wiesz co najbardziej mnie ugryzło, te Twoje dziwne sugestie, że się do mnie nie wybierasz. pod każdym swoim wierszem pisałeś, że się do mnie nie wybierzesz. ja Ciebie do siebie nie zapraszałam, po za tym jak się kogoś nie lubi, to nie zaprasza. nie musiałeś mnie tym stresować, jeżeli zależy Ci na moim sercu. moje serce bardziej skłania się do Boga niż do Ciebie. nie jestem katoliczką, nie należę do żadnej religi i do żadnej sekty. wyznaję tylko swoją, autentyczną wiarę w postaci jednej osoby. nic nie będę cofać, nie jestem dzieckiem. czy się wyłączysz z portalu, założysz sobie kolejne konta, nie ufam Ci, po co tak pisać jakieś bzdury i udawać wariata.