Gdybym musiał w ten sposób patrzeć to zmuszony byłbym powiedzieć, że byłem bardzo złymi okropnym człowiekiem a tak po prostu nie jest.
Chcę powiedzieć, że osoby cierpiące to nie koniecznie te, które cierpienie zadają. Nawet jestem zdania, że ci co ranią to mają się z tym całkiem dobrze i wcale nie cierpią z tego powodu. Takie życie niestety. Dla jednych aniołki a dla innych diabełki :-)