Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

sebbijop

Użytkownicy
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez sebbijop

  1. Piosenka na pory deszczowe Brakuje w niej słodkich słów Słowa niezbyt kolorowe Słychać w nich męczący trud Dźwięki na chwile mroźne Tak niezbyt wygodne są Nuty nie za bardzo proste Nie układają się w piękny głos Ołówek łamie się w pół Od marnych, bolesnych zapisów Autor musi wierzyć w cud By od myśli nie umarł w zaciszu Kartki lęgną się na Ziemi Nikt nie liczy na czyste niebo Jeśli ten stan się nie zmieni Wnet popadnie się w ciemność Rękawy są zakasane mocno Choć na nich są widoczne plamy Twórca nie pójdzie drogą prostą Gdy wciąż potyka się o skały Autor chce mieć doskonałość Choć sam na grochu klęczy Poddaje nurtowi swe ciało I czuje się w tym wszystkim piękny
  2. Sprawne jak łącze Do raju zmierzające Głośne jak dźwięki Melomana dur senny Proste jak linia Która drogi się trzyma Trudne jak myśli Filozoficzny wyścig Mocne jak trunki Żywota stan brudny Gorzkie jak atrament Dywagacji lament Słodkie jak obraz Zielony stan dobra Wzniosłe jak obelisk Jawna myśl zwycięży Ponowne jak anegdoty Układ skrajnie prosty Czasowe jak treść gazety Niejedna struga poety Refleksyjne jak czas Wrażliwość dziennych gwiazd Bezimienne jak kleks Gorycz w obliczu łez
  3. Zbyt łaskawa by ją opisać Nie tak prawa jak prawda Zbyt teatralna by była zwykła Gaśnie w cudzych gwiazdach Zbyt tajemnicza jak na nas Poezję życia chce badać Nie tak liryczna jak zakaz Choć gładzi nas jak fala Sympatyzuje się z pustką By dowieść swojej racji Patrzy niewinnie w lustro Choć bywa aktem kreacji Lubi figlować tak długo Nie trzyma się żadnej ramy Rozmawiać z nią na próżno Gdy nagle odsłania rany Tak niestosowna w swym guście Że nie może znieść krzyków Miewa napady puste Choć bez trefnych wyników Leczy się tylko w próżni Nabiera tam oddechu Jej czas może się różnić Choć bez żadnych względów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...