Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Stukacz

Użytkownicy
  • Postów

    85
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Stukacz

  1. Wieczorem pod księżycem W promieniach jego Minuty do snu liczę Dlaczego?
  2. @Berenika97Ja to taki zacofany jestem, wszystko w starym stylu :D @Alicja_WysockaAlicja zagłada niewyspania ;)
  3. @vioara stelelorCześć, na początku dziękuję za komentarz. Długich, nieprzespanych nocy I sennych dni Głębiej zajrzeć nie wypada Bo tam tygodni zagłada Coś innego miałem na myśli, to rozwinięcie wątku dwa wiersze powyżej, uważam, że pasuje idealnie i to chyba najlepszy moment tego wiersza ;) i chyba tylko tutaj jest trochę poezji. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu, ciepło się robi :)
  4. Link do piosenki: Tyś jest gwiazdą, złota jaśniejesz Na nieba nocnego granatowym tle I uśmiechasz się, i śmiejesz A na dnie Twojego uśmiechu Zalążek grzechu Dwie latarnie – Twoje oczy A w nich obietnica się tli Długich, nieprzespanych nocy I sennych dni Głębiej zajrzeć nie wypada Bo tam tygodni zagłada Łany zbóż – włosy naturalnie Po co mówić więcej – cóż I tak już banalnie Porównać do róż To chyba dłonie W których wszystko płonie Dwie topole – przecież nogi Smukłe, gładkie i tak… Ach, ich urok błogi Tak, czy siak Słów nie starczy I tyle wystarczy Staw – a tu zagadka niemała Oczywiście piękna twarz Jak z obrazka cała Więc taką masz A niech mówią co innego Nic im do tego Czy resztę porównać potrzeba Może stopy drobne jak Chyba mówić nie trzeba Piękne – wystarczy tak I co jeszcze... Wszystko najlepsze I tak dalej… słów za mało Brakuje setki słów A ze mną co się stało Co chcesz to mów Ja wiem swoje Kocham usta Twoje
  5. Dzień dobry. Pod "presją" 😂społeczności postanowiłem poprawić wczorajszy wiersz. Nie jest najlepszy, ale chyba lepszy niż wczorajszy. Tamten niechcący usunąłem. Za co przepraszam. Link do nowej wersji poniżej: Dookoła wiosna życiem pachnąca Trwa atmosfera przyjemna i lekka Dłoń Twoja moją potrąca Taka delikatna – tak miękka Słońce – niebo prawie bezchmurne Słychać gdzieś ptaków świergoty Dla jednych to trele durne Dla mnie to znak, że – to Ty I patrzymy na dwa obłoki Co fruną niebem szerokim Te dwie jedyne chmury Większe niż wokół góry I słuchamy odgłosu lasu Tak mało zostało czasu By zbliżyć się, pocałować I uczuć przed sobą nie chować Razem w cieniu drzew siedzimy Rozmawiając o niczym i wszystkim I w myślach, i zdaniach błądzimy Tak pewni siebie przy tym Słowa drżą i w powietrzu dzwonią Ciche i z uśmiechem mówione Znów potrącasz mnie swoją dłonią I krew napływa w skronie I patrzymy na dwa obłoki... Miło czuć dotyk Twojego ciała I patrzeć w oczy radosne Oby ta chwila długo przetrwała I nadzieja powitała wiosnę Wiosnę, co zacznie lata wątek Chmur już nie będzie na niebie To miłości gorącej początek Dla nas – dla mnie, dla Ciebie I patrzymy na dwa obłoki... Tak chciałbym, aby ta chwila W wieczność się przeciągnęła To co dobre niestety przemija I dotyk, i dłoń – która drgnęła Na niebie orzeł wywinął Dwa kręgi jak w tańcu wita Dziś nas pocałunek ominął Wieczór za progiem zakwita I patrzymy na dwa obłoki... Więc żegnam Ciebie z zawodem Że to nie dziś, że nie czas jeszcze Lecz nie jest to smutku powodem Bo miłość, którą w sercu mieszczę... I patrzymy na dwa obłoki...
  6. @Berenika97A taka zabawa w słowa mi się nawinęła. Piosenki słuchać sam nie mogę. Nie lubię tego co wyszło, niektórym się podoba - dla mnie za mocna. Pozdrawiam :) @Le-sławDziękuje i pozdrawiam.
  7. Link do czegoś, czego nie nazwałbym piosenką: Ćwierć – rym do słowa, Które nawet wypowiedzieć strach – Połowy połowa. I pyk, trach. A strach – tylko mędrzec, albo głupiec Przed nią nie odczuwa. A czy nad nami czuwa? Czy da radę uciec? Wierć – drugi rym znienacka przyszedł. Nie najlepszy, ciężko o rytm, Aby wiersz dobry wyszedł – I tu też zgubiony… Pierś – odpływamy w światy Gdzie rym niedokładny, Za to sens skrzydlaty, I układny. Mieć – czy się rymuje dobrze? Trudno powiedzieć coś… A może, Mieć ją ktoś? Więc – tu też rym jako-taki. Więc umrzesz kiedyś, Choćbyś był nie wiem kim, Nie wiadomo jaki, Dobrym, złym. Właśnie czy złem jest o czym mówimy, I rymy doń tworzymy? Właśnie… To tak jak człowiek zaśnie, Tym wydaje się ona – Nie tak bardzo złożona. Bo choć męski rym do niej To sukienką kołysze, A ja ją słyszę. A słyszę… Ciszę. Bo w niej jest cisza, I ona ciszą jest. Czy jest, Rymuje się ze śmierć? Czy jest? Czy jej nie ma? A po niej… Piekło, czy błękit nieba. O jej! Filozofia słów prostych.
  8. Link do piosenki: Kocham Cię Boże, Choć cierpienia na mnie zesłane Jak niespokojne morze I brzegi przezeń zalane. Jak cierpieć potrzeba, By w wierszu powiedzieć, Gdzie granica nieba, A gdzie ludziom siedzieć? I łudzić się, że Coś się wie. Kocham Cię wszechmocny, Choć nie dałeś nic ponadto: Ledwie cień radosny – I tak zanadto. Nie zasłużyłem – cierpiałem, Wiem, ale czy to wystarcza? Gdy nic nie miałem Ledwie Twoja tarcza Chroniła przed złym – Jam sługą Twym! Wiem, że wiele potrzeba, By móc ciało żywe Wznieść w błękit nieba – Lecz myśli me leniwe. Czy wiele z tego, Co w cierpieniu się rodzi, Więcej znaczy niż ego, Które za mną chodzi Jak cień Dzień w dzień? Choćby zostało trochę miłości… Nie wiem – i nie wiem, czy będę Mógł zasiąść wśród gości Na Twojego tronu grzędę. Jutro może zrozumiem, To czego do tej pory Nie wiem, i nie umiem… Tyś pomóc mi skory. Lecz, czy ja Nie sięgam dna? Pisałem już, że droga Niźli cel ważniejsza, A ja, ledwie jedna noga – Niż pióro moja lżejsza – Staje u Twojego progu Już cofa się strwożona, I chowa się w rogu, Gdzie ta jedyna – ona. Lecz czy to Wypleni zło? Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość, Lecz tracę wiarę w tą – ziemską, Bo jak na przekór, jak na złość Trwoży mą duszę męską, Co jak olbrzym potężny Straszy ludzi małych, I muskuły swoje pręży Chórem duchów całych Co odeszli w dal… Gdzie został żal?
  9. @Berenika97Cześć Berenika. Rozumiesz to co jest poza słowami. O to mi dokładnie chodziło :)
  10. @vioara stelelorDziękuję za komentarz, nie wysilałem się zbytnio :/. Większość ma lepsze zdanie, moje jest dla mnie tajemnicą. Nie wiemy wszystkiego. Znam przypadki pięknej miłości, a o zdradach partner/partnerka nic nie wie. Pozdrawiam serdecznie.
  11. Link do piosenki: Kropelka – pyk, pyk, pyk Ze skały – kap, kap, kap Wartki strumyk milę dalej Nie szalej dziewczę Ach, nie szalej Nie wierz w słów potoki Które płyną z ust jego Choć piękny, czarnooki To prowadzi do niczego Pięknych słów ogrody Tylko źródłem niezgody Wierz temu, który złotem Obsypuję twoje stopy Lepsze życie potem Niż strumyka potopy Słów za dużo Gdy dni się chmurzą Za dużo wody A twej urody Zmarnować szkoda Bo słowa to przeszkoda W słowa, w miłość uwierzyć To już za życia nie żyć Złudnym urojeniem gasić pragnienie A gdzie marzeń ziemskich spełnienie Miłością nie nakarmisz brzucha Choć w sercu ogień bucha Nie dość, że głód i nędza To jeszcze zawał czeka Na człowieka Serca gorące To serca cierpiące Utonąć w strumyku Z jego słów dotyku Wstyd i hańba zwykła Bo nie do tego Społeczność nawykła Dość wszystkiego Ach, miłość Czymże jest w świecie tym Niezgody kość Darem złym Czy tylko w niej spełnienie Choć to cierpienie
  12. Link do piosenki: My pozbawieni sławy, przeznaczenia, Pragniemy spokoju – nie żądamy wiele; Bez polotu nasze myśli, skromne marzenia – Sobie zostawcie ptaków głupie trele. Krew w was błękitna, w nas kolor czerwieni – I tak dobrze. Nam nie potrzeba lotów i ambicji; Już i tak jesteśmy wszystkim umęczeni – Żądamy umysłu prohibicji. Nie chcemy przeżywać piekła cierpień, Strasznych zmagań z losem; Dla nas chleb, łóżko i grosz lepiej – I tak reszta okrutnym ciosem. Nie wierzymy w przepowiednie, cuda, W sens działań waszych, Najzwyklejsza wyobraźnia, złuda – I tak mamy dość problemów naszych. O snach tyle mówicie i chcecie Byśmy za tym urojeniem Szli jak w ogień, a nie wiecie, Że to nie naszych marzeń spełnieniem. Pokazujecie pomniki wielkich przodków I mówicie: oni za nas krew oddali, A nam nie starcza teraz środków, By godnie żyć. I co z tego, że mali? Dajcie nam dobra namacalne, Nie słów mdły i wonny nektar; Żądania nasze tak banalne. Po co nam świat tych złud i mar? I po co nam Norwid, Mickiewicz, Słowacki, Gdy czas przyjemniej w kinie mija? My wolimy słodkie placki, Niż, gdy kąsa słów jadowita żmija. Głupcy! Drażnicie nasze sumienie, Co z tego dla nas będzie? I tak nie w tym życiu spełnienie. W domu lepiej niż wszędzie. Nie żądamy wiele, róbcie co chcecie, A nas zostawcie w spokoju. Wy tak naprawdę nic nie wiecie, A mówicie o prawdzie i pokoju. A Bóg wasz – czy prawdziwy? Dlaczego miałby właśnie wasze serca Natchnieniem napełniać: dziwy nad dziwy. On omija takie miejsca! My chcemy spokoju. Nawet porządek Byle jaki był i tyle. Kończymy już słów naszych rządek. Pieprzyć wasze jaskółki i motyle. Tak patrzymy i zbiera się na litość: Głupcy! Po co piszecie to wszystko? Tak jak w gardle staje kość: Tak dla was sława – tylko.
  13. Link do piosenki poniżej: Poeta to duch, który wśród żywych Jak wśród widm martwych, zapalczywych Krąży to tu i tam Całkiem sam Rozmawia z duchami jak z ludźmi żywymi Lecz nie czuje się jak ze swoimi Mimo iż Przypominają ich Krąży między snu, a jawy światem I nie wie, nic nie wie – a zatem Czy jest w krainie snu Trudno powiedzieć mu Uwięziony między prawdą, a złudą Gdzie ludzie i duchy się trudzą Nocą i dniem I mówią – wiem Lecz nie wiedzą, gdzie upływa ich życie I czy to bycie, czy bardziej nie-bycie On nie wie sam Błądząc tam Sny jego drogę mu wskazują I wątpliwości drogi zamazują Działają jak lek Jak wiekiem – wiek Bo Poeci między obłędem, a geniuszem Krążą z dumą i animuszem Tak każdy miał Lecz czy tego chciał I nie wie, nie ma pewności Czy ma wartość, czy cechę próżności To co tworzy on Nim nastąpi zgon Zgon prawdziwy, ta śmierć ludzka Komedia Boska, czy Nie-Ludzka Tak trudno – ach Zbudować gmach Z wierszy, z melodii zbudować I przy tym człowieka zachować W sobie – a jak Tak, trudno tak Kuszą go anioły i demony A za sobą tylko zgony Ludzki zgon Czy winien on Ilu ludzi umrzeć musi Nim Poeta wiersz wykrztusi I ułoży w rym Ile dobra w tym Na jaki los Boże skazujesz Poetów I robisz to od początku wieków Trudny mają los By wydobyć głos Głos z samego źródła zaczerpnięty Głos przez cierpienie zwichnięty Lecz jego dźwięk Ma w sobie wdzięk Być Poetą to wielka rzecz
  14. @viola arvensisDziękuję, ten demon jednak się może obudzi. Oby kontroli nie przejął ;) @Jacek_SuchowiczDziękuję, jestem słuchowcem, może dobrze nie piszę, ale jakoś tak mi wychodzi w piosenkach. Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę :) @Berenika97Dziękuję Bereniko. Na wstępie bardzo podobał mi się Twój wiersz. Mało forum czytam, bo prawie nie mam czasu zjeść :( - serio. Teraz piszę i patrzę na zegarek, żebym przed pracą jeszcze mógł coś przekąsić. A wracając do tego na wstępie, muszę do Ciebie częściej zaglądać, bardzo ładny wiersz napisałaś, podobają też mi się Twoje tłumaczenia. Tyle wstępu. A ten wiersz mój - chyba dobry, szczególnie w piosence. Jestem nawet zadowolony. A usiadłem do niego nie mając nadziei, że coś napiszę dobrego, dopiero jak byłem w trakcie demon zaczął się budzić ;) Pozdrawiam i miłego dnia życzę, i na uśmiech liczę ;)
  15. Link do piosenki: Nocy chłód przenika do kości – Zima trwa i złości, W upartym zmrożonym śpiewie I w wiatru tanecznym powiewie Smaga zmęczone szczyty – Drżą zimne błękity. Świat w puchu utulony Cierpliwie wyczekuje wiosny. Powietrze z zachodniej strony Niesie powiew ciepły i radosny. Dzień słoneczny już od świtu. Orzeł w powietrzu poluje Skrzydłami na tle błękitu Niewidoczne kręgi maluje. Od piór odbijają się promienie Blask ich, aż drażni oczy. Jeszcze śniegi chronią cienie – Lecz słońce po niebie się toczy. Echo przez skał białych koronę Lekko przeskoczyło I w doliny śpiącą stronę Wiosnę ciepłą przetoczyło. Tonie w mgle las mały Jeszcze zimą oniemiały. Budzi się wiosna – Szumi i drży sosna. Wiatr posmagał igieł końce, Zagrzał przy tym zamarznięte śniegi, Skały pogłaskało słońce – Niebem płyną białych chmur szeregi.
  16. @Nata_Kruk @Nata_Krukwiem@Nata_Krukwiem@Nata_Krukwiem@Nata_Krukwiem Natalia? po pierwsze przepraszam, bo coś mi się popsuło i 10x (tak z przymrużeniem oka Twój login jest), drugi raz przepraszam, że tak mało na forum się udzielam, ale 1. ledwie mi czasu na pisanie starcza, dużo czasu w pracy spędzam (ten wiersz napisałem w ciągu dnia urlopu). 2. nie rozumiem współczesnej poezji a większość wierszy taka jest niestety... ps teraz piszę ten komentarz w pracy w przerwie. winny się tłumaczy. postaram znaleźć więcej czasu na inne wiersze. dzisiaj wpadł mi w oko (ucho bardziej, bo jestem słuchowcem) wiersz Bereniki. Trudno mi ocenia" wiersze po samym czytaniu w związku z tym. może ten który ma potencjał wrzucę na AI i niech mi czyta. postaram się poprawić. niestety nie jestem ideałem. brak czasu, za dużo pracy...
  17. Link do piosenki: Dziś inaczej wszystko brzmi Słońce świeci – lecz smutno tak A poezja ze mnie drwi Bo niby jak Napisać wiersz, gdy Humor zły Tak smutno i pochmurno w duszy Serce zimne – lodem skute Więc zamykam uszy Na poezji durną nutę Nie pomoże Petrarka, Tetmajer Gdy nie dopisuje humor Ani Własta tani bajer Poezja dziś durną Się wydaje, gdy Humor zły A jakby tak polecieć wzwyż Dotknąć nieba, pogłaskać chmury Ach, cóż by się stało? Czyż Łatwiej wzbić się do góry Niż…, gdy Humor zły Wyobrażam sobie – i humor się poprawia Ciebie – tak zwyczajną I to sprawia Że poezja nadzwyczajną Na nowo się staje A muzyka gra – Nie ustaje I uśmiech twarz rozjaśnia I pióro lekkie się zdaje Baśń – pal licho! Niech będzie baśnia Dla rymu – cicho! Niech zbudzi się demon Co drzemie w atramencie Właśnie on! Ręką mą, tak zawzięcie Rymy układa – A sztuka to nie lada! Humor zły…
  18. Link do piosenki: Wyobraźnia, lecz nie – to uczucie, ale jak? Ledwie spojrzenia w linii prostej Przetną przestrzeń – to już znak O tym, a my myślimy – o Tej! Jak szybko wszystko się toczy, Jak szybko zmienia się świat, Już zamglone widzę oczy, A w nich dojrzałej róży kwiat. I melodię słyszę, i widzę, i wiem, Szalone wszystko, wszystko płonie A ja widzę wyobraźnią splecione dłonie. Zauroczył się, czy zakochał żem? Uczucia jak morze raz spokojne, Raz sztormy szaleją w nich, W promienie słońca strojne – A ja tańczę jak zagrają fale ich. Ach, jakby mieć możliwość poznania Jakie myśli krążą w zwojach twych, Od początku, od ich zarania, Po kres – chyba nie – nie ich. Niepewność – och, czy to to? Czy w tym coś złego? Czy jest w tym jakie zło? Że nie wiem wszystkiego...
  19. @Nata_Kruktak, słowa moje, muzyka i głos AI
  20. Link do piosenki poniżej: Toniemy w uczuciach – wyobraźnia? Czy miłości wezbrane fale W serca uderzą jak pomoc doraźna Potrzebna tu i teraz, ale Czy w takiej pomocy ukojenie, Czy dalsze cierpienie? Trudno zrozumieć, gdy dwa serca Zagubione nagle odnajdują siebie Tam gdzie nie ma czasu i miejsca I biją razem, i jak w niebie Ze sobą bez słów rozmawiają, Choć nic nie wiedzą – już się znają. Jednak zwlekają, pewne racji swoich, Bo wątpliwość – niezrozumiała zresztą – Powraca jak bumerang do ich Serc, i zostawia jeszcze większą Niepewność, bo czy w sercu się zrodziło To, o co obojgu z nich chodziło. I w ciszy czekają na pierwszy krok, I w namiętnych uczuć skok. Zapomnieć o wszystkim, na dwie nuty Zagrać melodię, piosenkę zaśpiewać, Szepnąć do ucha: „No coś ty”, I żarem całą duszę zalewać, Uczuciem gorącym, dojrzałym – Lecz nietrwałym. Bo co szybko dojrzewa, szybko umiera – Choć cały świat w sobie zawiera.
  21. Link do piosenki: Marzył chłopiec o piosence Marzył chłopiec o panience Śnił i marzył, i śmierć przyszła Z ciała dusza wyszła Uleciała hen daleko A pod powieką Ciężką jak ołowiu bryła Jeszcze miłość żyła I przeżyła chłopca I przeżyła świat i Boga I zapłakała: moja droga, Moja droga, moje drogi Niezbadane ich odnogi Gdzieś się chłopcze włóczył Czegoś się nauczył Za żywota swego I śmierci ciała twego Gdzieś się błąkał Ile łez wylałeś Nim zrozumiałeś Żeś za życia martwy chodził I w cierpieniu trupim brodził A chłopiec tak powiada: Toś nie ty mnie tu wiodła Lecz twa złuda podła Czemuś tak mnie okłamała Przecież we mnie trwała I wiara, i nadzieja Czy zabrakło miłości Ach, pożółkły moje kości A miłość na to: Nie, za dużo miałeś A za mało chciałeś I wie już chłopiec Gdy śmierć przyszła A z ciała dusza wyszła Kochał, był i żył Minął świat, minął Bóg Minęło wszystko Została piosenka Został złoty róg Co w serca sięga Serca z kamienia Budzi ze złudzenia I panienka zapłakała A miłość wciąż trwała
  22. Piosenka: Myślałam – tak myślę za dużo. Zbyt dużo rojeń w wyobraźni Co tylko spokój burzą – Nie dotykając Twej jaźni. Uczucia – trudno powiedzieć. Może? Może… Ale jak nazwać je… Już sama się sobą trwożę, I nie wiem po co i gdzie. Wiesz, wyobrażam sobie – Ciebie, mnie. A Ty, co o mnie myślisz? Moje serce niepewność tnie! Mówiłeś, że śnisz.... Śnisz bajki, baśnie, sny natchnione – Lecz co znaczą one?! Tyle mówisz, mówisz o uczuciach, O tym co w głowie siedzi. A ja tylko och i ach – A cień Twój mnie śledzi! Wyjdź z mojej głowy, ja nie mogę! Ach, czemu tak łatwo Ci to przychodzi? Ja już tylko czuję trwogę – Nie wiem – umieram, czy coś się rodzi. Kto dał Ci władzę nad moimi myślami, Mówisz i mówisz, a ja nie wiem. Rozumiesz wszystko cokolwiek powiem – Nawet słuchasz czasami! Ach, i tylko ach i och, powiedz czemu Wszystko musi być po Twojemu?! Mówisz o smutku, bólu, cierpieniu, O poezji, miłości, natchnieniu. Tyle wiesz, A nie powiesz Co w Twojej głowie siedzi naprawdę? Powiedz mi prawdę!
  23. Link do wersji z muzyką: ty i ja to serca złączone razem które z radosnym wyrazem rozpraszają szare chmury i dzień słoneczny ze smutku budzą powolutku ty i ja to dwa potoki i ich nurt szeroki który w porywie swoim tchnie życie w drzewa, kwiaty tworząc przy tym przepiękne światy ty i ja to dwa dojrzałe owoce które nawet w zimne noce słodkim swoim sokiem przestrzeń wokół nasycają choć ich z drzewa nie strącają ty i ja to dwie gwiazdy, dwa słońca które płoną, choć nigdy do końca nie wypalą materiału choć jak wata palny, miękki jak nić wątły, cienki ty i ja to dzień i ciemność nocy co trzyma w swojej mocy chyba wszechświat cały od jednej struny, atomu do niewyobrażalnego - nikomu ty i ja to dwa kwiaty kwitnące na zielonej i pachnącej łące w słońcu, w uśmiechu patrzących w niebo błękitne w swym ideale – wybitne ty i ja ty i ja
  24. @Berenika97 Dziękuję.
  25. @Jacek_SuchowiczPewnie masz rację, z ludźmi inaczej się pracuje, AI myśli po swojemu. Niestety póki co tylko takie mam możliwości :( Póki co jestem amatorem i pozwalam sobie na błędy ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...