"Kanapowiec"
Z ironią i ze złością w młodości powtarzał: „Nie dam się starości!”, jednak się zestarzał. Teraz mniej się cieszy, jeszcze mniej mądrkuje, nigdzie się nie spieszy — leniem kanapuje.
Nie myślał o starzeniu, wieku swego nie śledził, pędził ku marzeniom — tak młodość wyprzedził. Wybiegł przed jej drogę, swą energią się bawił, zdublował niebogę — starości zostawił.
Kiedy oprzytomniał, młodzieńcem już nie był, o młodości zapomniał, bo w starości już żył. Trochę tu z ironią, mówiąc to bez złości, młodzieńcy w euforii — umknąć chcą starości.
I tak idą przez życie, spontanicznie, z innymi, lata biegną skrycie — skokami wielkimi. Później już nie biegną, w starość się wpisują, nigdzie się nie spieszą — leniem kanapują.
Leszek Piotr Laskowski