a i ta poemo... homeopatia
S.A. szarża DNA, bandaż raz; Sas.
że tamę? ba, labę ma też
sękate i boki; kobieta? kęs...
Olo, start solo
e, i pas? opaska, jak...
o, do bani lody, dolina bodo
reżim i ci, mi żer
w czasoprzestrzeni
odławiam krótką chwilę
na wspólnej linii
sjesta w ogrodzie
ciebie i mnie spowija
ta sama cisza
swobodna przestrzeń
przenikające myśli
gdy nie ma granic
U nas zaczęła się jesień kalendarzowa, a gdzie jest teraz lato?
Czy lato można dogonić i za ile zł?
Ilu ludzi wybrało się właśnie w... stronę słońca i jakimi drogami?
Lata zawsze żal :l
A woła i zda trak; karta działowa.
Ile (?) i z/dzieli.
U, że jaka ta moda na dom? A taka, jeżu.
A kusa... ta suka.
A psu - Baron :) Nora? Bus - pa.
Ot, wabi i bawi to.
Mam Elu ule, mam :(
To matoł dąż i żądło tam, ot :l
Salwa! Miodowo wodo im, a w las.
Mieszczka pewna, apetyt nie lada,
z wielką chęcią co rusz, to dojada;
przez wzgląd na masę ciała
mniejszą ilość bym chciała,
bo od porcji, jak wyżej, ja padam.
wspólna wyprawa
porządkowanie domku
pszczoły aktywne
wnętrze mieszkania
na półce zapas miodu
jesienny zegar
upalne lato
z głębi alejek pachnie
ciepłym piernikiem
pszczółka nad głową
krąży szukając przejścia
na drugą stronę
......
kolejna wiosna
pszczółka uparcie lata
wokół mej głowy
rozbrzmiały szanty
w nietypowej oprawie
został ktoś z mięty
odpływ po szantach
oszołomiony majtek
pomylił okręt
odpływ po szantach
majtek oszołomiony
okręt dryfuje
okręt dryfuje
przybijają przybrzeżne
echa szantowe
krzyczące mewy
jedna opadła na dno
jedna w odlocie
szumiąca muszla
rybak wpatrzony w orze
śni złotą rybkę