Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jan Słoneczko

Użytkownicy
  • Postów

    38
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Jan Słoneczko

  1. zakłóca ciszę tylko rechot żab będzie deszcz
  2. z bram niebios bóg ojciec patrzy w dół jasne oblicze Pozdrawiam Jacku J
  3. furia szalona w niewinność mieczem tnie bramy piekieł Dzięki aluna Pozdrawiam J
  4. dziecko płaczące matka do piersi tuli droga mleczna
  5. Dzięki ..Stansławie , sugstia na miejscu Pozdrawiam J
  6. Miło mi -....HAYQ Dzięki ..i ja się kłaniam J
  7. wargami wszystkich zmysłów splecieni zrośnięci korzeniami podświadomości nadświadomości dusznych rejonów co kłębią się tęczą się w oku duszy i łączą strunami miłości rozkoszy cielesnej by owoc radosnej ekstazy odrodził dwie dusze i ciała w jedności
  8. śnieżona góra wabi- jak zwiewna diwa kondukt żałobny
  9. nie przychodzi do mnie szczęście ani ładna dziewczyna wszystko przechodzi obok ?, myśli radosne ?, dawni przyjaciele ?, duże pieniądze tylko starość przychodzi, bez pytania czasem słońce zaświeci no i gwiazdy gromadnie smutek, ten też stoi zawsze u mego boku taki jeden przychodzi coś zabiera i ucieka na kartce w kalendarzu zostawia wiadomość ( szczęśliwego nowego roku ) -bezczelny-
  10. szły jedną drogą raz,świętość z nauką one bolały Pozdrawiam p. bazyl prost J.
  11. Przez cierpienie do zbawienia Ale dlaczego cierpienia A nie rozkoszy drogą Iść mamy Taki dylemat wciąga go I dlatego czy wbrew... Jego pragnienie rośnie śmierci No i przerasta go mimo woli Czytam to z jego oczu rąk i nóg Nie może oderwać ust Od kielicha jej warg Tej tajemnicy zapomnienia zdroju
  12. W zachwycie -wierszem szedł przez życie Tęczą niebo mościł W miłości w rozpaczy Smucił Ranił Krwią broczył Wielki biczownik Porażony poezją Tylko od czasu do czasu Błyśnie żar jego gwiazdy
  13. uczta sikorek przy świecach lodowatych kot łyka śliny
×
×
  • Dodaj nową pozycję...