Daj mi panie Boże choć nędznie kroczyć w królestwie doczesnym.
A żeby czekając na właściwe się nie wypalić nie żalić.
Bo jaka jest mądrość życia w umartwieniu?
Żeby inni lepiej mieli, a ja w omdleniu i zamartwieniu,
mądrości nabiorę czy poświęce się bez celu ?
Dwie życia warstwy razem całość tworzą.
Gdy ktos duszą zaradny, a ciałem szkaradny to chwała mu należeć sie musi?
Gdy człek za życia zaznawszy czegóś wznioślejszego będzie potępiany to świat nasz się zadusi.
Bo po cóż żyć jak człowieka nic nie kusi?
Choć nie na tem kształtuje się rzecz co dobrze rządzi światem.
Bo być ma brat innemu bratem.
Trzeba pomóc wodą, kwiatu latem,
czy rzec mróweczce o pobliskiej rzeczce.
I wtej życia wycieczce kat jest dalej katem, choć to dobro rządzi światem.