieli rację na nagraniu atrakcyjna kobieta siedzi w kawiarni dopiero po odtworzeniu widać że co chwila rzuca spojrzenia nie wiedząc że jest nagrywana gdy patrzę w inną stronę można więc powiedzieć że nastąpiło przechwycenie w obrazie którego nigdy nie pozna została na zawsze uwięziona w tej parominutowej sekwencji zapętlona w zaniepokojonym zmrużeniu oczu rozchylonych ustach w pewnym sensie zyskała nieśmiertelność przeczuwalną jedynie na poziomie kwantowym istnieje jako ona sama ale również jako wersje którymi mogłaby się stać gdyby na przykład nieznajomy zapytał wtedy czy ma zapalniczkę
  16. Dobre masz wrażenie i jest to więcej niż możliwe, Gosławo. Dziękuję za przychylność.
  17. @viola arvensis Szczęśliwice mają taką nazwę, że słodko-gorzkie historie same się tworzą.
  18. już chyba ustały bóle fantomowe po sercu którym nakarmiły się gołębie jeszcze tylko daliby knebel zamiast języka żeby ciało wysyciło pragnienie monotonną zabawą w nomos kosmos orgazm i byłoby naprawdę dobrze ale aparaty chwytające znaczenia coraz trudniej oddają światło papierosy w żabce dickensa grójecka skręcić w banacha w uszach molekularne treści czy ziarenka piasku między płytami chodnika były tu wtedy gdy świat wydawał się przestrzenią bez pytań i odpowiedzi
  19. skurcz powoli po niebie przecieka na ścianie moja krew tylko przezroczysta otwiera ciche piwnice gdzie jątrzy się poranek by odnaleźć mogła nurt źrenica aseptyczne korytarze wśród żeber kolan sutków wydechem galaktyk jestem bez środka i brzegu gdy echo w tle odbija klisze twojej skóry pulsującym piaskiem domykając przestrzeń w zapadłych policzkach mieszczą się kościoły i mrowiska a rajskie ptaki żłobią horyzont jakbyśmy zasłużyli na szept będziemy nim karmić bezimienne dzieci
  20. miasto mam u stóp patrzy na mnie z czułością wypłycam oddech próbując objąć każdy uliczny kamień każdy podmuch wiatru wszystkich przechodniów szukam domu w sobie plączę nici które łączą mnie ze światem zło jest bliżej niż kiedykolwiek a mimo to staję się przezroczysty i nietykalny otulony znajomymi dźwiękami szczekaniem psa radosnymi krzykami bawiących się dzieci widzę jak horyzont zbliża się nieuchronnie i już wiem że dopełnił się czas na Golgocie
  21. @hania kluseczka co tam przeszłe pisanie... Zwykle czuję głębokie zażenowanie tym, co kiedyś napisałem. Zęby bolą. Erekcjato może być nośnikiem rozdzierających prawd, może traktować rzeczywistość jak lustro, jak szybę, jak soczewkę i to jest główna siła tej formy. Dostajesz utwór, wydawałoby się, jednowymiarowy, a drugi wymiar pojawia się po awersacji. Albo na odwrót - piszesz utwór wielowymiarowy, a awersacja sprowadza go do jednej wiązki znaczeniowej. Długobygadać.
  22. @Migrena Niezwykle intensywny i przez to sugestywny. Zastanawiam się tylko w jakim stopniu to dystopijne spojrzenie jest bliskie realiom, bo mam wrażenie, że System ma nas bardziej w dupie niż jest w stanie znieść nasze ego. Dlatego nie spinałbym pośladków gdy mi system w Lidlu kasuje Monstera. System, system... Czyli kto? Elon na spółę z Panią Krysią z US?
  23. @hania kluseczka Ale czy dopuszczasz możliwość, że uciekając od jednej manipulacji wpadasz w drugą? Że wykrycie manipulacji Władzy nie sprawia, że automatycznie poznajesz jakiś rodzaj Prawdy, tylko zaczynasz wyznawać inny rodzaj Kłamstwa? I dalej... Co robisz z tą nową, domniemaną Prawdą oprócz tego, że daje Ci ona pewną satysfakcję, że bezrozumny tłum łyka wszystko, a Ty stoisz dzielnie bez maseczki i niezaszczepiona? Czy ta manifestacja sprawia, że możesz z politowaniem patrzeć na ogłupioną większość? Zastanawia mnie Twój słuszny sceptycyzm w podejściu do mainstreamowego przekazu i jego brak w wyznawaniu alternatywnych wersji zdarzeń zapodawanej przez innych szarlatanów. Czy jesteś równie krytyczna w stosunku do tych alternatywnych wersji? Czy łykasz je tylko dlatego, że stoją w opozycji do skompromitowanej wersji? Może tak bardzo pragniemy sensu w świecie, w którym go nie ma, że uczepimy się każdego wytłumaczenia, które ten sens nam przywróci, nawet jeśli oznacza to przyjęcie kolejnej iluzji za pewnik?
  24. Nooooo... Gdyby nie polityczna awersacja, to taki tragiczny erotyk. Ale nie mogłaś się pewnie powstrzymać. Baudillard powiedziałby zapewne, że nic nie rozumiemy z tego co chce nam przekazać, ale nie dożył czasów gdy jego teoria stała się ciałem, więc niech już pogrąży się w ironicznej ciszy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...