Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Maria_M

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7903
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    125

Zawartość dodana przez Maria_M

  1. Maria_M

    Kosze truskawek i malin

    @Franek K pomyślę :) @iwonaroma Miło Cię znowu spotkać Iwonko:) dziękuję i pozdrawiam🌹
  2. Maria_M

    Kosze truskawek i malin

    @Franek K Świetny pomysł, tylko nie wiem czy tak można? Czy ktoś mi nie zarzuci. Jak myślisz?
  3. Maria_M

    Kosze truskawek i malin

    @Franek K Jak sprawdziłeś, to już wiesz. Żeby nadać turpizmowi jeszcze głębszego znaczenia. Dziękuję i Pozdrawiam:))
  4. Maria_M

    Kosze truskawek i malin

    @jan_komułzykant A co, było tu jakieś zebranie beze mnie? Co ustaliliście? Witaj, miło Cię spotkać i oczywiście dziękuję:)) @MIROSŁAW C. Pozdrawiam Mirosława C :) @Sylwester_Lasota Dobrze, że mnie jeszcze pamiętasz:) Rzadko tu teraz bywam, ale bardzo mi miło Ciebie spotkać Sylwestrze. To taka próba w trupistycznym stylu. Dziękuję i zasyłam pozdrowienia:) @beta_b Dziękuję Beta:)) pozdrawiam.
  5. Maria_M

    Kosze truskawek i malin

    @Gosława Dziękuję. Pozdrawiam:) @[email protected] Ostatnio pogniewała się na dobre, ciągłe deszcze, deszcze i deszcze, ale miejmy nadzieję, że nic nie trwa wiecznie 👍 Pozdrawiam:)
  6. Przełom czerwca i lipca, świat cuchnie dżdżystą wilgocią, chmury brzemienne żywiołem, wloką się ku zachodowi, na roztrzęsionych mokradłach diabliska stopy moczą, spośród trylionów kropel nie sposób słońca wyłowić. Stoję w środku cyklonu, dzień za dniem gnuśnie przepływa, poskręcanymi wirami szeleszczą meandry rzeczne, woda pieni się, chłoszcze, kipi, bryzga jak ślina w paszczy trzeszczącej jaszczury, jej myśli są niebezpieczne. Wiatr językami lawy wypuszcza zimne strumienie, a one jak ręce trupa jadem częstują drzewa, gąbczaste aerenchymy trucizną wnikają w zieleń, wśród rozbryzganej przestrzeni licho żałośnie śpiewa. Miało być lato słoneczne, upalne, urodzaj słodki, kosze pachnących czereśni, wiśni, malin, truskawek niosły posłanki Demeter, ale zbłądziły idiotki, zamiast dorodnych owoców, przyniosły zbutwiałe, łzawe. Cmentarne plastiki gniją na wysypiskach śmieci, wszystko co się zużyło, śmiercią wnika w przestworza, złożony z pierwiastków ziemi, także z czasem uleci i tylko woda z nieba, jak zawsze, popłynie do morza.
  7. @jan_komułzykant Witaj stary znajomku:)) miło Cię tu spotkać. W marcu ukazał się mój drugi tomik poezji pt. Podszepty księżyca. Myślę, że zdecydowanie lepszy od pierwszego. Człowiek uczy się na błędach i tak już pozostanie:)) Pozdrawiam serdecznie. @Gaźnik Bardzo dziękuję. Chyba znamy się też z Facebooka:) Pozdrawiam serdecznie. @Marcin Krzysica Witaj Marcin. Dziękuję za odwiedziny :))
  8. @Iwa-Iwa mój poprzedni nick to MaksMara, ale doskonale Cię pamiętam:))
  9. Maria_M

    Gdzie się zgubiła?

    Po przeczytaniu Twojego wiersza pomyślałam: jak to dobrze, że nigdy jeszcze nie zgubiłam ciekawości, a rzeczywiście można ją zgubić. Nigdy nie brałam takiej ewentualności pod uwagę. Dziękuję za ten wiersz:))
  10. Witaj Marlett. dźwięczne :) @CafeLatte @milczenie owiec dziękuję:)
  11. @valeria Pozdrawiam serdecznie:))
  12. Po lasach i po łąkach wiosenne słońce tańczy, wysyła strugi światła na drzewa pomarańczy. W Keukenhof kolory miesza, ozdabia tulipany, plecie długie warkocze z afrykańskiej sawanny. W Korei i Japonii aż po odległe Mjanmy co roku o tej porze zakwita konwaliami. Z cienkich podziemnych kłączy liście rosną parami, to żaden tam przypadek, że nie od dzisiaj się znamy. Przy starej studni w ogrodzie także się rozdzwoniło, aksamitną melodią, bielutką, że aż miło. Muzyka wonna płynie, aromat zmysły karmi, przyjdź, czekam tu na ciebie, bukiet dzwoneczków daj mi. Kwiatów kulisto perłowych, zaząbkowanych na dole, w podłużne liście ubranych jak dźwięczne parasole, tiulowe baletnice rosą zraszane z rana w leśnych konwaliach jestem od zawsze zakochana. MG
  13. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Przystawanie_(geometria) Jestem porażona wielkością owej nauki. Dla wglądu wklejam powyżej link z definicją „przystawianie” :))
  14. Maria_M

    Bóg

    @Jacek_K Jacku, wyobraź sobie np. że obok / przed ( nad i pod nie wchodzi w rachubę) pani Merkel stoi pan Putin. No, coś w ten deseń:))) @[email protected] Rozumiem.
  15. Maria_M

    Bóg

    @Tomasz Kucina bóg, imię, nazwisko, miasto, wieś, kraj, ulica, morze, rzeka, pan, itd - to rzeczowniki pospolite, które pisze się z małej litery. Dalej nie będę wyjaśniała, bo to oczywiste- co piszemy wielką literą. Wracając do bogów. W historii ludzkości było i jest wiele nazw (imion) bogów. Weźmy chociażby pod uwagę niektóre mitologie albo religie wschodu. Ileż tam jest imion bogów. Zatem, który z bogów jest bogiem w religii rzymskokatolickiej. Raczej nie Zeus. Więc kto. Jak ten bóg się nazywa? Jestem bardzo Tomaszu ciekawa.
  16. @Polman Tekst tylko wizualnie jest równy, ale nie słyszę, nie czuję w nim rytmu, wybacz Polman, wręcz jest kanciasto.
  17. Maria_M

    Żonkile i narcyzy

    @Morf Dzień dobry. Dziękuję za pozytywny komentarz:))) Pozdrawiam @Jacek_K Mamy wiosnę, kwitną nie tylko żonkile, a nadzieja dla każdego może być inna, chcę powiedzieć, że nadzieja to sprawa bardzo indywidualna, niechaj każdy swoją tworzy z nadzieją spełnienia :)) Pozdrawiam i dziękuję za uwagę. @Pan Ropuch Piękna piosenka:) Podoba mi się Twoje skojarzenie:) @Dag Lubię kolor żółty, tylko musi mieć odpowiedni słoneczny odcień. Dla takich komentarzy warto pisać:) @CafeLatte Bardzo dziękuję. Miłego:)) @Waldemar_Talar_Talar Witaj Waldemarze. Miło Cię tu znowu spotkać. Pozdrawiam serdecznie:)
  18. Piękne są polskie żonkile. Te pierwsze najżółciejsze, w wiosny promienie ubrane, ja je zapiszę wierszem. Na grządkach i rabatach poukładane wzory, bahama yellow złocisty, a z brzegu kanarkowy. Z rodziny amarylkowatych od francuskiego słowa, jonquille- żółty narcyz w okwiatach i ozdobach. Na zieloniutkim pędzie zakwita kilka kwiatów, koronką wydzierganych poukładanych płatków. Bursztynu bałtyckiego z zielenią Veronese’a, figlarne baletnice, patrzę, aż dech zapiera, przecieram ręką oczy, nie mogę się nadziwić, jak każdy przykoronek napręża swoją kibić. I wiosennego czaru song bananowy płynie, umówmy się na spacer do parku, gdzie żonkile wędrują kolorami, słońce je ciepłem złoci, w zapachy czas ubrany smakujmy, bo nie wróci MG
  19. @Marek.zak1 @Moondog91 Dziękuję za uznania. Pozdrawiam:)
  20. Maria_M

    Bez odpowiedzi

    @jan_komułzykant Witam Ciebie Janie:)) Tylko szybko wracaj, bo już ciemno. @[email protected] Raczej gdy się nudzisz, to czas się wlecze. Reasumując- to płynie jednakowo, bez względu na to, co robimy. Pozdrawiam:)
  21. Maria_M

    ostro

    Prawidłowo. Inaczej się nie da:)
  22. Pomiędzy smutnym niebem bezśniegowej zimy, a połaciami ziemi porośniętej mchami przechadza się duch czasu w mokradła ubrany, bagienno-grząskim wzrokiem wędrowców tumani. Idę ścieżką wśród bluszczy, krzak czeremchy mijam, ponad głową przepływa posępny świat szary, pod stopami podmokła warstwa z liści zgniła, Boże miej mnie w opiece, dodaj siły, wiary. Nie mogę już zawrócić, ani się zatrzymać, bo kto zaczął wędrówkę, podąża do celu, nieważne czy przemierza po bagnach i żwirach, nie sztuką jest zabłądzić pośród szlaków wielu. Życie to pajęczyna poplątanych ścieżek, bądź tu mądry, zdecyduj, która jest właściwa, pytasz mnie, jaką wybrać? Odpowiadam:”nie wiem”, musisz sam zdecydować i sam ciężar dźwigać.
  23. Maria_M

    Moja samotność

    @Oxyvia Dziękuję Oxy za wyrażenie własnego zdania. Wiesz, to zależy o jaką samotność chodzi, bo ja na przykład lubię od czasu do czasu pobyć sama z sobą. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Uściski:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności