@Henryk_Jakowiec
Henryk mniema, że wyjątkiem
jest od kiedy dadaistą,
ale ja tu prezentuję
rzecz aż nazbyt oczywistą.
Taki mam przypadek bliski,
na obszarze, gdzie żyjemy;
gdy ja wstaję - on zasypia,
prawie się nie widujemy.
Zabawię się cyrkulacją;
nikt z nas nie jest idealny,
urodziłam się w południe,
ów na podwieczorek trafił.
Mądry wolał przed fajrantem.
Raźny... wpadł o czwartej rano;
pierwszy wyniósł się w zaświaty,
przed dzień dobry - po dobranoc.
Nie jest wcale nazbyt łatwo
wspólną w dobę wpleść godzinę,
a więc zawsze jest obawa,
że przypadkiem się rozminie :)))