Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

wkw

Użytkownicy
  • Postów

    148
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wkw

  1. Chciałbym kiedyś spojrzeć wielorybowi w oko. W oba naraz się nie da, taki jest wielki, a jego oko ma wielkość grejpfruta. Skoro oczy są zwierciadłem duszy, to oko wieloryba daje wyjątkową szansę zobaczenia jej gołym okiem. No bo bądźmy szczerzy, czy jest to możliwe u człowieka, z oczami wielkości orzecha włoskiego?
  2. Czasem zawieszam się nad zlewem, zatkanym tylko trochę. W wodzie wirują resztki dnia i nocy, jajecznicy kawałki cebuli i marchewki, pety z filtrem, napuchnięte, jak po nocnym pijaństwie powieki, niekiedy ze śladami szminki rozmoknięta chusteczka, też zielona od smarków, podbarwionych na brązowo krwią z nosa - to oznaka zmęczenia i obniżonej odporności. Ostatnio bardzo się staram, żeby nie zatkało się na amen i mimo, że bardzo tego nie lubię, zmuszam się i cały ten syf przepycham przez małe otworki w większym otworze - wejściu do czarnej otchłani. Próbuję wyobrazić sobie, jak wygląda dalszy los tabletek, których garście wyrzucałem tu już kilka razy. Potem spryskuję i myję zlewozmywak żółto-białym mleczkiem o konsystencji spermy, ale pachnący cytrusami. Kuchenna umywalka lśni i odbija moja twarz. Mogę znaleźć się po drugiej stronie pod warunkiem, że jest czysta i wcale nie jestem zaskoczony, że tam nie wygląda za dobrze, bynajmniej nie jest to boski raj.
  3. @Rafael Marius Tak tak i będą umierać jeszcze długo... Dziękuję wszystkim za czytanie i plusiki :)
  4. To zdarzyło się kiedyś, może nawet we śnie w moim rodzinnym, raczej dużym mieście, letnim rankiem upojony, do domu wracałem, i literalnie, gdzieś na Wodnej lać mi się zachciało. W bramie, śpiewem dziękując za nią kamienicznikom, głośno, z wielką ulgą, konkretne robiłem siku, gdy pani zombie wypłynęła z głębin śmietnika, i martwym okiem, spode łba jęła na mnie łypać. W trosce, o nie tylko miasta porządek wszechrzeczy, odważnie, żaden facet chyba temu nie zaprzeczy, moją ostatnią butelkę Kier Drinka jej dałem, nieżywe jej i moje życie czynem tym zbawiając. Dziś zdecydowanie trudniej jest żyć bohaterom, miejskich bram i śmietników intymne przestrzenie dawno na klucz zamknięto, w obawie przed obcymi, a wina z siarki i jabłek są teraz cydrami markowymi.
  5. @aff @Franek K Bardzo dziękuję za dobre słowo, pozdrawiam serdecznie :)
  6. Krytykę przyjmuję i już me wypociny poprawiam, a sensu publikacja pewno aż tak dużego nie ma :) .
  7. W imieniu jubilata proszę o uszanowanie woli i nieskładanie życzeń urodzinowych. Proszę też o nierobienie niespodzianek, w szczególności w formie przyjęcia. Proszę też o nieśpiewanie „sto lat”, a szczególnie „niech go piorun trzaśnie”. Proszę też o niewpraszanie się na kawę, a szczególnie na wódkę. Proszę też o niedawanie prezentów, w szczególności w formie ciętych kwiatów. Proszę też o niepytanie jak jubilat się czuje, a szczególnie, czy robił jakieś podsumowania. Proszę też o niezamawianie mszy w intencji, a szczególnie o niemodlenie się za jego wiekuiste życie. W imieniu jubilata proszę dać mu święty spokój.
  8. @Marek.zak1 Dzięki , jak sprawdzone to wypróbuję :)
  9. odkąd nie mam czasu czterech pór roku brakuje słońca na niebie złoto jest ciut wyblakłe kolory mają też kwiaty pachną jakby inaczej brzoskwinie od niby-lat dojrzałe też i życie smakuje jakąś inną słodyczą, niczym zdrowotną stewią posłodzona herbata, do której za cholerę nie mogę się przyzwyczaić
  10. Jak w pięknym filmie, miłość została zduszona ciasną okolicznością i parną od tropikalnego deszczu. Tonęły w nim łzy po naiwnych odpowiedziach,odgrywanych na próbę, by nie pękły zdradzone życiem serca. Hinduscy bogowie jeszcze raz pozwolili przeżyć chwile wybrzmiałe w głuchym telefonie. Ale w ruinach świętego miasta kochankowie nucą pieśni już w innym języku. Wypalmy, jak w filmie, jeszcze jednego papierosa, ale na nałóg kochania jest już za późno.
  11. czeka na mnie świat wielkiej osobliwości rejestruję go fazą snu z oczu gwałtownością powidokami zadurzeń go też smakuję, kroplami bezwstydu skrycie pielęgnuję, i potem od intymnego, boskiego doświadczenia continuum mego istnienia znaczone zostaje i piętnem, po nieumyślnej winie, na szyi zaciskanej pętli o poranku błogim wyruszę więc tam bez zbędnej zwłoki ducha powłoki zdaje się stają na drodze do świata sui generis to nie problem dla mojej bez żalu się pozbędę
  12. Czasem spotykam ludzi, zastanawiających się nad istnieniem boga, szczególnie interesuje ich ten miłosierny. Choćby Józef Alc-Hajmer, żyje lat 77, leży lat 12, waży 64 kg cuchnących odleżyn i przetok, przez które sączy się życie, gdy nie śpi, wyje od wieczora do rana. Albo taki Zbyszek Po-Skoczny, Żyje lat 35, leży lat 15, waży 38 kg ciała, drgającego od neuronów, niezatopionych w skoku na główkę, gdy nie śpi, wyje od rana do wieczora. No i w końcu Anna Nie-Określona, żyje lat 22, 22 lata też leży, 30 kg mięśni w zaniku, z nieniknącym bólem o nieznanej medycynie etiologii, nie śpi prawie w ogóle, wyje od rana do rana. Podobno, ktoś słyszał, że w wigilię bożego narodzenia zwierzęta mówią ludzkim głosem. To chyba dobrze, że bóg miłosierny roślinom tej szansy nigdy nie podarował.
  13. Mniej więcej dobrze :) pyszne !
  14. czasem wystarczy mniej niż chwila nawet nie zdążysz pomyśleć i już jest patrzy na ciebie z samego szczytu pożądanie w rozchylonej nad dwoma światami rozkoszy napięte czasem wystarczy mniej niż chwila ledwo otwiera oczy i już jesteś patrzysz na nią lekko z góry pożądanie w jej włosach błogim rytmem bezruchu splątane czasem wystarczy mniej niż chwila w waszym ostatnim zapamiętaniu jesteście pożądanie i w duchocie ruch a nie i bez końca zatraceniu niepohamowanie
  15. @Marek.zak1 Piękny pies a to mój :) Dobrego weekendu. @Kapistrat Niewiadomski Łee, myślałem, że będzie trudniej :). Pozdrawiam.
  16. @Marek.zak1 Oj, błaganie jest, jest, tylko mocno ukryte 😊, ale jeśli nie widać to znaczy, że muszę jeszcze popracować. Klasa średnia to bardzo szerokie pojęcie, więc nie dziwota, że nie każdy ma czas na te rzeczy… ale naprawdę nic? Zakupy w galerii też nie? No to może chociaż kot 😊? Pozdrawiam serdecznie. p.s. Przy okazji zapytam weterana, co się stało z wielkimi tego forum? Gosława i jeszcze kilka osób?
  17. mamy czas na wymuszone neutralnością krótkie rozmowy i spotkania integracyjne z nudą i wymiotami o świcie mamy czas na zakupy szczęścia i radości w galeriach bez sztuki i na nie wieczne zarabianie niewiecznych pieniędzy mamy czas na celebrę czyszczenia kuwet po kocich erzac przyjaciołach i na penetrację w starej, ale „jeszcze trochę posłuży”, pościeli mamy czas na cykliczną czkawkę z okazji imienin para- i bliskich i przespane seanse w pop-korno--wielo-kinach mamy czas na poprawno-społeczne niedzielne słodkie z rodziną i zaraz potem przerzucanie ciężarów życia w klubie fitness mamy czas na niezobowiązujące, z lekka utajnione stosunki obyczajowe i na obiady z wyrzutami sumienia w wegańskiej restauracji mamy czas na ciepłą wódkę zakąszaną resztkami kumpli i na whisky z lodem z mroźną od samotności nocą co oczywiste nie mamy czasu dla siebie i na szczęście zawsze znajdzie się czas na śmierć
  18. to ostatni już lot bez obawy możesz,ale nie chcesz, usiąść obok mnie i Ciebie a nie nad nami kłębią się gęste chmury o zjadliwym zapachu zazdrości to ostatni już lot moje uda zawstydzone przymusem muskania dotykają Twoje latem już beze mnie zasłoni sukienka w stokrotki z odcieniem bladości to ostatni już lot turbulencji Twojego i mojego życia nie złagodzą fraktale i skrawki tamtej czasoprzestrzeni o harmonijnym smaku tu i teraz prawdziwości to ostatni już lot z Twoim po ludzku zwyczajnym strachem nie zejdę już na ziemię, bo bez Twojego smaku, dotyku i zapachu zwyczajnie nie istnieję
  19. @Leszczym No właśnie ja ostatnio też...prawdopodobnie gdzieś była informacja o tym @ais, że będzie, ale ja przedzierając się przez nagłówki o kryzysie, wojnie, morderstwach i przez wypowiedzi skretyniałych polityków, musiałem nie doczytać. @NatuskaaPewno zmieniłoby niewiele, pewno nic, ale kiedyś? Gdybym był kapłanem egipskim wieki temu, to wiedzą, że takie zdarzenie będzie miejsce mógłbym wpłynąć na decyzje władców :) . @Nata_KrukDokładnie tak, niby nic, ale choć przez chwilę lubię to zobaczyć - jest coś niesamowitego w tym, że w naszej skali, czasu odliczanego latami doświadczamy zjawisk, w których miarą są lata świetlne. Oczywiście chciałbym zobaczyć zaćmienie całkowite, szanse jak myślę, większość, mam jednak marne. Tu gdzie mieszkam, będzie w 2135 r . Muszę zadowolić się cząstką. Czyli samo życie :) . Pozdrawiam słuchając nowej płyty Voo Voo - świetna płyta, świetne teksty.
  20. @Natuskaa Dzięki, dobrego tygodnia :) @Nata_Kruk Pozdrawiam serdecznie :)
  21. Niedawno było częściowe zaćmienie słońca. Ja, o zdarzeniu dowiedziałem się już po fakcie, od pewnej, mocno po 40-tce, kobiety. Ją z kolei, poinformował o tym znajomy z pracy, 60-latek, on czyta codzienne gazety. I kupuje je. Ja ich nie kupuję. Ale trochę żałuję, bo mogłem spojrzeć wtedy w niebo.
  22. raczej dość gwałtownie gryzę jej sutki unoszą nas ponad prześcieradło w żałobnej czerni po miłości zimnej klamry metal otwiera jej wargi i fale kuszącego piżmem ciepła zalewają wygłodniałe oczy rozsznurowują jej fałdy wciskają się w moje usta szukają cząstki ciała o smaku rozpusty karmione alchemiczną synestezją spaja strumień świadomości i uzależnia od muśnięć nieskalanego bogiem zapomnienia
  23. Dziękuję, lepiej niech już zostanie niejasne, pozdrawiam i dobrej końcówki tygodnia.
  24. jest takie zdjęcie… stoisz na bałtyckiej plaży i słońce, gwiazda ufnie oplata ciebie promieniami jej złotych włosów a niebiańskie jej ciało niebieskie chusty z twych ramion otulają, odgradzają od reszty wszechświata w skwarze niespokojnym, dla ciebie nieistotnym, ty wreszcie głęboko i równo oddychasz nią całą na firmamencie słońce i ty w zenicie uchwyceni w kadrze życia bez cienia niejasności miłosna iluminacja nieśmiertelności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...