Dziś, gdy świt obudził dzień,
Gdy i ciało nie chce żyć,
Samotnością obrośnięte serce,
Szepta cicho: „Panie, dokąd iść?”
Ty wiesz… Ty jeden wiesz…
Jak przetrwać nagły cios?
Nagle cięcie, ostrzem losu?
Lament sowy, kruka śpiew?
Ty jeden wiesz…
Dokąd iść, by przestać czuć?
I gdzie stanąć w kolejce,
Po upragnioną dawkę szczęścia?
Ty jeden wiesz…
Ty jeden wiesz …
Czy Ty jeden wiesz…??