Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

violetta

Użytkownicy
  • Postów

    19 103
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    57

Treść opublikowana przez violetta

  1. dziękuję:) wiersz jest po poprawce:) zmieniłam :)
  2. to nie są bukiety tylko sprzęty:)
  3. jestem za pomaganiem sobie nawzajem:)
  4. dziękuję, że wzruszyłam :)
  5. Chciałabym, aby trwał poranek, gdy zahaczasz muśnięciem o rzęsy. W oczach występująca z brzegów woda, a my obejmujemy się w jej szumie. Całujesz jak świerszcz cykający w kwiatach. Patrz - słońce.
  6. masz rację :) zrobione :)
  7. dziękuję, jest w 1 os. bardzo często jego wspominam :)
  8. Lubię o poranku budzić się, oddawać serce, rozgniatając puch w dłoniach, co do drobinki, oddechu. A ty ciepłym woskiem sklejasz drzewa, nakrywam usta i całuję długo. Mam ochotę na czułość, na kawę z mlekiem, słodki chleb z malinami.
  9. sweterek :)
  10. naśladuję kwiat delikatnie chwytam księżyce spadające z gałązki jak rosa w milczeniu zdejmuję tylko w białej koszuli i kolorowej bieliźnie błyszcząca z radości kiedy oddychasz ze mną ciepło
  11. dziękuję, taki był zamysł, a w pierwszym pisaniu miałam inne myśli:)
  12. Jesteś uległy jak bursztyn, który płonie. Najpierw cicho, potem srebrnym świstem dobiegasz, żyłki niczym struny. Zrobiliśmy słońce, że mrugnięcie radosne. Dla ciebie bardzo bym chciała rozciągnąć oczy. Przyklejasz się, włosy w buzi, w zmieniających pozach rozkwitam rozetą.
  13. jeszcze gałązki niekwitnące improwizuję jakbym chciała zatrzymać płatki w dłoniach jakby biło tam serce a myśli się rozpływają miękkimi baziami głaszczesz policzki bzem w który wtulam twarz twój zapach wgryzł się
  14. Być może jest ostre, ale chciałam dopełnić ukłonem, ale tylko nogi się krzyżują :) strasznie to lubię :) piękna muzyka, dziękuję:)
  15. uczę się tańczę na łyżwach przenosząc twoje ruchy ułożenie nóg i ramion niczym wodna lilia przysiadają wysepki lodu kiedy oczy drżą z wyciągniętymi rękami zastygasz we włosach w ukłonie pokazuję pachnący i błyszczący kwiat
  16. idę za szelestem i ruchem jak chłód wpełza w trawy ogrzewam ciepłem z gałęzi liści mchu miękkim futrem nie kładziesz u stóp bierzesz między siebie żeby oddać od wędrowania rysy różowe płatki nić łączącą z tobą
  17. chciałabym tak bardzo napisać przy kilku słowach marzną palce resztki lodu i mgły zabrał płatek jak wachlarz pieścisz zimowym słońcem łagodne rysy woda na śniegu a w sercu odbicie śpiewam wyraźniej w deszcz
  18. przepraszam.
  19. wystarczy.
  20. właśnie, to proszę się tak nie zachowywać.
  21. bo to trochę chamskie.
  22. wariaci;)
  23. boję się pierwszego śniegu gdy zawisa w powietrzu cichnę przyglądam płatkom jak przed nimi uskoczyć zakwitłe krokusy kładę na policzkach odrysowujesz zielone żyłki w piąstki zaciśnięte ręce w bieli powoli bledną
  24. nie wiedziałam zwisający kwiat o skrzydlatej lekkości piękny z rękami przytulonymi do kolan nie znalazł lepszego miejsca odchylam się daleko w tył mój cień i ja wokół wszystko przezroczyste rozpieszczam przez okno przez resztę dnia należysz do mnie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...