Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sara Gieniusz

Użytkownicy
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Sara Gieniusz

  1. Jestem po prostu zwyczajnym człowiekiem Zagubiony w tym pustym świecie Czuje, że widzę więcej niż inni Widząc tyle, czuje się winny. Potrzebuję kogoś, kto mnie zrozumie Jako osobę, nie tylko, co umiem Ludzie patrzą tylko na wiek i wartość Gdy jesteś młody, usta masz zamknąć. Bo widzisz prawdę, nie tylko rolę Jak o tym mówisz, tracą kontrolę Kim są ci „Oni”? Którzy chcą władzy? Nie tylko rząd, ale rodacy. Rodzice młodych, najbardziej są tacy Dominacja, kontrola, to ich fasady Stawiać na pionie, to ich zasady Wolą górować i dążyć do władzy. Bez ich wpływu, to królowie nadzy Jak powiesz jedno, tracą fasady Maski spadają, pokazując twarze Zgorzkniałe, zlęknione i przestarzałe. Uśmiechem, perfekcją, szczelnie chowane Zanim zobaczysz, co jest ukrywane Temat urwany, zamknięty na stałe Wolą posłodzić gorzką prawdę. Tym cukrem, co wytworzyli sami Maski, fasady, w teatr zamieniali Ci właśnie na wyższym poziomie Fałsz to ich ostatnie bronie. Wsadzą tych młodych, co prawdę głoszą Do klatki, więzienia, tylko milczenia Czy rządy, psychologowie, królowie Ich jednym celem, jest zagłuszyć problem. Jesteś tym dzieckiem, co fakty kryje Przed tymi starszymi, co fałszem bije Ciało wraz z duszą Kryć prawdę muszą Czujesz i widzisz, że to jest martwe To społeczeństwo, uśmiechów i wrażeń Odstajesz od reszty, nikt cię nie przyjmuje Bo nie wejdziesz w ich świat, pełen słodkich złudzeń. Przy stole powiedzą „Jesteś młody i ciesz się życiem” Za plecami narzekają na młodych bycie Umniejszając tego młodego człowieka Pragną kontroli, która nic nie zmienia. I jesteś skruszony, nie wiedząc, co zrobić Prawda zamknięta, zaczynasz się głowić Czy jeszcze ktokolwiek mnie usłyszy? Czy mam być tu w kącie, siedząc w ciszy? Teraz czujesz, że wszystko straciłeś Chciałeś im pomóc, tylko winiłeś Bo za prawdę uciszany i umniejszany W rolę dziecka nieświadomego wsadzany. Lecz jest ktoś taki, kto cię rozumie On mówi do ciebie, nie musisz nic umieć Też mówił prawdę, był jedynym kluczem Kluczem do miejsca, prawdziwego zrozumienia. Miejsca dla tych, co ukojenia pragną Dla tych, co idą za prawdą Zginął na krzyżu dla ludzi zbawienia Dostał pogardę od każdego pokolenia. On jest prawdą i drogą i życiem Powiadał to ludziom, odwdzięczyli się biciem. Biciem jego po plecach za prawdę Dali koronę z ciernia, pokazując pogardę Jego pierwszego nienawidizli Za miłość i prawdę, po plecach Go bili. Kim On jest, że cierpiał za miłość? Dlaczego ten opis tłumaczy mi wszystko? Znajduję w Nim siebie, widząc Jego litość Nie zasługując, dostaję Jego miłość. Ten, który jako pierwszy właściwy Łagodny, dobry, jedyny sprawiedliwy Ten, z którego szydzą pokolenia Był powodem świata zbawienia. Ten, od którego się odwracali Tysiące lat ludzie wyrzekali Ten, który stworzył cię takiego Jego śmierć bramą do Królestwa Niebieskiego. Najsilniejszy ze wszystkich, Panem wszystkiego Wysłany przez Boga wszechmogącego Na ziemii krzywdzony, wyrzekają się Jego On Panem Królestwa Niebieskiego Uzdrawia tych, co wierzą w Niego. Lecz zamiast z pogardą do ludzi podchodzić Tych skruszonych idzie uzdrowić Tym co pragną sprawiedliwości Daje im miłość z Jego litości. Więc w tej klatce, w która Cię zamknęli Roli dziecka, nieświadomego w celi Jest z tobą Jezus i miłość, którą skruszeni mieli Daje ci ją, jego krwi kielich. Do tych co prawdy, miłości szukają Jego słowa świat uzdrawiają Krew, płynie Jego litość Którą dostają przez Jego miłość. Może teraz szukasz Go wzrokiem Może teraz nie widzisz Go okiem Tego co blisko skruszonych Dobra i prawdy są spragnionych. On tu jest, niewidoczny okiem Zobaczysz go w sercu, On już jest w Tobie. To wszystko w tym świecie jest niesprawiedliwe, Ty, Ja ludzkość, niewłaściwe. Więc Jezus na krzyżu, On sprawiedliwy Pokrzepia tych skruszonych, tych wadliwych Jedyne czego On chce od Ciebie Żebyś uwierzył w Jego istnienie Przez Jego śmierć, twe grzechy odpuszczone Twe ognie i nerwy już wygaszone To czego brakuje, odnalezione Wierz w Niego, idź za dobrem. Na zło nie odpowiadaj złem Kieruj się tym, co Jezus pokazuje Dobro i piękno, zadowolenie Naśladuj Go, wierz, a zobaczymy się w Niebie. Zdejmij już z siebie tą napiętą pięść Jezus Ci odpuścił przez Jego śmierć Gdy tylko uwierzysz, że On tu jest Był i będzie ponad twój kres. Przyjmij jedynie Jego litość Poczujesz w sercu jego miłość
×
×
  • Dodaj nową pozycję...