Tonę, idę na dno jak inne mniej ważne sprawy,
odkładające się w dalszej części głowy.
Tonę, jak tonąć potrafią tylko koty,
bo woda nie dla mnie.
Tonę, niczym kamień w morzu emocji
A Ty... Ty jesteś jak boja, azyl dla rozbitków.
Przycumuję na chwile jeśli pozwolisz,
bo tonę, tonę we łzach...
czuję, że czegoś mu brakuje, lecz nie wiem czego, POMOCY!