Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Leszczym

Użytkownicy
  • Postów

    13 037
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez Leszczym

  1. @agfka tak, i być może też chodzi o to żeby w niej nie przepaść... @Łukasz Jasiński przykro mi i współczuję i wiem że tutaj łatwo nie jest :// I żaden nawet najlepszy wiersz ani komentarz tej sytuacji nie zmieni ://
  2. @Łukasz Jasiński też mam niepełnosprawność i tes nabytą w postaci zżółtych papierów z diagnozą schizofrenia paranoidalna. Co tam jeszcze u mnie medycznie to aż czasem boję się pomyśleć. Pani Viola o tyle mnie zna, że ona akurat wie, że brakuje materiału na bycie macho. Woli by się jeszcze ciut znalazło, ale real jest real... Zajrzę !!
  3. @Łukasz Jasiński słuchaj za słaby jestem i się na to nie piszę. Ale będę kibicował Wam ;)
  4. @Łukasz Jasiński serio w tym akurat pomyśle widzę sens. Coś w rodzaju demokracji pośredniej no ale dużo fachowszej i mniej przypadkowej...
  5. @Bożena De-Tre również pozdrawiam i życzę wszelakiego powodzenia ;) @Łukasz Jasiński polityka to godzenie interesów tak wewnętrznie sprzecznych, że no naprawdę sprawa to niełatwa ;)) @Łukasz Jasiński ale pomysł ciekawy jak niegdysiejsze zebrania przedstawicieli w spółdzielniach mieszkaniowych ;)
  6. @Starzec oby, oby... intuicja dobra rzecz ;)
  7. @Ilona Rutkowska raz się żyje ;)
  8. @Ilona Rutkowska też dobrze, dziękuję za uwagę i przesyłam pokłony ;)
  9. @Ilona Rutkowska tak, tak, świetne, dzięki!!
  10. @Bożena De-Tre mierzyć by złapać umiar? Fajnie że się zgadzamy ;)) @Ilona Rutkowska Tak, takie są warunki na morzu ;) @Łukasz Jasiński słusznie!! @MIROSŁAW C. dzięki, również pozdrawiam.
  11. @Bożena De-Tre @Bożena De-Tre w sumie fakt, coś w ten deseń :// Taki lajf po prostu :// I nie to żebym narzekał tylko czasem po prostu nie wiem śmiać się czy płakać? Ogólnie też doszedłem że będę starał się pisać "fajnie".
  12. @violetta nie to nie to, ja dopiero teraz kompletnie nic nie rozumiem ://
  13. Zajmował się czymś, co kazali mu rzucić w diabły. Często tak każą, bo najwidoczniej to lubią. Popadł dryfem w poezję wobec braku innych realnych perspektyw. A tam no to panie sztuka, elegancja Francja i tak dalej. Grasują też inne siły przyciągania międzyludzkiego i pracuje zupełnie odmienna grawitacja. Płynęły po falach te wszystkie poetki nie imając się ziemi, a raczej ładnych słów i porządnych zdań wypowiedzianych tonem intrygująco zaczepnym. Im bardziej nie mógł tego zrozumieć oraz pojąć jak pojąć należałoby tym więcej powstawało wielce przez niego niezamierzonego ubawu z gaf nietwórczo niebylejakich. Seranon, 30.04.2024r.
  14. @poezja.tanczy Tak, łatwo ją przyrządzić. Szast prast i gotowe ;) Oczywiście również pozdrawiam ;)
  15. @Nefretete fajnie. Cieszę się. Czyli udało się, a w każdym razie przynajmniej poniekąd ;)
  16. @Nefretete chociaż tyle. Trzym się ;))
  17. @befana_di_campi Proste tłumaczenia wydawać by się mogło, że na zawiłości nie są takie wcale najgorsze : D A w każdym razie tak uważam ja Autor ;) pozdrawiam.
  18. A z nią tak jakoś skąpo i mizernie, że cóż poradzić zmizerniał, choćby dlatego, że na obiad tylko mizeria, a w dodatku bez śmietany. Znów z tego wszystkiego wykroiła się mizeriada. I pomyślał przewidująco, że z wieczoru wyjdą nici, a w każdym razie dzieci z tego co między nimi zajdzie nie będzie. Ot taka kurza łapa. I doszedł do wniosku, że ta cała absztyfikateria jest jednak nie dla niego. A może - zwyczajnie - nie miał wystarczającego wkładu by wymagać? Seranon, 27.04.2024r.
  19. @Starzec kiedyś, a zatem zawczasu ;))
  20. @Starzec A może czasem trzeba odpuścić? Pozdrawiam
  21. @Bożena De-Tre A tak coś mnie naszło na ciut mocniej... kiedyś sięgnę może, ale jest wielka lista...
  22. @MIROSŁAW C. @MIROSŁAW C. Aż wstyd przyznać że o Autorze ani książce nawet wczeßniej nie słyszałem ://
  23. Po dniu przepychanek od maleńkich po największe wracasz, padając na resztkę swoich rzęs i nawet wtedy nie możesz zasnąć w kamień, a mokry poranek mierzi do trzewi. Seranon, 27.04.2024r.
  24. żołnierz o zmęczonym wschodzie słońca gruntownie sensownie powątpiewał we frazę "mi strzelać nie kazano" przecież tysiące kul świszcze na froncie przecież przeżycie albo on albo ja; wyżywienie Zatem strzelał (nawiasem mówiąc mu akurat kazano) I były na okoliczność dowody niezbite w postaci wielorazowych sennych koszmarów krzyki szlochy pełne rozpaczy po nocy oraz zlane gorącym potem poduszki i poranki I bolał (roztrzęsione oczy widziały rozdzierane serca) Że jak już się uspokoi, a w końcu kiedyś musi nie będzie jak z ludźmi się ładnie przeprosić że tamte zaświaty nigdy już mu nie wybaczą rosły i rosły w nim trauma i czarna rozpacz. Seranon, 26.04.2024r.
  25. @jan_komułzykant ;)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...