Wiersz napisany ku czci Polaków, którzy zginęli podczas ostatniej wojny światowej. Wygłoszony w czasie oficjalnych uroczystości, w dniu 1.09.2025r., o godz. 4.45.
Mamo …
Tak mi zimno.
Właśnie dla Ciebie teraz wschodzi słońce, zaświeci Ci piękny dzień,
Jaki spokój, jaka cisza, nic nie słyszę...
A chciałbym teraz Ciebie usłyszeć, mamo moja,
Szum Twojego morza, śpiew lasów bieszczadzkich,
Twoje burze na mazurskich jeziorach.
Chciałbym zobaczyć jaskółkę Twoją, jak szybuje po wiosennym niebie,
I pszczoły pracujące na polnych bławatach,
Których kolor tak uwielbiałem...
Alem utulony w te chłodne trawy,
Delikatnie kołyszące się w rytmy mgieł o świtaniu...
Biłem się o Ciebie mamo, broniłem Cię jak tylko umiałem,
Dziś przegrałem.
I zostawiam Cię samą, mamo, moja Ojczyzno...
Ale Ty zrodzisz miliony cudnych serc dziewcząt i chłopców,
Którzy uniosą Cię w zaczarowany świat polskiej chwały.
Którzy uczynią Cię najpiękniejszą Ojczyzną na Ziemi...
I śpiewać o Tobie będą ptaki jesienią,
I machać skrzydłami o Tobie będą lipcowe motyle.
A deszcz ci zamruczy pieśń ku twojej chwale...
Czerwone niebo faluje nade mną.
Widzę skrzydlate, białe konie,
Co białą ciągną karetę.
Patrzą na mnie zapraszająco...
Mamo, moja ojczyzno!
Nie zapomnij o mnie.
Mamo...
Mamo...
Mamo... … ...