W świetle umiera ciemność
lub kryje się gdzieś w lesie - w krzakach ogromnych.
Szuka jedzenia z nadzieją,
lecz i tam promienie Słońca dotykają jej płaszcza.
Wędrówka po nic,
bo i tak przestanie istnieć.
Narodzi się nowa,
lecz nie będzie tą samą.
Z zanikami pamięci będzie chodzić po tunelach i piwnicach,
lecz bez celu to wszystko.
Utkwiona w nierozumianej teraźniejszości,
gdzie jedynie musi wchodzić, gdy światło dochodzi.