Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'śmiertelność' .
-
to ja zaprosiłam ją do tańca to ja umiłowałam jej twarz pierwsza wreszcie spuściłam się z kagańca moja twarz coraz krwawsza jej stopy zbliżają się do moich a moje biegną do niej pierwsze kroki jak w walcu z gracją, uczuciem, napieciem jest moim promieniem… brzydkim uczucia oddaniem albo wiecznym schronieniem? jej dłoń koścista ściska moją a moja ściska jej powoli krok za krokiem powoli nic popłochem jej twarz emanująca zimnem zawsze była moim życzeniem coraz szybciej coraz zgrabniej jej usta bliżej moich moje usta bliżej jej i tak w naszych szaleńczych tańcach nawet nie zorientowałam się kiedy to ona zaczęła prowadzić i już niczym nie różniłam się od niej i nagle zaczęłam żałować mojej propozycji żałowałam że to jedyny taniec którego się nauczyłam Umarłam w żałosnym popisie umiejętności ruchu
-
Witam w moim domu! Rozgość się Wędrowcze! Długą drogę przebyłeś? Długo u nas odpoczniesz? Czegóż się napijesz, nasz wytworny Panie? Zdejmij Swój kapelusz Zerwij Swe ubranie Zasiądźmy do wspólnej wieczerzy! Obdarz nas opowieścią! Kto na tronie zasiada? Komu sukces wieszczą?! Tak wśród głośnej gawędy Śmierć się rozejrzała Skinęła uprzejmie i Gospodarza zabrała…
-
Wstaję - krzyczę - czuję nieskończoność. Może dwie. Bo trzy to już za dużo na moją małą, śmiertelną głowę.
-
- wiersz biały
- uczucia
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami: