Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Niewygodna

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    301
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Niewygodna

  1. Sen nadchodzi powoli oczy prawie zamknięte Nagle prysnął czar Najokropniejszy z mar - Przy uchu komar ;)
  2. Jest to również owad, który wygląda jak patyk :)) mój brat je kiedyś hodował, ale mu uciekły Małe patyczaki Jak patyki wyglądają Owady z grupy straszyki Braciom uciekają
  3. Brat chudy jak patyczak A je ciągle za dwóch Chciałabym wyglądać tak Lecz mi nie pomaga nawet ruch
  4. Czy to koniec zabawy? Czy grać jeszcze mogę? Głos jak wąż ssssyczy mi w głowie Zostać czy dać nogę?
  5. Niewygodna

    Jestem

    Jestem Możesz opowiedzieć jak minął dzień Opisać swój straszny sen Nie musisz pytać czy przeszkodzić Bo jestem Nie powiem co kryjesz w duszy Zapragniesz bym została Świat się nie ruszy Nie zechcesz udzielić odpowiedzi Nie zapytam Bo jestem Gdy pomyślisz i zapomnisz Na głos lub w myślach o mnie wspomnisz Gdy nie zobaczysz mnie przed oczami Cię nie ma na zawsze i tylko czasami
  6. Niewygodna

    Pan

    @Waldemar_Talar_Talar @Annie_MTaki miał być - lekki i oczywisty, bo taka była ta sytuacja. Czasami nie da się pisać ciężko ;) Ślicznie dziękuję za czytanie. Pozdrawiam
  7. Niewygodna

    Pan

    Nie gniewam się, jak najbardziej rozumiem :) Pozdrawiam
  8. Niewygodna

    Serce i ciało

    Nie zniechęcę się, każde "marudzenie" jest dla mnie radą i lekcją. Ślicznie dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam :)
  9. Niewygodna

    Pan

    Nawet nie wiesz Kto do serca mi zapukał Stuku puku, stuku puku – Całą noc tak pukał I skrobał Próbując dostać się przez skórę I wiercił W ścianie z mej głowy dziurę I krzyczał do ucha I myśli mi kradł Tak to Pan – Pan właśnie to zgadł
  10. Niewygodna

    Serce i ciało

    Faktycznie niektóre zaimki są niepotrzebne, a zaproponowane zmiany bardzo ciekawe. Wezmę sobie rady do serca, dziękuję :) Z tytułami zawsze mam problem, ponieważ gdy piszę jest to ostatnia rzecz o której myślę. W "wersjach roboczych" tytułem wiersza zawsze jest data jego napisania :) Podoba mi się zaproponowany tytuł. Pozdrawiam
  11. Niewygodna

    Serce i ciało

    Dziękuję za wizytę :) Pozdrawiam
  12. Nieśmiałość Nikt nie pozna Co od środka mnie zbija. Nie odkryjesz Ani łez, ani smutku. Mimo że Z serca się dobija Hamuje, zatrzymuje Po malutku, po malutku. Gdy mnie spotkasz Nie zobaczysz Serca pragnień Powitanie zwykłe Rzucisz Krzyczę - ruchu ust Nie spostrzegą oczy Serce znów osobno Wbrew ciału kroczy
  13. Niewygodna

    Krzywopatrzenie

    Dziękuję za poprawę, błąd pojawił się przypadkiem oczywiście :) Sama się zastanawiałam jakby zmienić te "policzki", jednak z racji rymowania wiersza nie mogłem znaleźć odpowiedniego zamiennika wersu. Taki był właśnie cel wiersza, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam :)
  14. Budzę się, przecieram krzywe oczy. Świat niewyraźny, obraz mi się mroczy. Wstaję chwiejnie na krzywe nogi. Kolejny dzień, a sen był tak błogi. Naciągam ubranie na krzywe ciało: W udach za dużo, na piersiach za mało. Chodzę ze wzorkiem wbitym w ziemię, Czy choć kszta ideału we mnie drzemie? Błądzę, gubię się w życia uliczkach. Czekam na uśmiech na mych policzkach.
  15. Niewygodna

    Coraz częściej

    Podoba mi się ta zmiana, dziękuje za opinię :) Pozdrawiam
  16. Niewygodna

    Coraz częściej

    Coraz... Coraz mocniej... Coraz mocniej podkreślone ;) Dziękuję za komentarze, pozdrawiam.
  17. Zakorzeniasz się we mnie coraz głębiej. Rozpychasz się myślami w mojej głowie. Rozpościerasz siebie coraz częściej. Coraz częściej jesteś w mojej mowie. Niechcący Cię wpuściłam do mojego świata, Teraz pragnienie Twej osoby gardło suszy i dusi. Sama w sobie zabijam szczęście w roli kata. Mówię "nie", stanowcze "nie" coraz częściej mnie nie kusi. Za sercem, na przekór rozumowi i duszy Brnę w to dalej coraz częściej. Coraz częściej mur z mych zasad to kruszy... Co by było gdybym to ja była zamiast niej?
  18. Niewygodna

    Bezsenność

    Również witam, mam nadzieję, że zostanę tu na dłużej :) Dziękuję za komentarz
  19. Godzina pierwsza - Nocną próbą posklejania marzeń, Poukładania z dnia: Słów i przeżyć, historii i zdarzeń. Godzina druga - Zmęczona jestem ciszy hałasem i ostrością. Noc odpycha sen - Nazwano to chyba Bezsennością. Gdy zamykam oczy Obrazy błędów powracają. Wybory codzienne, złe - Sumienie targają. Gdy oddycham głęboko W ciemnym pokoju, Łzy ciekną po policzkach, Nie czuję spokoju. Gdy spoglądam przez okno, Szukam w gwiazdach odpowiedzi O cel mojego życia - Formą osobistej mej spowiedzi. Godzina trzecia - Na zegarze bezwiednie wybija I co noc Godzina za godziną tak mi mija. Godzina czwarta - Może sen mnie zmorzy i uratuje, Nim strach i zmęczenie Duszę mą zatruje. I przychodzi sen - Zbawczy i wyczekany, W ostatniej chwili nocy Mi dany. I odpływam od świata, Od trosk teraźniejszych Do życia i myśli i odczuć I ludzi piękniejszych. I wrócę z siłą Za godzin parę do codzienności. By znaleźć na jawie Choć szczyptę radości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności