O, pola złociste, wam śpiewa nasz chór,
Tym, co kwiecą się dziś, tym pod niebem bez chmur!
Domu synów ze stali i ze złota cór,
Nie porzuć nadziei i obroń swój dwór!
O, góry złociste, wam śpiewa nasz chór,
Tym, co krwią płaczą dziś, tym pod niebem bez chmur!
Te młoty, co biją, rozsypią się w wiór,
Rozbiją się fale o ciał waszych mur!
O, stepy złociste, wam śpiewa nasz chór,
Tym, co ogniem lśnią dziś, tym pod niebem bez chmur!
Kozackiej krwi dziad niech wam służy za wzór,
Pokażcie, że niedźwiedź jest przy was jak szczur!
O, lasy złociste, wam śpiewa nasz chór,
Tym, co sławi świat dziś, tym pod niebem bez chmur!
Choćby złamał was sztorm, ręce spętał wam sznur,
To nastanie znów świt, to zapieje znów kur!
Niechaj niesie się echem, jak śpiewa nasz chór
O męstwie tych lasów, pól, stepów i gór,
O ziemi złocistej, o niebie bez chmur.