Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'lęki' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o portalu
  • Różne

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Znaleziono 5 wyników

  1. "Ptaki Wątpliwości" Nie sposób się pozbyć krążących nad głową ptaków wątpliwości, co w górze kołują. To w wyobraźni, naszej sferze lękowej, dawnych traum strachy na nowo się snują. Przetwarza przestrogi nasza wyobraźnia, zmieniając rajskie ptaki w krwawe nietoperze. Drogą wspomnień kroczy głęboka bojaźń, aż nad logiką panika górę bierze. Warto analizy przegonić w zamyśle, usłyszeć te ptaki – jak i co śpiewają? Ich pieśni treść ocenić w swym umyśle: czy krążąc nad nami, prawdy nie skrywają? Może to posłańcy, co w mroku zastygli, by chronić przed naszą powtórką upadku? Choć dziobią boleśnie i kłują jak igły, szukając w chaosie, niosą prawdy świadków. Więc nie buduj klatki z grubego metalu, bo lęk karmiony milczeniem wyrasta. Rozszyfruj to echo goryczy i żalu, zanim w nim zniknie nadziei namiastka. Gdy wreszcie zrozumiesz ich skrzydeł szelest, oswoisz te cienie, co cię przerażały. Wątpliwość to tylko umysłu jest stelaż, byś w nową drogę wyruszył już cały. — Leszek Piotr Laskowski
  2. To ten czas. Gdzieś między ostatnim haustem tytoniowego dymu, a pierwszym promieniem słońca. Jest taka chwila. Nieśmiało wyłania się zza szarej zasłony niknącej nocy. To właśnie wtedy, w najważniejszym momencie życia, można odmrozić sobie palce, dotykając serca. Jest taki moment. Uderza mnie mocno w twarz. ,,Nic już się nie zmieni” – mówi. ,,Wszędzie na świecie jest tak samo. Jest wszystko jedno.” Całuje mnie w czoło i ściera jedwabną chusteczką strużkę krwi płynącą leniwie po zaskoczonej twarzy.
  3. Gdybym wolnej woli mógł posiąść skarb Rzuciłbym się w odmęt tego, co nieznane, Zerwałbym więzi, odarł ze szmat - Z łachmanów strachu i godności. Gdybym wolną wolę mógł komuś skraść Rozkochałbym go w sobie, Doprowadził go do ostateczności. Gdybym wolną wolę mógł komuś dać Przychylibym go ku wieczności.
  4. stałam się nieprzeciętna wyrwana z tłumu porwana codzienności monotonnym sytuacjom upychanym między kartki kalendarza dałeś mi nowe imię fikcyjną tożsamość która miała kształtować stawiane przeze mnie kroki w rodzącej się okrutnie toksycznej rzeczywistości byłam jak dziecko uczona posłuszeństwa tresowana niczym zwierzę w koszmarnej jawie stając się bólem i ukojeniem zaspokojeniem i głodem straciłam przeszłość by w teraźniejszości pokonać skrywaną w sobie słabość narodzić się z nienawiścią w uległości jakiej mnie uczyłeś dając ci z głębi siebie bezwarunkową miłość
  5. Lęki Z lęków i obaw wyrasta obraz przestraszonego, zagubionego, oszalałego z bólu z zazdrości, złości i obecności zwykłych – niezwykłych gości. Tylko się zaszyć, zablokować i straszyć lękami. Próbować zalać swymi łzami, tych, którzy dadzą się omamić niby dobrocią i przychylnością znaków – niestety takich odartych z odwagi, rozwagi i równowagi. Justyna Adamczewska
×
×
  • Dodaj nową pozycję...