Czuję bezsens i pustkę , ogólny bezmiar wszystkiego
Nie naniosę tu szczęścia , nie naniosę niczego
To i owo , tu patrzy
Tchem mnie woła... , jakby dookoła
Nie ktoś , nie coś... udaje
BOSKIEGO PROFESORA
Czy to nie ludzka zmora?
Widzi we mnie nieśmiałego amatora...