-
Postów
3 303 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Odpowiedzi opublikowane przez Stary_Kredens
-
-
CytatNie jestem przekonana do układu wersów, natomiast akcent na "i" bardzo mi się podoba.
Emocjonalnie - wielki plus.
Lubię takie pisanie.
Taki układ wersów pasował mi do toku myśli, dzięki za czytanie i komentarz
Pozdrawiam Kredens0 -
Bardzo dziękuję za czytanie komentarz
Pozdrawiam Kredens0 -
Rzeczywiście piękne i głębokie, dobrze że się tym podzieliłeś
Pozdrawiam Kredens0 -
nie patrzę już tak
czy to strata czy zysk
nie wiem
nie znam odpowiedzi
coraz mniej ich znam
wolałabym patrzeć tak i
nigdy nie pytać
nie usłyszeć twojego
przepraszam
wolałabym czekać i
doczekać się
razem
śmiać się
tańczyć
śpiewać
maić stół
stroić choinkę
patrzeć zawsze
pierwszy raz0 -
powinno być tę , jeszcze cały czas obowiązuje i jakaś Ty wspaniałomyślna, tylko pozazdrościć , poza tym fajne rymowanka
Pozdrawiam kredens0 -
Agnieszce
rozmowy bez rozmówcy
listy bez adresata
co na łączach błądzicie
wysłane w skrzynkach
świata gdzieś między
wlotem i wylotem
i ani wam dotrzeć dokądś
ani wrócić z powrotem
zapomniane wpół zdania
wpół marzenia urwane
gdy sen się z nagła
przedziurawi albo
potknie nad ranem
wszystkie was dzisiaj
proszę boście jak ja
nie dotkane igłą czasu
zaszyjcie najdrobniejszą
mą ranę0 -
Tak , jak kogoś oswoimy to go potem przytulajmy , a najbardziej wtedy gdy tego potrzebuje, ale powiem Ci " szczęście to piórko na dłoni przychodzi , gdy samo chce i ucieka , gdy je gonisz" chyba coś w tym rodzaju. Przyjmij to za prawdę , a reszta to premia
Pozdrawiam kredens0 -
W przedziale siedział chłopak , młody mężczyzna właściwie, czarniawy i nieco wymięty, kimał. na moje wejście podniósł głowę i po pewnym czasie zapytał przepraszając
- dokąd pani jedzie?
- do B
I tu zaczął opowiadać mi historyjkę , że zaspał , przespał swoją stację , dostał mandat kredytowy i karę i w ogóle kosztowało go to kupę kasy i teraz nie ma pieniędzy , ale chodzi mu tylko o to, abym wysiadając go obudziła chociaż w B, bo on jedzie dalej , ale chociaż w B
- O.K. nie ma problemu odpowiedziałam
Do przedziału weszła starsza pani o lasce. Ledwie się rozsiadła już opowiedział jej to samo. Wykazała zainteresowanie i współczucie po czym rozmowa zeszła na różne tematy. Coś było o kotach , psach grobach , zmarłych , bo to Wszystkich Świętych, dojazdach do cmentarzy etc. W pewnej chwili młody człowiek wyszedł. Nie miał żadnego bagażu.
- Ten chłopak coś tak, wie pani, zrobiłam znaczący ruch ręką , trochę coś ściemnia , nie wydaje się pani? może już nie wróci?
- A tak, trochę tak. Wie pani teraz każdy patrzy żeby coś dostać
- Wyłudzić no nie , nazwijmy rzecz po imieniu. Niby taki biedny, nie ma pieniędzy , to może coś mu odpalimy no nie, może na narkotyki, taki coś niewyraźny
- No tak, może tak może nie , jeśli wróci, to może zmienimy o nim zdanie.
Wrócił, z toalety jak się potem okazało , odpaliwszy się tam , bo czułam od niego fajki.
Z głupia frant zapytałam
- A jak wygląda taki mandat kredytowy , bo nigdy nie widziałam?
- Chętnie pani pokażę - i sięgnął do kieszeni, najpierw jednej , potem drugiej obmacywał spodnie rozglądał się po siedzeniu.
- Gdzie mój portfel?
- Jak to nie ma, zginął ? Historia staje się coraz bardziej zagadkowa- skonstatowałam
- A żeby pani wiedziała - mruknął i szukał dalej.
- A może został w toalecie?
Wybiegł , po czym wrócił i bezradnie rozejrzał się dookoła. Wszyscy zaczęli szukać, w tym młoda para , która dosiadła się w miedzy czasie.Portfela nie było.
Szuka , czego nie ma, pomyślałam ironicznie i oto odpowiedź na moje domysły.
chłopak nachylił się i sięgnął głębiej pod siedzenie , nic . Jeszcze jedna i próba i... jest czarny portfel w dłoni i za chwilę mandat kredytowy powędrował przed moje oczy 326 zł. Może się odwołać i 100 mu z tego zdejmą . Teraz marzy tylko o tym by wrócić do domu , wypić kawę i położyć się spać .
- Kawę przed snem - spytałam mocno skruszona moimi podejrzeniami. Mówił prawdę, chciał się tylko podzielić nieszczęściem i znowu nie przespać stacji. Jednak gdyby nie moje niedowiarstwo i podejrzenia nigdy nie zadałabym mu tego pytania , on nie szukałby portfela i tym sposobem wpędziłby się w jeszcze większe kłopoty , gdyż poza mandatem miał tam wszystkie dokumenty, wliczając w to dowód osobisty i legitymację studencką . Portfel pewnie jeździł by sobie tam i z powrotem, aż do usr. śmierci.
Jak to nigdy nic nie wiadomo i ... może czasem warto komuś uwierzyć , a czasem nie ?
Pokręcone to trochę , ale w końcu na dobre wyszło.
Na pożegnanie spytałam się , czy chce gazetę Focus do poczytania
- A chętnie , teraz na pewno nie zaśpię0 -
W przedziale siedział chłopak , młody mężczyzna właściwie, czarniawy i nieco wymięty, kimał. na moje wejście podniósł głowę i po pewnym czasie zapytał przepraszając
- dokąd pani jedzie?
- do B
I tu zaczął opowiadać mi historyjkę , że zaspał , przespał swoją stację , dostał mandat kredytowy i karę i w ogóle kosztowało go to kupę kasy i teraz nie ma pieniędzy , ale chodzi mu tylko o to, abym wysiadając go obudziła chociaż w B, bo on jedzie dalej , ale chociaż w B
- O.K. nie ma problemu odpowiedziałam
Do przedziału weszła starsza pani o lasce. Ledwie się rozsiadła już opowiedział jej to samo. Wykazała zainteresowanie i współczucie po czym rozmowa zeszła na różne tematy. Coś było o kotach , psach grobach , zmarłych , bo to Wszystkich Świętych, dojazdach do cmentarzy etc. W pewnej chwili młody człowiek wyszedł. Nie miał żadnego bagażu.
- Ten chłopak coś tak, wie pani, zrobiłam znaczący ruch ręką , trochę coś ściemnia , nie wydaje się pani? może już nie wróci?
- A tak, trochę tak. Wie pani teraz każdy patrzy żeby coś dostać
- Wyłudzić no nie , nazwijmy rzecz po imieniu. Niby taki biedny, nie ma pieniędzy , to może coś mu odpalimy no nie, może na narkotyki, taki coś niewyraźny
- No tak, może tak może nie , jeśli wróci, to może zmienimy o nim zdanie.
Wrócił, z toalety jak się potem okazało , odpaliwszy się tam , bo czułam od niego fajki.
Z głupia frant zapytałam
- A jak wygląda taki mandat kredytowy , bo nigdy nie widziałam?
- Chętnie pani pokażę - i sięgnął do kieszeni, najpierw jednej , potem drugiej obmacywał spodnie rozglądał się po siedzeniu.
- Gdzie mój portfel?
- Jak to nie ma, zginął ? Historia staje się coraz bardziej zagadkowa- skonstatowałam
- A żeby pani wiedziała - mruknął i szukał dalej.
- A może został w toalecie?
Wybiegł , po czym wrócił i bezradnie rozejrzał się dookoła. Wszyscy zaczęli szukać, w tym młoda para , która dosiadła się w miedzy czasie.Portfela nie było.
Szuka , czego nie ma, pomyślałam ironicznie i oto odpowiedź na moje domysły.
chłopak nachylił się i sięgnął głębiej pod siedzenie , nic . Jeszcze jedna i próba i... jest czarny portfel w dłoni i za chwilę mandat kredytowy powędrował przed moje oczy 326 zł. Może się odwołać i 100 mu z tego zdejmą . Teraz marzy tylko o tym by wrócić do domu , wypić kawę i położyć się spać .
- Kawę przed snem - spytałam mocno skruszona moimi podejrzeniami. Mówił prawdę, chciał się tylko podzielić nieszczęściem i znowu nie przespać stacji. Jednak gdyby nie moje niedowiarstwo i podejrzenia nigdy nie zadałabym mu tego pytania , on nie szukałby portfela i tym sposobem wpędziłby się w jeszcze większe kłopoty , gdyż poza mandatem miał tam wszystkie dokumenty, wliczając w to dowód osobisty i legitymację studencką . Portfel pewnie jeździł by sobie tam i z powrotem, aż do usr. śmierci.
Jak to nigdy nic nie wiadomo i ... może czasem warto komuś uwierzyć , a czasem nie ?
Pokręcone to trochę , ale w końcu na dobre wyszło.
Na pożegnanie spytałam się , czy chce gazetę Focus do poczytania
- A chętnie , teraz na pewno nie zaśpię0 -
samotna walka nie ma kibiców nikt nie zagrzewa nikt nie szydzi wszystko w obrębie własnych myśli i uczuć co balansują w górę w dół w lewo w prawo można się tak zapędzić w kozi róg czasem trzeba się odciąć nie zostawiać furtki bo nie załatwiwszy sprawy do końca pozwalasz wracać demonom i byle co co jest poza tobą już ale nadal ma na ciebie wpływ znów uderza bo własnych emocji nie oszukasz nigdy
0 -
-
Ty nie powiedziałeś , to ja sama zuważyłam jak zobaczyłam Twojego dwugłowego w komentarzu, a k...ę ? w Twoim rozszyfrowaniu kropki się nie zgadzają . Pozwól , że pomęczę Cię jeszcze trochę , no może tak ze dwa lata , chyba , że przerwie to koniec świata tych od Nostradamusa
Kredens0 -
Czyli napój izotoniczny dobry na wszystko i na głupotę i antygłupotę też chociaż lepiej "pod fontanną zmoczyć łeb"
Pozdrawiam kredens0 -
-
a może nawet nie tak rzadko zwłaszcza ostatnio nie mogę spać cholera tylko ten kto też nie może wie jak to uwiera włosy w poduszkę że potem żaden grzebień świata tego nie ruszy i co chwila dreptu na papierosa siusiu papieros siusiu i już sama nie wiem czy to od tego palenia i siakania nie mogę spać czy odwrotnie w końcu włączam TV i oglądam jakiś głupi film o dwugłowym rekinie też nie pomogło ranek po krótkim przespanku prawie trzeźwy a w pracy chwilowe zamroczonka tylko w autobusie jak tylko weszłam jakiś facet poderwał się i ustąpil mi miejsca o k...ę ale muszę wyglądać
dzisiaj rano kupiłam sobie różę za dwa z jak zwiędnie kupię następną0 -
Określenie leśna trochę mi nie pasuje , bo kojarzy się z lasem a nie z cmentarzem , który nie zawsze a raczej rzadko jest w lesie i ta znajoma biała postać , nie umiem jej za bardzo rozponać
Pozdrawiam Kredens0 -
Wyciąg łzy - to ma być polska gramatyka? Wiersz z jakimś zamysłem , który moim zdaniem w ogóle nie wypalił
Pozdrawiam Kredens0 -
Wzywasz niczym duchy, a trzeba z żywymi naprzód iść i tak naprawdę to nie wiadomo po co wzywasz, myślę , że to też taka trochę jesienna chandra, którą akurat rozumiem, druga zwrotka trochę niepotrzebnym powtórzeniem
Pozdrawiam ciepło Kredens0 -
Nie wiem dlaczego , ale coś rwie mi się w rytmie trzech pierwszych wersów , ale wiersz wywołuje ciepłe refleksy i to jest jego plus
Pozdrawiam Kredens0 -
Trochę niespójne - "Gdy mgnienie jest trwaniem" z " pstryk i przeminie", chyba , że trwaniem jest uczucie , tu chyba miłość a nawet na pewno, która trwa nawet po stracie i wszystko ją przypomina i przypominać będzie nieustannie jak u Prousta stracony czas , trudno wypowiedzieć tak subtelne uczucia , ale gdy ich doświadczamy wtedy łatwiej jest się z intencją autora, tu autorki zidentyfikować
Pozdrawiam Kredens0 -
CytatNo i wyczuwa się chandrę.
W pierwszych dwóch wersach niepotrzeby rym (brzegu/obfitego), a to przecież biały wiersz. Dla mnie, zbyteczne wtrącenie anglieskie,
ono nic nie wnosi, wyżej już pisze "nie płacz". Skusiłabym się na wycięcie.. "nie wbił do makówki".. nie pasuje do całości.
To niezobowiązujące sugestie oczywiście. Smutne, ale fajne zakończenie.
Pozdrawiam.
Dzięki, ale mnie to wtrącenie angielskie pasuje , bo dodaje kobietę i jest na tyle znane , że rozpoznawalne i rozszerza wiersz a wers z makówką , bo byliśmy i jesteśmy uczniakami w szkole życia , a wszkole tak się mówiło , przynajmniej u mnie
Pozdrawiam Kredens0 -
W pierwszej zwrotce oksymoron , bowiem żywiołu nie mozna rozegrać, rozgrywa nas więc nie możemy tego umieć" Nic dwa razy się nie zdarza"
Ale dobrze napisane pobudza do refleksji
Pozdrawiam kredens0 -
CytatJoł
napiera i świszczy - tak jest poprawnie
Przy tym warto pamiętać, że ptak już świszcze lub śwista :)
Moim zdaniem zbyt duże nagromadzenie czasowników, teoretycznie powinno to dynamizować tekst, tutaj sprawia wrażenie sztucznego. Pierwsze wersy strasznie przypominają za to banalne haiku. Co do wtrętu angielskiego, na luzie mogłoby być zastąpione tłumaczeniem polskim. O ile zazwyczaj nie mam nic przeciwko różnego rodzaju makaronizmom czy całym zdaniom w językach obcych (spójrzcie na Tadeusza Różewicza, pomyślcie, że to znak czasu), tak tutaj nawiązanie byłoby równie dobrze widoczne. O tak o jakby wyglądało byłoby równie spoko chyba:
nie płacz
kobieto nie płacz
--
Pozdrawiam
Michał Małysa
http://www.mojwierszownik.pl
Tak , ale właśnie słuchałam Marleya i tak jakoś..dzięki za cały komentarz. Weszłam na Twoją stronę - ciekawa , jeszcze pozaglądam
Pozdrawiam kredens0 -
pod krzyżem
tuli mnie w ramionach
kopytkiem trąca
po włosach głaszcze
kosmatą ręką
Bóg ma przybite
cierpię0
bez tytułu
w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Opublikowano
Ano , nieśmiertelna , a czy bezbarwne , to rzecz osobistego odbioru , co szanuję i pozdrawiam Kredens