Płaczę ja
Płacze świat
Staję na rozstaju dróg i patrzę w obie strony
Po lewej stronie wysokie góry sięgające chmur które swoją egzystencję zawdzięczają Bogu
Po prawej stronie las gęsty niczym gwiazda neutronowa
Dokąd iść
Kto mi doradzi
Czy jeżeli mój płacz ucichnie to i świat się uspokoi
Tylko jak powstrzymać łzy
Czy znajdę się kiedyś w hesperyskim sadzie
Boże mój