@Whisper of loves rain „chodzi po mnie jak cień po wodzie” - to fajne, wyróżnia trzecią zwrotkę, robi z tego opisu coś osobistego, zatem prawdziwego i oryginalnego. Reszta mimo staranności grzęźnie w „oddechach”, „dłoniach”, „słowach”, czyli wariacjach na motywie. Fajne masz te próby łapania w słowach swojego czucia, odczuć, ale jak zaczynasz używać toposów, skojarzeń, znanych obrazów, robi się nudno. Jak mówisz „czuję”, to przekonuje, kiedy zaczynasz opisywać – jest słabo. Pozdrawiam.