Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Łukasz Czuchoński

Użytkownicy
  • Postów

    30
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Łukasz Czuchoński

  1. Stoi przy drodze maleńki krzyż. Niski, drewniany i zapomniany. Na ten to krzyż spadł deszcz, a krople jego w drewno wsiąknęły. Na drugi ranek zerknąłem w tę stronę, gdzie ten krzyż samotnie stoi. Patrząc na krzyż zdziwienie wciąć trwa, bo na tym krzyżu pojawił się kwiat. Piękna, czerwona róża skrzy się jak krew. Tłumnie się ludzie schodzić zaczęli i prosić Boga o dalszy cud. I nagle słyszą głos: ,,Postawcie kościół, a i cuda będą” i tak się stało jak powiedziano Miłujcie Boga co kocha nas i prośmy o łaski co kryją się w nas. A te łaski to nic innego jak miłość co siedzi w nas.
  2. Przyjaźnię się z Tobą lata całe, a tu nagle amora trafienie strzela ostrymi strzałami prosto w serce me. A ty zostawiasz, nie rozmawiasz i nie wiem co myśleć o tym dziś mam. W końcu otwieram i mówiąc Ci to co wkurza dziś mnie, a Ty jak skała twarda i zimna jak lód. Mam chociaż nadzieję, że chodź mnie nie kochasz to lubisz wciąż mnie.
  3. Lecą szybko dni tygodnia, jak pociąg leci czas. Ledwo się zaczął, a tu już tydzień zamyka okna swe. Coraz starsi na ciele, ale na duchu wciąż młodzi czekamy na lepsze jutro, wierząc, że nadejdą kiedyś te lepsze dni.
  4. Kilka mam takich. Postaram się co jakiś czas wstawiać jeszcze inne wiersze moje
  5. Dlaczego Twe serce zbroczone dziś krwią, na skroniach korona z cierni się skrzy? Ludu mój wierny, odwracasz dziś się od Syna mego, Pana waszego wrzucając Mu belkę na ramiona Jego. Ta belka to winy i grzechy dziatek twych. Przebacz nam Chryste winy nasze i zaniechaj kary swej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...