Łażenie po Galeriach zastępuje dziś niektórym dawne wypady do Łazienek,
a nawet "rejsy" po Wiśle ( do Młocin?) Oczywiście nie grudniowe, przedświąteczne.
Te, poza "Konsu-mentami" spędzało się w kolejkach, by popatrzeć na szynki, schaby,
balerony i śmiertelnie zdziwione tym faktem żywe karpie.