"Znalazł wróbel mieszkanie"
W poddaszu pod rynną
pan Wróbel znalazł szparę.
Cieszył się, w nią wciskając,
że jest na jego miarę.
W środku było przyzwoicie
i całkiem wygodnie —
tak sucho i przytulnie,
poczuł się swobodnie.
Bardzo szybko sprowadził
tu panią Wróblową,
by w nowym mieszkaniu
była mu królową.
Rozepchnął więc łapkami,
ile mógł, szpareczkę
dla pani o krągłościach
obfitszych troszeczkę.
Tak plan snuć zaczęli —
wielopokoleniowy —
aż póki nie dostrzegli
w szparce szpaka głowy,
która dzioba mocą
jak piły motorowej
powiększała wejście
już dla pani Szpakowej.
Wyfrunęły wróbelki
szparą powiększoną,
zostawiając mieszkanie
dla Szpaka ze żoną.
Już Szpakowie gniazdować
spokojnie poczęli,
wtem państwo Kawkowie
do szpary przylecieli.
Nie patrząc na szpaki,
deskę ostro tarmoszą,
wejście powiększają,
swoje jajka już znoszą.
Im wejście jest większe,
tym mieszkanie jest mniejsze.
Kawki odpuściły —
obie się nie mieściły.
Pan Wrona obserwował
to całe zamieszanie.
„Ja jestem najsilniejszy,
dla mnie to mieszkanie!”
Podlatuje, patrzy —
wejściowa szpara wielka,
ale w środku brak miejsca
nawet dla wróbelka.
Leszek Piotr Laskowski.