Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

P.Mgieł

Użytkownicy
  • Postów

    42
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez P.Mgieł

  1. @Alicja_Wysocka Odpowiem wierszem a przynajmniej kilkoma wersami co nigdy mi się nie zdarza: a ja? mam tylko noc, papierosa i to jedno zdanie, którego nigdy nie powiedziała: „może też cię kochałam” ale nie powiedziała. i nie powie. bo to nie była moja kolej. nigdy nie była. Całość niedługo wrzucę :D
  2. @Alicja_Wysocka To liryczna impresja o tęsknocie, bliskości, samotności i pragnieniu kontaktu z czymś ulotnym, niemal nieuchwytnym. Deszcz staje się tu niemal kochankiem, a ławka — miejscem romantycznego spotkania. Wiersz jest bardzo dobry. Intymny, delikatny, obrazowy, z ciekawą personifikacją i subtelną puentą. Jedynym potencjalnym „minusem” może być to, że niektóre obrazy są dosyć klasyczne (całowanie się z deszczem czy dialog z wiatrem to motywy znane), ale zostały przedstawione w świeży i szczery sposób. Dla mnie bomba ;D
  3. chciałbym być dotykiem dłoni na twoim własnym policzku chciałbym być wiatrem który cię omija tylko po to żeby wrócić twoje spojrzenie jest ciszą która potrafi zranić głębiej niż słowa a ja — jestem garścią światła której nie umiesz zatrzymać więc zgaś mnie jeśli musisz ale nie zapominaj jak świeciłem
  4. @MIROSŁAW C. To już taki oficjalny mój styl, dzięki @Deonix_ Lubię podkreślić dość konkretnie prostote, jeśli interesuje Cię podobny styl sprawdź wiersze Bukowskiego :D @Alicja_Wysocka W jakimś stopniu tekst odzwierciedla mnie :D ale bez przesadyzmu. Świetnie się czuję w takim stylu
  5. miłość przyszła późno, za późno, kiedy whisky już nie grzała, a ręce przestały sięgać po coś więcej niż pilota od telewizora. była ładna. nie piękna. ale miała w oczach ogień, który przypominał mi nocne stacje benzynowe — nigdy nie wiesz, czy dostaniesz kawę, czy nóż pod żebra. została tydzień. albo trzy miesiące. czas nie istnieje, kiedy liczysz oddechy, a nie dni. potem poszła. jak wszyscy. jak koty, które karmisz zbyt często. i została ta stara przyjaciółka — samotność. cierpliwa suka. nie mówi nic, ale zawsze wie, kiedy wrócić. siadam z nią co noc. palimy papierosy i udajemy, że świat nas nie dotyczy. ona nie odchodzi. ona wie, że miłość to żart, a ja — jestem kiepskim słuchaczem.
  6. @sisy89 Dużo tu czułości, delikatności, ale też dojrzałości w spojrzeniu na relację. Nie ma tu taniego romantyzmu — zamiast tego jest refleksyjność i intymność, co czyni wiersz naprawdę wartościowym.
  7. @Berenika97 Piękna, dojrzała fraszka z mocnym przekazem i subtelną puentą. Porusza tematy bliskie każdemu i czyni to z klasą.
  8. @Waldemar_Talar_Talar To dojrzały, refleksyjny utwór. Mimo prostoty języka niesie głębokie przesłanie. Można go odczytywać jako próbę oswojenia się z tym, co nieuchronne – i to właśnie czyni go wartościowym. Twój wiersz porusza uniwersalne, trudne tematy: śmierć, smutek i żal. Są one ujęte jako nieuniknione elementy ludzkiego życia – „życiowe wariacje” – co jest trafnym i filozoficznym podejściem.
  9. siedzę w tym barze z piwem za dwa dolce i dziwką, co pachnie jak spalony toast. wszyscy tu czekają — na koniec zmiany, na wygraną w totka, na śmierć z klasą. a klasa tu umarła w '87. facet obok gada o swojej kobiecie, że go zdradziła z pastorem. pastor podobno ma lepsze auto, i większe poczucie winy. może też większego fiuta — nie wiem, nie pytam. w łazience śmierdzi krwią i wybielaczem, jakby ktoś próbował zedrzeć z siebie czas paznokciem. kiedy wracam do stolika, kelnerka mówi mi, że wyglądam na zmęczonego. mówię jej, że to nie zmęczenie, to życie mnie przeżuło i wypluło jak pestkę wiśni. śmieje się. ma ładne zęby jak na kogoś, kto widział tyle, co ja. wracam do domu, pies szczeka, kot nie żyje, a listonosz zostawił rachunek za wodę, której nie mam i światło, którego nie chcę. odpalam papierosa, patrzę w ścianę, i myślę, że jutro będzie dokładnie takie samo. i to, kurwa, najlepsze, na co mogę liczyć.
  10. @viola arvensis Po prostu prostota :D
  11. na brzegu pola rosną słowa których nikt nie zebrał cisza przysiadła na ramieniu jak ptak, co nie zna imienia. w zeschniętej trawie słychać drżenie wiatru i coś jeszcze – jakby echo dawnych rozmów nie patrzę w stronę drogi bo wszystkie drogi są teraz ścieżkami światła a pod stopami ziemia oddycha jakby chciała powiedzieć: „jesteś u siebie”
  12. @Alicja_Wysocka Dzięki wielkie :D i zapraszam po więcej. Oczywiście oceny krytyczne mile widziane @Marek.zak1 Do Tatarkiewicza mi daleko ale dziękuję za przypomnienie jego osoby. Myślę, że w niedługim czasie wrzucę coś na bazie filozofii. @sisy89 Małe albo cytując "W życiu piękne są tylko chwile" Cieszę się , że w jakiś sposób Cię zaintrygowałem
  13. jeśli chcesz być szczęśliwy, bo przeczytałeś, że warto – przestań. jeśli szukasz radości w kubku kawy, w cytacie na lodówce, w nowej parze butów – przestań. szczęście nie przychodzi, szczęście to bokser, co wchodzi na ring i spuszcza ci łomot w środku nocy. szczęście to moment, gdy nie masz nic, ale nie czujesz wstydu. jeśli potrzebujesz kursu, aplikacji z afirmacjami, listy „10 sposobów na lepszy dzień” – to nie to. szczęście nie ma planu. szczęście przychodzi kiedy myślisz, że wszystko spieprzyłeś, a potem widzisz kota śpiącego na słońcu i przez sekundę nie chcesz być nikim innym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...