Polman

Użytkownicy
  • Zawartość

    219
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  1. Polman

    BEZ ODBIORU

    Może się tego nie robi, ale napiszę kilka słów o idei zapisanej w tym wierszu. Bo tu trzeba troszeczkę "liznąć" wiedzy specjalnej. Co to jest okólnik, o tym pisałem wcześniej. A zwrot "bez odbioru"? Jest to zwrot stosowany w łączności radiowej ( z użyciem radiostacji) oznaczający, że uczestnik tej łączności za chwilę wyłączy radiostację i w ten sposób zakończy jej pracę. Czyli już nic od nas nie usłyszy. Teraz ideę wiersza pokażę na przykładzie. W pewnej firmie dwie panie przygotowują sprawozdanie. Mają sądny dzień, nie wiedzą w co ręce włożyć. Do ich pokoju dzwoni szef. Szef mówi: - Jutro wyjeżdżam na spotkanie. Na 14.00 sprawozdanie musi być gotowe. (to jest rodzaj okólnika, zawiera informację i polecenia działania dla podległych). Po tych słowach szef odkłada słuchawkę. (to odłożenie słuchawki symbolizują słowa wiersza: ze stemplem "bez odbioru" ). Samo życie, prawda? To tyle moich wyjaśnień :-)
  2. Polman

    BEZ ODBIORU

    okólnik to pismo, komunikat w pracy przez radiostację zawierający informację i na ogół polecenie jakichś działań przez podległych mu.
  3. Polman

    BEZ ODBIORU

    twoje myśli, twoje słowa, twoja wola - twoje okólniki ze stemplem „bez odbioru”
  4. Polman

    UTWÓR MIESIĄCA

    Dokładnie o takich kwestiach myślałem. Nie klasyfikacja "serduszkowa", ale jakiegoś fachowego gremium.
  5. Patrząc na nasz portal poezja.org dochodzę do takiej refleksji: Mielimy przez lata ziarno poezji a z tej mąki nie ma żadnych wypieków lub innych łakoci. Nie można skosztować pierogów z wybornymi rymami, keksa z wyborną onomatopeją, czy czegoś podobnego. Wszystko trafia do jednego worka i jest wynoszone na strych zapomnienia. Czasami ktoś na ten strych zajrzy, ale widząc tam tyle mącznego kurzu, szybko z tego strychu schodzi zrezygnowany. Mój pomysł jest taki. Playboy ogłaszał każdego miesiąca „dziewczynę miesiąca”, była „dziewczyna stycznia” i tak kolejno. Ja proponuje stworzenie i przyznawanie każdego miesiąca tytułu, ja go tak nazwę roboczo „Utwór miesiąca”. Już wiem, co sobie pomyślisz. Masz pomysł, OK. Ty, pomysłodawca nie będziesz robił nic a robić coś mają inni. To jest zazwyczaj gen śmierci pomysłu. Ale z drugiej strony, jak nie ma pomysłu to i nic nie powstanie. Panie Mateuszu, to Pana proszę o ocenę tego pomysłu. Gdyby taki pomysł został zrealizowany, powstałby wirtualny tomik poezji, zawierający te wybrane utwory na poezja.org. Tak można ocalić to co warte od zapomnienia i niebytu. Czy znaleźliby się profesjonalni twórcy chętni, by cyklicznie dokonywać oceny wybranych utworów ? Jak to wszystko technicznie zorganizować? To tylko podstawowe pytania. Co o tym Wy sądzicie?
  6. Polman

    Dom

    Największe moje zdumienie wywołują skrajności natury ludzkiej. Człowiek potrafi budować coś wzniosłego, nadzwyczajnego przez lata, a potem zniszczyć to w chwilę. Człowiek może dążyć, marzyć o jakiejś rzeczywistości, a gdy ją osiągnie, zamiast ją doskonalić i dbać o nią, potrafi ją zniszczyć i zohydzić w chwil kilka. Byłem zdumiony, kiedyś w Weimarze, że dom Goethego i Buchenwald są tak blisko siebie. O tym się nie da ani pisać ani czytać lekko. Ale myślę, że trzeba i pisać i czytać. Pozdrawiam :)
  7. Drobinę ziemi w dłonie biorę nabożnie, świętej krwią i trudem przodków naszych, ziemi co daje dniom naszym tu minąć, a sercom zdyszanym łaskę odpocząć. Tu myślą śmiałą czy mozolnie się trudząc, a gdy kto zbłądzi, dłoń mu pomocną podając, życzliwe słowa dzieląc czy radę w próby godzinie, budujemy nasz dom żyjąc w wielkiej rodzinie. Dzieci nam w mądrości i w latach wzrastają, modlitwy naszej codziennej słowa pamiętają: Boże pobłogosław nam w tym domu ojczystym a obdarzyć racz zdrowiem i sumieniem czystym. Ma czas miarę własną, temu nasz zrodził jego, karła - jednostkę miary dla wszystkich i wszystkiego a wzorzec-relikwia w układzie miar Piekła i Szatana, w Sèvres na Żoliborzu kultem jest otaczana. Karłem się stają prawo i nasze sumienia, karłem dziś miłosierdzie i nasze starania, dawnym bohaterom karłów dają tylko role, a karły powstałe z grobu stają na cokole. Ma czas nadzieję, w naszym ją też znajdujemy, głos wyborczy, gdy jeszcze nadal wolni idziemy, rozważny i pełen o los nasz troski, gdy oni już knuli ile karłów długim łańcuchem by nas skuli.
  8. Polman

    Prośba do Boga

    "Od Ojca człowiek otrzymał wolną wolę. On posłał tu swego Syna. On nie odebrał wolnej woli człowiekowi krzyżującemu Jego Syna. – Czy możliwy jest akt większej uczciwości w stosunku do człowieka? – Dlaczego taki akt uczciwości nam ofiarował? Nie powstrzymał ręki człowieka wbijającego gwoździe w dłonie Jego Syna, wiedząc, że kiedyś także nie powstrzyma ręki esesmana wrzucającego cyklon B przez właz komory gazowej w Oświęcimiu. Bo raz danej wolnej woli człowiekowi On nigdy nie odbiera. Nawet, gdy ten człowiek zadaje śmierć Jego Synowi lub swojemu bliźniemu. Przez posłannictwo Swego Syna pokazał prawdę, że sami jesteśmy odpowiedzialni za nasz los. On może wskazać nam jedynie przesłanie „Miłujcie bliźniego swego” jako klucz do naszego losu." To fragment ze "scen z życia w asemblerze"
  9. Polman

    Rzygać mi się chce

    Jeszcze bym to dopisał: Wnet ogłoszą, z dniem wczorajszym, W świeżym Dzienniku Urzędowym, W narodu barwy ozdobioną, Modlitwę ujednoliconą: Ojcze nasz, któryś jest w niebie święć się imię Twoje; Ty pozostań w królestwie Twoim; bądź wola Twoja tam w niebie a nasza na ziemi; chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze winy, a my winowajcom naszym nie odpuścimy; i powiedź ich na pokuszenie; a nie zbaw ich od złego.
  10. Polman

    Appendix

    Talentu pisarskiego szczerze Ci zazdroszczę.
  11. Polman

    - nad przepaścią ...

    Jedne autorytety niszczą się same, inne my sami niszczymy z dziką bezwzględnością. I tak lądujemy na duchowej pustyni, a do najbliższej oazy droga nieznana .... Jak znaleźć tą oazę? Nie jest to łatwe. Ile w nas dziś depresji, braku sensu. Tak jest gdy wiara w nas umiera.
  12. Polman

    Pożegnanie

    to nieludzkie pisać "nie ludzkie" :-)
  13. Polman

    LECHU! STO LAT!

    A Ty nie masz niczego za co mógłbyś podziękować? Za coś dobrego w Twoim życiu na czym jest napis: Made by Lech Wałęsa.
  14. Polman

    LECHU! STO LAT!

    LECH WAŁĘSA Ja urodzony dwudziestego dziewiątego września patrzę na swoje odbicie i widzę twarz innego urodzonego dwudziestego dziewiątego września. Pytam siebie - czy Judasz mógłby stać się Piotrem? Patrzę na swoje odbicie i widzę czterdzieści milionów twarzy, twarzy ludzi wolnych, którzy niosą swój los. Panie, a jednak im pobłogosławiłeś, choć był tam Judasz i on ręką skalaną dał im znak. Pobłogosławiłeś i wskazałeś drogę ku wolności, a sam powróciłeś na krzyż. Lechu! Z okazji 75 urodzin najserdeczniejsze życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności. Bułat Okudżwa śpiewał kiedyś o Włodzimierzu Wysokim takie słowa: „Jak umiał, tak żył – nie zna ludzi bezgrzesznych przyroda”. Kto ma odrobinę uczciwości w sercu powie, że to słowa mogą być o Tobie Lechu jak i o każdym z nas. nolite iudicare, ut non iudicemini A kto szarga dziś Twoje imię, niech przypomni sobie jak z Polski wyjeżdżały sowieckie czołgi za Twojej prezydentury. Gdybyś w życiu nie zrobił już więcej nic dobrego, to tylko z tego jednego powodu dla każdego Polaka powinieneś być świętym.
  15. Polman

    KLER

    KLER Na ekrany wszedł film Wojtka Smarzowskiego „Kler”. Film o bardzo mocnym przekazie. Film nie przeciwko Bogu, ale przeciwko postawie człowieka, który chce wykorzystać Boga do swoich małych i nikczemnych interesów. Chciałem uzupełnić ten obraz filmowy jednym kadrem z mojego życia. Napisałem kiedyś tekst „sceny z życia w asemblerze”. Jaki był tego powód? Głównym powodem była chęć przekazania informacji o wydarzeniu z 1972 roku, które miało miejsce w Lublinie, gdy razem z moją mamą szedłem na egzamin wstępny do szkoły średniej. Wydarzenie to budziło we mnie wiele wewnętrznych emocji. Obraz tych emocji pokazuje wiersz „1972”. Przypomnę go teraz: 1972 Są chwile, które układają nasze myśli, są chwile, które wybierają nam drogi, do mnie przyszła ona tak niespodziana, wtedy byłem na nią jeszcze za młody. Nie miałem potrzebnej dla niej mądrości, nie mogłem pomóc jej doświadczeniem, zabrakło mi wreszcie tej prostej odwagi, gdy stawała się niemym wspomnieniem. Wiódł mnie los różnymi życia drogami bym mężniał, tak jak kiedyś naród wybrany, tak czterdzieści lat minęło po tamtej chwili, nim tu wróciłem, by uklęknąć przed Panem. Przez lata dane mi było wreszcie zrozumieć, że na szczególny sposób byłem wybranym, jeśli to, czego tu wtedy byłem świadkiem, znakiem było od Niego nam przekazanym. I taka chwila stała mi się wtedy brzemieniem, brzmiącym w we mnie w cichym zapytaniu: „powiedziałeś o tym?”, zawsze kiedy niemym mijałem szukającego zgubionej drogi ku niebu. Jeśli jesteś tym wędrowcem pytającym o drogę, może pomocą będą Ci przeczytane moje słowa a ja mógł będę utrudzony zrzucić moje brzemię słowem „powiedziałem” darowanym przez Ciebie. Wspominam w nim o ciążącym na mnie brzemieniu, którego powodem było moje milczenie przez wiele lat. Z czasem zrozumiałem, że nie uniknę odpowiedzi na pytanie „powiedziałeś o tym?”. „sceny z życia w asemblerze” napisałem po to, aby powiedzieć o tym wydarzeniu tym, którzy zechcą o nim usłyszeć. Moim zamiarem było przekazanie mojego tekstu metropolicie lubelskiemu arcybiskupowi Stanisławowi Budzikowi. Nawiązałem kontakt z sekretarzem arcybiskupa (była nim wtedy inna osoba, niż osoba pełniąca tę funkcję w dniu dzisiejszym). Sekretarz wyraził gotowość przekazania tekstu arcybiskupowi. Tekst w formie książkowej wysłałem na ręce sekretarza. Upłynęło od tej chwili kilka lat. Jak sądzisz, jaka była reakcja na mój tekst? Reakcją było milczenie. Nie wydarzyło się nic. Sprawa ta nikogo z nich nie interesuje. Przyznam, że oczekiwałem jakiejś reakcji, chociażby kilku słów celem sprawdzenia, czy nie jestem po prostu wariatem. W tej sytuacji podjąłem decyzje o publikacji tego tekstu na poezja.org. Była to dla mnie bardzo trudna decyzja, musiałem przede wszystkim znaleźć niezbędną odwagę. Czarę goryczy w związku z postawą strony kościelnej przepełniło jeszcze jedno wydarzenie. Karmelici bosi maja stronę internetową www.karmel.pl. Z jej poziomu jest dostęp do ich kanału na youtube. Wpadłem na pomysł, aby link do tekstu „sceny z życia w asemblerze” opublikowanego na poezja.org zamieścić jako komentarz pod jednym z filmów z życia karmelu lubelskiego na wspomnianym kanale. I tak zrobiłem. Link ten funkcjonował kilka godzin, po czym został usunięty. A mi zablokowano na stałe dostęp do publikacji komentarzy na kanałach karmelu. I tak to wygląda. To ten mój dodatkowy kadr do Kleru. Pozdrawiam wszystkich. PS. Tekst o którym tu pisałem jest dostępny na poezja.org w dziale Proza. Jeśli mieszkasz w Lublinie, powiedz o tej historii. Może ktoś z Twoich znajomych o tym odległym już w czasie wydarzeniu od kogoś coś usłyszał? Przy okazji chciałem skomentować fakt obecności w moim tekście wybranych fragmentów z Ewangelii. Cytowane fragmenty to opis wszystkich tych wydarzeń Ewangelii, w których Jezus uzdrowił osoby chore. To wszystkie takie wydarzenia. Na nich możemy budować naszą nadzieję, gdy takiej nadziei będziemy potrzebować. Polman